10/06/2026
690 680 960

Lublin odpowiada na interpelację w sprawie „Bohaterów UPA”. Radny zarzuca prezydentowi Żukowi brak odwagi

Miasto Lublin odniosło się do interpelacji radnego Tomasza Gontarza dotyczącej decyzji Prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek Sił Operacji Specjalnych honorowego imienia „Bohaterów UPA”. Ratusz podkreśla, że krytycznie ocenia gloryfikację formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej, ale nie zamierza przenosić odpowiedzialności za decyzje władz państwowych Ukrainy na samorządy partnerskie. Radny Gontarz ocenia odpowiedź miasta jako niewystarczającą i zarzuca prezydentowi Krzysztofowi Żukowi brak stanowczości wobec ukraińskich partnerów Lublina.

Interpelacja po decyzji władz Ukrainy

Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz zwrócił się do prezydenta Lublina z interpelacją w sprawie reakcji miasta na decyzję Prezydenta Ukrainy z 27 maja 2026 roku. Dotyczyła ona nadania Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy honorowego miana „Bohaterów UPA”.

W interpelacji radny wskazał, że decyzja ta spotkała się w Polsce z jednoznaczną krytyką, a upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii określił jako działanie „nie do pogodzenia z prawdą historyczną oraz z ideą rzeczywistego pojednania polsko-ukraińskiego”.

Tomasz Gontarz pytał m.in., czy prezydent Lublina zamierza — wzorem prezydenta Puław — skierować oficjalny list protestacyjny do ukraińskich miast partnerskich Lublina, w szczególności do mera Lwowa Andrija Sadowego. W interpelacji przypomniał również, że mer Lwowa publicznie bronił decyzji o uhonorowaniu UPA, wskazując, że „w czasach wojny nie debatuje się o decyzji prezydenta”.

Radny podkreślił przy tym, że jego wystąpienie nie kwestionuje sensu pomocy humanitarnej udzielanej przez Lublin i jego mieszkańców obywatelom Ukrainy w obliczu rosyjskiej agresji. Jak zaznaczył, chodzi o oczekiwanie, by współpraca z ukraińskimi samorządami opierała się na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku.

Miasto: stanowisko jest jednoznaczne

W odpowiedzi na interpelację Sekretarz Miasta Lublin Andrzej Wojewódzki poinformował, że Lublin zajął w tej sprawie publiczne i jednoznaczne stanowisko. Ratusz podkreśla, że podziela ocenę wyrażoną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oraz Ambasadę RP w Kijowie.

— Gloryfikacja formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej rani pamięć polskich ofiar oraz utrudnia dialog i proces pojednania między narodami polskim i ukraińskim — czytamy w odpowiedzi Urzędu Miasta Lublin.

Jednocześnie miasto zaznacza, że decyzja dotycząca nadania jednostce wojskowej honorowego imienia została podjęta przez najwyższe władze państwowe Ukrainy. Według Ratusza jest to więc kwestia należąca przede wszystkim do sfery relacji między państwami, a stanowisko Rzeczypospolitej Polskiej zostało już przedstawione przez właściwe organy państwa „w sposób jasny, publiczny i niebudzący wątpliwości”.

Ratusz nie zadeklarował w odpowiedzi skierowania listu protestacyjnego do ukraińskich partnerów Lublina. Ta argumentacja nie przekonuje radnego Tomasza Gontarza, który uważa, że Lublin powinien przekazać swoje stanowisko bezpośrednio ukraińskim miastom partnerskim.

— Przykro mi to mówić, ale prezydent Żuk nie ma takiej odwagi jak prezydent Puław. Paweł Maj potrafił napisać wprost do swojego ukraińskiego partnera, że gloryfikacja UPA jest haniebna. A prezydent Żuk w tej samej sprawie chowa głowę w piasek i zasłania się tym, że to „sprawa między państwami” — mówi radny Tomasz Gontarz.

Radny: Ratusz powinien upomnieć się u partnerów o polskie ofiary

Zdaniem radnego odpowiedź miasta oznacza w praktyce rezygnację z bezpośredniego przekazania krytycznego stanowiska władzom ukraińskich samorządów współpracujących z Lublinem.

— Zadałem proste pytanie: czy Lublin napisze do swoich ukraińskich partnerów, w tym do władz Lwowa, że nie godzimy się na kult UPA. Odpowiedź brzmi: nie napisze. Ratusz nie upomni się u ukraińskich partnerów o pomordowanych przez UPA Polaków — o dziesiątki tysięcy ofiar zbrodni wołyńskiej. To jest po prostu smutne — podkreśla radny.

W interpelacji radny wskazywał również, że Miasto Lublin zdjęło z budynku Ratusza flagę Ukrainy, traktując to jako reakcję na decyzję Prezydenta Ukrainy o nadaniu jednostce imienia „Bohaterów UPA”. Gontarz ocenia jednak, że sam ten gest był niewystarczający, jeśli nie idą za nim dalsze działania na poziomie relacji samorządowych.

