Lublinianka straciła prawie 240 000 zł w wyniku oszustwa bankowego
10:01 02-12-2025 | Autor: redakcja
Do policjantów z V Komisariatu Policji w Lublinie zgłosiła się telefonicznie córka 67-latki. Zawiadomiła, że z konta matki zniknęła znaczna suma pieniędzy i podejrzewa, że mogło dojść do oszustwa. Funkcjonariusze natychmiast udali się na miejsce, jednak początkowo zastraszona kobieta nie chciała ujawnić szczegółów zdarzenia. Dopiero interwencja naczelnika wydziału kryminalnego skłoniła ją do wyjaśnienia całej sytuacji.
Z relacji 67-latki wynikało, że do jej domu zadzwoniła osoba podająca się za przedstawiciela Narodowego Banku Polskiego. Oszust poinformował kobietę, że doszło do wycieku danych i ktoś może włamać się na jej rachunek. W celu „zabezpieczenia” pieniędzy została poproszona o stopniowe wypłacanie środków i przekazywanie ich kurierowi. W ciągu kilku dni lublinianka przekazała oszustom łącznie blisko 240 000 zł. Jak się później okazało, w planach przestępców było wyłudzenie dodatkowych 200 000 zł.
Policjanci prowadzą obecnie poszukiwania sprawców tego przestępstwa. Funkcjonariusze apelują o szczególną ostrożność przy dokonywaniu operacji finansowych, zwracając uwagę, że oszuści coraz częściej podszywają się pod pracowników banków, wykorzystując zaawansowane metody manipulacji.
Niech się zgłosi choć jedna osoba mająca debet lub okrągłe „zero” na koncie do której zadzwonił ktoś podający się za pracownika banku z ostrzeżeniem o zagrożonych środkach.
lewatywa seba np.
ciekawe w jakim banku ma konto, coś mi się wydaje że to właśnie z banku dowiedzieli się ile ma oszczędności kobiecina, nie od dziś wiadomo że banki są największymi złodziejami . w szczególności pko bp
Przecież dzwonili z „Narodowego Banku Polskiego”, a więc zupełnie „na czuja”, gdyby mieli jakieś „przecieki wewnętrzne” to by podali nazwę banku, żeby się dodatkowo uwiarygodnić.
Swoją drogą tak się dać zrobić, to trzeba już zupełne kiełbie we łbie mieć, szczęście w nieszczęściu, że córka przytomniejsza niż matka.
Może specjalnie dla zmyły nie podał nazwy konkretnego banku aby nie naprowadzić na trop.
Smutna prawda. Jest zbyt mała kontrola nad tym co robią pracownicy banków.
… ciekawe skąd oszuści wiedzą kto ma kasę i jaką…
Bo myślę, że wiedzą, że do mnie nie warto, bo nie mam.
Nie wiedzą.Do mnie też dzwonili z 10 razy.
Straciła prawie 240 000 zł w wyniku oszustwa bankowego – miała to straciła…
Dobrze jest więc nie mieć (a zwłaszcza w bankach).
Co tam kasa! Dobrze, że cnoty nie straciła.
… nie można stracić czegoś, czego sie już nie ma i to od wielu lat
…po rekonstrukcji można stracić i raz i dwa i trzy itd.
67 lat i trociny we łbie
do mnie dzisiaj dzwoniła ukra podając się za pko bp – dlaczego państwo nie chroni nas przed takimi złodziejami ??
Znowu zagrożone oszczędności, ale tym razem poszły nie na rachunek techniczny, tylko do kuriera🤣🤣🤣🤣🤣
Nawet mi jej nie szkoda. Tyle się mówi a dalej znajdują się JELENIE!!!