04/06/2026
690 680 960

Lublin: pamięć o Katyniu w przestrzeni miejskiej. Poruszająca wystawa przypomina o tragedii polskich elit

Na Placu Jana Kochanowskiego w Lublinie zaprezentowano wystawę IPN poświęconą Zbrodni Katyńskiej. Wydarzenie, zorganizowane w ramach 86. rocznicy tragedii, zgromadziło mieszkańców oraz młodzież szkolną, przypominając o konieczności pielęgnowania pamięci historycznej.

W Lublinie odbywają się miejskie obchody 86. rocznicy Zbrodni Katyńskiej, których jednym z głównych punktów była prezentacja wystawy elementarnej Instytutu Pamięci Narodowej zatytułowanej „Zbrodnia Katyńska 1940. Zagłada polskich elit”. Ekspozycja została udostępniona na Placu Jana Kochanowskiego, stając się ważnym elementem przestrzeni publicznej i miejscem refleksji nad tragicznymi wydarzeniami z historii Polski.

Wprowadzenia do tematyki wystawy dokonał dr Robert Derewenda, dyrektor Oddziału IPN w Lublinie. W swoim wystąpieniu przybliżył zgromadzonym dramatyczne losy polskich elit zamordowanych przez NKWD w 1940 roku, podkreślając znaczenie zachowania pamięci o ofiarach oraz odpowiedzialność kolejnych pokoleń za strzeżenie prawdy historycznej.

W wydarzeniu uczestniczyła również młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 23 im. Olimpijczyków Polskich w Lublinie. Dla uczniów była to okazja do bezpośredniego kontaktu z historią oraz pogłębienia wiedzy na temat symboliki i znaczenia Zbrodni Katyńskiej.

Istotnym elementem wydarzenia było rozdawanie uczestnikom replik guzika odnalezionego w Katyniu. Ten symboliczny gest stanowił wyraz pamięci o ofiarach oraz przypomnienie o obowiązku przekazywania prawdy o tragicznych wydarzeniach kolejnym pokoleniom.

Wystawa będzie dostępna dla zwiedzających do 8 maja. Organizatorzy zachęcają mieszkańców do jej odwiedzenia i chwili refleksji nad historią, która pozostaje jednym z fundamentów współczesnej tożsamości narodowej.

Zdjęcia IPN Lublin

Źródło: IPN Lublin

13 komentarzy

  1. nie_lubie_glupoty
    Ocena: 8

    Katyń, Ostaszkowo, Miednoje, Starobielsk. To dobre przypomnienie jak Rosjanie traktują „bratnie narody”. Do tego CzeKa, NKWD, KGB a teraz FSB. To jedna organizacja, która od 100lat zachowała ciągłość zmieniając tylko nazwy.

  2. Ocena: 1

    Na obchodach pojawił się ktoś z konfederacji?

  3. Ocena: -6

    Może mi ktoś wyjaśnić jak żołnierze, wojskowi i inteligencja dała się wsadzić do pociągu, wywieźć potulnie jak baranki na rzeź i strzelić sobie w głowę nie stawiając żadnego oporu?

    • Wyjaśniała nauczycielka w szkole, ale ty wolałeś chodzić na wagary palić papierosy, zamiast na lekcje historii. Podejrzewam, że nie tylko lekcjami historii tak było.

    • Odłóż swojego ptaszka a zamiast tego weź do ręki książkę i poczytaj. Może przestaniesz zadawać głupie pytania.

    • widać że spałeś na historii albo ta historia cie wcale nie obchodzi, żenujący komentarz

  4. Tak se myślem, że...
    Ocena: -11

    Ani mnie to ziębi, ani mnie to grzeje. Nie jestem z tych uwielbiających rozdrapywanie ran po wsze czasy.

    • Ocena: 11

      Takie podejście nie świadczy o „zdrowym dystansie”, lecz o obojętności wobec jednej z najtragiczniejszych kart naszej historii. Pamięć o zbrodni katyńskiej nie jest „rozdrapywaniem ran”, lecz elementarnym obowiązkiem wobec ofiar – ludzi, którym odebrano życie i przez lata próbowano odebrać także prawdę. To właśnie brak pamięci i zobojętnienie prowadzą do powtarzania błędów. Historia nie istnieje po to, by ją ignorować, ale by ją rozumieć i wyciągać wnioski. Jeśli kogoś to „nie ziębi ani nie grzeje”, to warto się zastanowić nie nad samą wystawą, lecz nad własnym stosunkiem do odpowiedzialności za pamięć i szacunek wobec tych, którzy nie mogą już mówić sami za siebie.

      • Dokładnie tak! Tylko.. czyż nie powinniśmy równie dobrze pamiętać CAŁEJ historii? -„o właśnie brak pamięci i zobojętnienie prowadzą do powtarzania błędów” – czyż nie należy równie mocno przypominać o większej, brutalniejszej i dłużej trwającej zbrodni na Wołyniu?

      • Tak se myślem, że...
        Ocena: -5

        Jakbym miał świadomość, że gdy ja sobie popłaczę w obie garście, owi męczennicy dostaną chociaż po 300 tysięcy lat odpustu, to ryczałbym ze trzy dni. A tak, jak wspomniałem poprzednio: Ani mnie to ziębi, ani mnie to grzeje.
        I pamiętaj: Piąte: NIE ZABIJAJ (przynajmniej dlatego, że pomyślałem inaczej niż ty)

Dodaj komentarz