Lublin: zwłoki mężczyzny znalezione w Zalewie Zemborzyckim. Trwa ustalanie jego tożsamości
15:00 31-03-2026 | Autor: redakcja
W poniedziałek, 30 marca, około godziny 17:34 doszło do tragicznego odkrycia na terenie Zalewu Zemborzyckiego. Spacerowicze zauważyli unoszącą się na wodzie kurtkę, znajdującą się w odległości około 10 metrów od brzegu. Zaniepokojeni sytuacją powiadomili służby ratunkowe, podejrzewając, że mogło dojść do utonięcia.
Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną oraz policję. Ratownicy zwodowali skuter wodny i dopłynęli do wskazanego miejsca. W trakcie działań dostrzegli w trzcinach, tuż przy brzegu, ciało mężczyzny. Zwłoki zostały wydobyte na brzeg zbiornika.
Na miejscu pracowali policjanci oraz prokurator, którzy prowadzą czynności mające na celu wyjaśnienie dokładnych okoliczności tego zdarzenia. Trwa również ustalanie tożsamości zmarłego. Ciało zostało zabezpieczone i skierowane do badań sekcyjnych.
Śledczy nie wykluczają żadnej z możliwych hipotez, a dalsze ustalenia będą zależne od wyników prowadzonego postępowania.
widziałem dryfującą czarną kurtkę już w niedzielę koło godziny 16
czy znana jest data utonięcia?
W takim tempie publikujcie te komentarze , jak by to szło przez Moskwę Pekin Tokio , na końcu Pentagon daje zgodę, bo nieszkodliwe dla otoczenia 😉
Kurtka osobno, zwłoki osobno. Niezła zagwozdka dla prokurwatury krajobrazowej. Aplikanci nie będą spać po nocach, żeby to rozkminić. I tym sposobem rozszyfrowałem swój nick.
Admin lublin112 – dawaj mi na mail uzasadnienie usunięcia mojego wpisu. I to raz, na jednej nodze. Tu nie sąd , nie będę czekał do usr… śmierci na to uzasadnienie.
Proszę o wiecej szczegółów w aktualizacji tej sprawy, może to porachunki bandytów były.
Smacznego dla wędkarzy
Ja go znam, nazywa się John Doe.
Pewnie jakiś nawiedzony wedkarz
jaki był sens ciągnąc ciężką ciężarówkę która pali w opór paliwa. busik by wystarczył.
Ktoś kto wysłał tą ciężarówkę powinien zapłacić za paliwo z własnej kieszeni.
Straż pożarna już tak ma. Dzwonisz z pierdołą i na sygnale przyjadą 4 wozy.
Za to, gdy już dodzwonisz się do straży miejskiej (co nie jest proste), że 8 samochodów blokuje chodnik to przyjadą po 4 godzinach i dadzą pouczenia.
bo w straży pożarnej nic się nie robi, to i mają czas przyjechać od razu do zgłoszenia
no busik tez jest przeciez oni daja wszystko co maja