05/06/2026
690 680 960

Lublin: Wjechała w naukę jazdy, po chwili cofając uderzyła w busa

Wyjątkowego pecha miała dzisiaj po południu jedna z kierujących. Uderzyła najpierw w jedno auto, po chwili cofając, w drugie.

Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 15 w rejonie skrzyżowania ulic Mełgiewskiej, Turystycznej i Graffa w Lublinie. Jak nas poinformowano, kierująca peugeotem kobieta, nie zachowała należytej odległości od poprzedzającego ją pojazdu i uderzyła w tył skody. Był to pojazd egzaminacyjny lubelskiego WORD-u.

Kierująca peugeotem widząc co się stało, postanowiła cofnąć swój pojazd. Włączyła wsteczny bieg i nie upewniając się, czy może manewr wykonać bezpiecznie, zaczęła cofać. Wtedy uderzyła w stojącego za nią dostawczego forda.

Zdarzenie zakończyło się na niewielkich uszkodzeniach pojazdów. Nikt z podróżujących nie wymagał pomocy medycznej. Kierujący byli trzeźwi. Jak ustaliliśmy sprawczyni zdarzenia nie poczuła się do winy za kolizję i nie przyjęła mandatów karnych.

Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy od czytelników – DZIĘKUJEMY!

(fot. lublin112)
2016-03-22 18:27:01

46 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Powinna zamienić się miejscami z egzaminowanym kierowcą…

  2. Ocena: 0

    Szkoda kobietki na dzień dobry dostał 12pkt i 500 zł obligatoryjnie

    • szkoda ci ?
      inaczej byś pisał jak byś to ty spotkał taką ……..
      nie wszyscy nadają się do prowadzenia samochodu.

    • Jak dostała, skoro nie przyjęła mandatu..

  3. znowu baba za kierownica???

    • no ja baba jestem jeżdżę tyle lat i w życiu żadnej stłuczki dlatego nie rozumiem dlaczego pan wszystkie baby do jednego wora pakuje

      • Święty Mikolaj
        Ocena: 0

        Tutaj worków jest kilka, np jeden z LSW, drugi z BMW.

        • Święty jeszcze LUB, LC ,LLE DO WORA

          • Ocena: 0

            a co ty masz do LUB- raczej LKR bym napisała

          • Ocena: 0

            No i masz!,a nie dalej jak wczoraj pisałam o tym ze powiesiłabym na sygnalizatorze wszystkich tych co mi na zderzaku siedzą. a hamulce mam brzytwa, wiec się strzeżcie baranie móżdżki za kierownicą.

          • Ocena: 0

            @Kierowniczka Czasem, niestety, brzytwa bywa tępa – niektóre osoby za kierownicą, również 😉

        • Ocena: 0

          Trzeci z babami…

        • Myślicie, że jak jeździcie z LU na zderzaku to jesteście mistrzami kierownicy…?

      • Ocena: 0

        Sporo kursantek jezdzi lepiej niz nie jeden „facet”. Pozdrowienia dla wiecznie spieszacych sie i trabiacych „specjalistow ” na drodze, ktorzy zawsze lepiej wiedza co nalezy zrobic i jak sie zachowac na drodze a nie znaja podstawowych przepisow. To Wam trzeba w glownej mierze sie ogarnac i dajcie uczyc sie ludziom w kulturalnych warunkach. Potrafie zrozumiec pewne negatywne zachowanie na drodze, ale dlaczego tak malo kierowcow pamieta, ze kiedys tez sie uczylo ?

        • milion na kołach na wszystkim co jeździ
          Ocena: 0

          Pozdrowienia dla pana Instruktora z rocznym prawkiem i dorobkiem 2 tysięcy kilometrów po kursie instruktorów za 3 tysiące zł, ale za to posiadacza okularów przeciwsłonecznych i smartfona z ekranem minimum 5,5 cala, zwolennika jazdy po mieście z prędkością w porywach 30 km/h i świadomego, że za wykroczenia płaci pan Instruktor, więc ostrożnie i powolutku. Jak widzę tych małoletnich instruktorów pełznących tempem ślimak po ulicach to mnie ogarnia dziki śmiech.

    • Ocena: 0

      peugeotem i wsio jasne te auta sie same rozbijają, a to koło odpadnie a to szyba wyleci a to gaz sam sie wciśnie – paranoja z tymi francuzami…

  4. Jakiego pecha? Popisała się głupotą i tyle. Jakby zachowała odległość do niczego by nie doszło no i jeszcze gdyby raczyła spojrzeć w lusterko wsteczne, gdy cofała no, ale po co?