— Na zdjęcie flagi z Ratusza, sił wystarczyło. Na krytykę postępowania ukraińskich władz — już jej zabrakło. Pamięć o pomordowanych Polakach zasługuje na coś więcej — mówi radny.

Współpraca z ukraińskimi miastami będzie kontynuowana

Urząd Miasta przypomina, że Lublin od blisko trzydziestu lat rozwija współpracę z ukraińskimi samorządami. Obecnie miasto posiada dziewięć miast partnerskich w Ukrainie. Są to: Łuck, Lwów, Równe, Ługańsk, Iwano-Frankiwsk, Starobielsk, Sumy, Charków oraz Krzywy Róg. Ponadto Lublin współpracuje z miastami zaprzyjaźnionymi: Winnicą, Kamieńcem Podolskim, Dnieprem i Żytomierzem.

W odpowiedzi podkreślono, że relacje te były budowane przez lata, niezależnie od zmian politycznych w Polsce i Ukrainie. Samorząd wskazuje, że jeszcze przed pełnoskalową agresją Rosji współpraca zaowocowała tysiącami kontaktów między mieszkańcami, organizacjami społecznymi, instytucjami kultury, szkołami, uczelniami i przedsiębiorcami.

— W ciągu blisko trzech dekad udało się stworzyć trwałe mosty porozumienia pomiędzy Polakami i Ukraińcami, pomimo niełatwej i niekiedy bolesnej historii naszych narodów — napisano w odpowiedzi.

Miasto argumentuje, że krytyczna ocena decyzji władz państwowych Ukrainy nie powinna oznaczać przenoszenia odpowiedzialności za te decyzje na samorządy i społeczności lokalne, które od lat pozostają partnerami Lublina.

Spór o Lwów i pamięć historyczną

Szczególne miejsce w interpelacji zajmuje współpraca Lublina ze Lwowem. Radny wskazywał, że Lwów jest jednym z kluczowych ukraińskich partnerów miasta, a publiczne wypowiedzi mera Andrija Sadowego w obronie decyzji o uhonorowaniu UPA wymagają — w jego ocenie — jednoznacznej reakcji władz Lublina.

W swojej wypowiedzi Gontarz odnosi się również do sytuacji polskiej firmy i polskiej organizacji we Lwowie, łącząc ten wątek z oczekiwaniem stanowczej reakcji władz Lublina wobec lwowskiego partnera.

— W tym samym czasie ze Lwowa wyrzuca się polską firmę z placu budowy i polską organizację z jej siedziby, a mer Lwowa broni honorowania UPA. I to jest partner, któremu prezydent Żuk nie chce przekazać naszego słusznego oburzenia? Mieszkańcy Lublina mają prawo oczekiwać, że ich miasto stanie po stronie Polaków i prawdy historycznej — mówi radny.

Gontarz podkreśla, że nie chodzi o zerwanie współpracy z Ukrainą, lecz o jasne postawienie granic w sprawach dotyczących pamięci o ofiarach zbrodni wołyńskiej.

— Współpraca z Ukrainą — tak, ale na fundamencie prawdy. Można być sojusznikiem Ukrainy w wojnie z Rosją i jednocześnie mieć odwagę powiedzieć partnerowi, że gloryfikacja morderców naszych przodków jest nie do przyjęcia. Puławy to potrafiły. Lublin — niestety nie — kończy radny.

Ratusz: nie ma obojętności wobec pamięci ofiar

Urząd Miasta zastrzega jednak, że kontynuowanie współpracy nie oznacza obojętności wobec pamięci historycznej. W odpowiedzi wskazano, że Lublin konsekwentnie opowiada się za poszanowaniem prawdy historycznej, godnym upamiętnieniem ofiar tragicznych wydarzeń w relacjach polsko-ukraińskich oraz prowadzeniem otwartego dialogu o trudnych kartach wspólnej historii.

Jednocześnie miasto akcentuje obecny kontekst geopolityczny. W odpowiedzi znalazło się stwierdzenie, że Polska i Ukraina stoją dziś po tej samej stronie wobec największego zagrożenia dla bezpieczeństwa Europy od zakończenia II wojny światowej.

—  Naród ukraiński i Siły Zbrojne Ukrainy bronią swojej niepodległości przed rosyjską agresją, która stanowi również zagrożenie dla Polski i całej wspólnoty europejskiej — podkreśla Urząd Miasta Lublin.

Uchwała radnych PiS

— Daliśmy prezydentowi gotowe narzędzie — uchwałę, która wprost nakazuje: przekażcie to stanowisko do Lwowa i do pozostałych ukraińskich miast partnerskich. 25 czerwca okaże się, czy radni prezydenta Żuka zagłosują za pamięcią o polskich ofiarach UPA, czy znajdą kolejną wymówkę — mówi Gontarz.

