Lublin: Na jednej z ulic ktoś podpalił kota
08:14 14-05-2014 | Autor: redakcja
Po interwencji zgłoszonej telefonicznie natychmiast na miejsce udała się wolontariuszka FLSOZ. Zgłaszająca kobieta poinformowała, że na jednej z ulic Lublina na trawniku leży podpalony kot.
-Kilka szybkich telefonów i nasza wolontariuszka była już w samochodzie. Kot został przetransportowany do kliniki weterynaryjnej gdzie przejdzie specjalistyczne leczenie – informuje FLSOZ.
Zwierzę ma spaloną sierść na głowie oraz ogólne poparzenia okolic uszu i oczu.
-Walczymy o życie kota, który trafił do nas we wtorek. Oprawca wydał na niego wyrok – zabić mocnym uderzeniem tępym narzędziem w głowę, a następnie spalić. Na szczęście nie udało mu się sfinalizować tego okrutnego planu gdyż kotu udało się uciec. Zwierzę ma bardzo poważne obrażenia głowy i olbrzymie ropnie, jego głowa jest silnie opuchnięta, wszędzie zbiera się ropa. Cierpienie potęgują chore oczy oraz świerzb. Kot obecnie przebywa w klinice, gdzie otrzymał antybiotyki oraz środki uśmierzające ból – piszą wolontariusze FLSOZ.
W imieniu Fundacji prosimy o wsparcie finansowe, jak i rzeczowe w celu ratowania kolejnego istnienia. Fundacja jest w ciężkiej sytuacji finansowej, bez Was nie da rady.
Fundacja Lubelska Straż Ochrony Zwierząt,
24-204 Wojciechów, Romanówka 22;
BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 z dopiskiem „działania statutowe koty”
PRZELEWY ZAGRANICZNE: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419;
PayPal: [email protected]
Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc!

2014-05-13 22:53:50
(fot. FLSOZ)
Złapać sprawcę i zrobić to samo, tym razem bez możliwości ucieczki.
co za idiota..czy Ci tępi ludzie nie rozumieją, że zwierze też ma zmysł dotyku i tak jak człowiek odczuwa ból??? jesli sprawca zostanie ustalony to i tak pewnie dostanie 200zl mandatu i 6 miesięcy w zawieszeniu bo nasze polskie prawo to juz zagina samo siebie..szczerze jestem za tym aby za takie przestępstwa sprawca odbywał karę cielesną!!
to był Pali kot!! on jest za legalizacją!
złapać!!! dorwać!!! i w kwas wrzucić żywcem !!!!
jakiś pier….ony ĆWOK!!!!
nie przeklinamy, wystarczy, że kot cierpi
Śmieszny mandat ewentualnie sprawa w sądzie i w efekcie prace społeczne za jawny przejaw okrucieństwa i bestialstwa. Tyle grozi takiemu zwyrodnialcowi. Skuteczniej byłoby dołożyć publikację imienia, nazwiska oraz wizerunku – to wystarczy by był rozpoznawany na ulicy. Każdy będzie mógł napluć w twarz takiej gnidzie. To zaboli dużo mocniej, wtedy też ten oprawca przekona się na własnej skórze jakim jest bezwartościowym śmieciem.
Takiemu Bydlakowi tylko jaja można podpalić
za jaja go i na latarnie,a następnie go podpalać
Pomstować można, oczywiście, niech szlag trafi tego dziada, który to zrobił
Ale proponuję też przelać po dyszce na leczenie chociaż tego jednego biedaka, taki ładny rudasek, pewnie ktoś by go wziął, jakby był już zdrowy. Ja przelewam.
Ktoś coś widział?Wie jaka to byłą ulica? Mogę się tam przejechać
To się stało na Bazylianówce
Czy jest jakieś info w którym miejscu konkretnie to się wydarzyło/gdzie znaleziono kota (Bazylianówka jest dość długa)? Chyba widywałem tego kota przy Morzyckiej. Mieszkam na tym osiedlu, więc może znam kogoś, kto coś widział.
Co to się dzieje na tym świecie… ludzie bardziej przejmują się losem jakiegoś zwierzaka bardziej niż losem otaczających ich ludzi… Normalnie świat schodzi na psy….
nie pi****
czy z tego powodu, że ludziom dzieje sie źle, mamy być ślepi i głusi na krzywdę zwierząt? puknij się mocno
ale to bardzo mocno
Ewa popieram.Poza tym zastanawiający jest fakt do czego posunie się taka osoba,która może zrobić krzywdę kotu,bo bardzo prawdopodobne jest,że następny nie będzie kot tylko człowiek.
Dokładnie. Tacy ludzie powinni ponosić surowe konsekwencje takiego bestialstwa i być pod stałą obserwacją, bo żeby robić takie rzeczy trzeba być faktycznym psychopatą – groźnym także dla innych ludzi.