    • Ocena: 0

      jakiego pecha ? jaka głupota ? ot poruszała sie peugeotem i wsio jasne, szczęście że bez ofiar w ludziach…

  5. Najbardziej to ucierpiała osoba która zdawała. Znając życie to egzamin już pewnie po rybach.

    • Kursant zdal prawo jazdy

      • Zdał? Kolizja (nawet jeśli kursant nie ponosi winy za zdarzenie) kończy się zawsze przerwaniem egzaminu. Jeśli nie było winy kursanta, to może wnioskować o powtórzenie egzaminu na koszt WORDu.

        • Ocena: 0

          Nie prawda, koleżance na egzaminie też wjechała jakaś pani w eLke, ale kontynuowała egzamin bodajże na innej i również zdała. Choć oczywiście miała możliwość zakończyć egzamin i zdawać już bez kolejnej opłaty w innym terminie. Ale sytuacja sprzed ponad 3 lat więc może coś się zmieniło do tej pory.

        • Do Z

          To prawda.

  6. Zabrakło rozsądku w utrzymywaniu odstępu od poprzedzającego pojazdu, oraz zimnej głowy zaraz po pacnięciu L-ki. Gdzie wy tu lublin112 widzicie pecha tej pani ? Od teraz brak umiejętności pechem się nazywa ??

  7. Tak gwoli ścisłości – rondo Kasprzaka to rondo przy MAKRO, poprawcie to.

  8. Ocena: 0

    Ciekawe czy zdajaca (y) ma zaliczony egzamin

  9. Ocena: 0

    Dobre, czy teraz osoba ktora byla egzaminowana będzie kontynuowala egzamin od miejsca wypadku, jak to jest?

  10. Ocena: 0

    ciekawe czy uczeń zdał egzamin

    • Ocena: 0

      W momencie kolizji egzamin jest przerwany 😉 czyli stres do powtorki, ale juz za darmo 😉

      • Niedorzecznik prasowy służb niespecjalnych
        Ocena: 0

        Za darmo dla egzaminowanego, czyli za pieniądze podatników czy z OC sprawcy? 😉

        • Ocena: 0

          Szkoda bardzo zeby placil zdajacy jak ktos mu nie z jego winy walnal w samochod ! Kazdy egzamin to 140zl. Na pewno nie z Twojej kieszeni. Tak samo jak przychod z egzaminow w Word. Wystarczy policzyc i troche sie zainteresowac. Zdawalnosc egzaminu wynosila w 2015 r 21 % czyli zdaje co piaty 5×140 ? 700 zl za jeden zdany egzamin ! Ile to hajsu ( w niektórych przypadkach 5 min egzaminu) ?

          • Niedorzecznik prasowy służb niespecjalnych
            Ocena: 0

            W dwóch rzeczach się z Tobą zgadzam, ponowny egzamin opłacany przez egzaminowanego byłby naruszeniem zasad współżycia społecznego i nie każdy egzamin jest płacony z mojej kieszeni. Pytanie źle zadałem, chodziło mi o to, czy sprawca wypadku jest obciążany kosztami przerwanego przez niego z wynikiem negatywnym egzaminu, czy nie. Dowiedziałem się, że nie jest obciążany, że koszty są pokrywane z przychodów własnych samorządowej wojewódzkiej osoby prawnej. Dziękuję za odpowiedź.

            Oczywiście między słowami jest tam pytanie o to, dlaczego płaci kto inny a nie sprawca kolizji. Ale Ty w nie wdeptujesz sugerując, jakoby pokrycie kosztów ponownego egzaminu z przychodów własnych jednostki budżetowej było czymś normalnym „bo WORD ma z czego” i Marszałek Województwa do niego nie dopłaca. WORD ma przychody określane jako opłaty administracyjne za czynności urzędowe i zysk netto ma przeznaczać na cele statutowe, a nie pomniejszać go finansowaniem błędów innych kierowców. Dlaczego Ty sobie Ośrodka Egzaminowania nie otworzysz, jeśli to taki dobry interes? A potem propagowanie zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego jest takie, że kierujący pojazdem na jednym pasie najpierw najeżdża na pojazd poprzedzający (dzwon w kufer), potem cofając najeżdża na pojazd stojący z tyłu na tym samym pasie (dzwon kufrem w ryja) a na końcu sprawca zdarzenia nie poczuł się do winy za kolizję i nie przyjął mandatów karnych. Ja po prostu właśnie liczę i trochę się interesuję.