Z odpowiedzi Ratusza wynika natomiast, że Lublin nie planuje odchodzenia od współpracy z ukraińskimi miastami partnerskimi. Miasto deklaruje jednak, że nadal będzie domagało się szacunku dla prawdy historycznej i pamięci ofiar.

— Lublin będzie nadal rozwijał współpracę z ukraińskimi miastami partnerskimi oraz konsekwentnie domagał się szacunku dla prawdy historycznej i pamięci ofiar — czytamy w piśmie podpisanym przez Sekretarza Miasta Lublin Andrzeja Wojewódzkiego.

Władze miasta podkreślają również, że trwałe pojednanie polsko-ukraińskie wymaga dwóch elementów: uczciwego spojrzenia na historię oraz odpowiedzialności za wspólną przyszłość obu narodów.

Sprawa pokazuje narastające napięcie między pamięcią historyczną a bieżącą współpracą samorządową w czasie wojny za wschodnią granicą. Lublin, odpowiadając na interpelację radnego, potępił gloryfikację formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej, ale jednocześnie postawił na utrzymanie relacji z ukraińskimi partnerami i dalszy dialog. Radny Tomasz Gontarz uważa jednak, że takie stanowisko jest zbyt zachowawcze i nie odpowiada powadze sprawy.

Radny zapowiada, że na sesji 25 czerwca będzie zabiegał o przyjęcie stanowiska Rady Miasta zobowiązującego Prezydenta do przekazania go ukraińskim partnerom Lublina i wzywa radnych klubu prezydenta Żuka do jego poparcia.

Interpelacja radnego Tomasza Gontarza

Odpowiedź UM Lublin na interpelację

Źródło: interpelacja Tomasz Gontarz\UM Lublin

19 komentarzy

  1. Ten Żuk to dożywotnio będzie jak w Korei..?

  2. Wszyscy na uk yk to banderowce. Co ma swoich nękać ?

    • A czy wiadomo ilu ukraińców zamiast Polaków pracuje w urzędzie miasta Lublin? Ludzie mówią na ulicy że jest to spora gromadka.

  3. Pan cieć z Lubartowskiej w Mieście Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 6

    Prezydentowi Krzysztofowi Żukowi brak stanowczości wobec ukraińskich „sióstr” i „braci”.
    Bo marzy mu się dialog i proces pojednania między narodami polskim i ukraińskim.
    Oj rozmarzyłeś się pan panie Żuk, rozmarzyłeeeś – ponad wszelką przyzwoitość.

  4. Odważny się znalazł. Pokaż kotku co zrobiłeś dla mieszkańców w tej kadencji, bo pytać każdy głupi potrafi. Ty tam jesteś aby działać, pytać i rozliczać was będą obywatele.

    • co zrobił ? żre na koszt lokalnego podatnika i sieje zamęt i dezinformacje u uciesze kremlbotów bo już nie muszą robić wody z mózgu prawicowemu elektoratowi

  5. No przecież nie sprzeciwi się kolesiom z konsulatu zza ściany to oczywiste.

  6. Odezwały się pisiory… A czyja pacynka dała Zełeńskiemu Order Orła Białego? Co zrobiliście w sprawie ekshumacji na Wołyniu czy w Katyniu? Nic. Chcecie tylko kraść i wrócić do koryta.

  7. Ocena: -2

    Ha, ha ha, polińska mierzwa miota się jak leszcze w sieci. Było myśleć w 2022 roku, a nie teraz pluć jadem nienawiści na swojego sąsiada. No i jeszcze trzeba logicznego myślenia, by zrozumieć to co się dzieje, a nie łykać wszystko co media głównego ścieku powiedzą. Polecam książkę 'Ukraińska szachownica’

  8. Ocena: -4

    Dalej wałkują tematy zastępcze? Jakoś nie słychać tych wszystkich polityków gdy chodzi o zabudowę Górek Czechowskich.

  9. Mają pożywkę knury wszelkiej maści z tego tematu .
    A to jest już nudne poprostu.

    • Ocena: 4

      ja Ty banderowska świnio. Wam z KO też marzy się, aby zwolenników prawicy nadziewać na widły? Nic nie dziwi. To podobnej maści dzicz. Ludzie bez sumienia, wrazliwości. Co pokazaliście pogardą np. kaczka po smoleńsku po 10 kwietnia 2010.

    • Osoba komentująca J
      Ocena: 3

      Tak o wiele bardziej zajmująca by była afera pedofilska ze Świdnicy i okolicy.

  10. Ocena: -6

    O mój Jarosławie wszechmogący, czyżby Putin miał rację, że Ukraina to organizacja terrorystyczna stworzona przez neonazistów banderowców ? Jak możesz mówić, że Rasija zła ?

    Poczytajcie sobie o polskich oddziałach które mordowały żydów i też obesr**ne ulice w polsce noszą ich nazwy, hipokryci.

Dodaj komentarz