Po raz kolejny wraca temat oprysków środkiem na chwasty na terenie Lublina, po którym najbardziej cierpią czworonogi. W ostatnich dniach ich właściciele masowo zgłaszają się do lecznic weterynaryjnych.
no i dobrze. mniej za srań ców mniej problemu. wcale jakos nie szkoda. pozdrawiam dumnych z siebie wlascicieli psow ktorzy czuja sie krolowie zycia jak ktos im zwroci uwage zeby posprzatali po psie a oni cos po chamsku odburkną i idą dumi jak pawie ze nie posprzątali.
Meki
Ocena: 0
Jeśli każde dziecko na wsi wie,to dlaczego tacy światli ludzie z SM Czechów /i nie tylko/ nie wiedzą o szkodliwości swojego działania.A może to ich celowa robota.Może to program corocznego trucia psów i kotów.Tylko że zapominają o nas wszystkich,a w szczególności o naszych dzieciach bawiących się nie zawsze na smyczy.Co do ogłoszeń o opryskach, to nigdy takiego nie widziałem, a powinno ich być wiele.Jedyna wiadomość to po tygodniu wyschnięte rośliny i psy w lecznicach.
Masters
Ocena: 0
Na każdym osiedlu są tereny zielone gdzie powinniście chodzić z psami.!!!.
Teren pod blokiem nie jest wychodkiem dla psów a znam takich właścicieli co nawet za drzwi nie wychodzą tylko na smyczy 5m a pańcio w klatce.
Nie słyszałem jeszcze żeby jakieś dziecko najadło się trawy po roundapie.( zresztą nie stosuje się tego przy placach zabaw )
A jak chcecie usuwać mech i trawę z pomiędzy kostki ręcznie to zapraszam w czynie społecznym każdego właściela pieska ze szpachelka gleba i jedziesz.
U mnie w bloku na 75 rodzin są 2 psy i właścicieli nie widzę pod blokiem bo chodzą do wąwozu nawet psy nauczone że nie nasra pod blokiem tylko dopiero na łące.
Ale wychowanie wynosi się z domu a pies się uczy.:)
Meki
Ocena: 0
Wychowanie wynosi się z domu. Obowiązkiem właściciela psa jest posprzątać po nim-mam psa i to robię.Wychowanie to również wyrażanie się, a słowo NASRA ani nie jest ładne, ani nie przynosi chwały piszącemu.
toja
Ocena: 0
Piszę nie dla chwały, ale po to, żebyś pamiętał, że po polsku od dawien dawna mówi się „srać”
na wyrażenie czynności opróżnienia organizmu z efektów przemiany materii.
Samo życie.
nogalski
Ocena: 0
pozaklejać niuchy biesiurkom
Reksio
Ocena: 0
a mój pies sra na trawnik i nie sprzątam po nim. Cieszę się, że takich idiotów, którzy wypisują tutaj debilizmy to wqrwia. Gówno jest naturalnym kompostem więc się rozłoży. Jak się komuś nie podoba niech sobie sam sprząta.
anucia
Ocena: 0
Pomijając względy estetyczne to sprzątamy po swoich psach też dlatego, że mogą mieć pasożyty. Wydalają ich jaja, które potem są niebezpieczne dla innych zwierząt, a także dzieci. Moim zdaniem pies to po prostu obowiązek, sam po sobie nie posprząta, dlatego w tym rola właścicieli. Warto widzieć coś więcej poza czubkiem własnego nosa. Poza tym sprzątanie psiej kupy to kwestia przyzwyczajenia, z czasem zapach już nawet nie przeszkadza 😛 i szacun dla każdego kto o to dba.
lokator
Ocena: 0
Jeżeli już szerok pojęte „władze” osiedla Paderewskiego tak dbają o chodniki i trawniki to po pierwsze powinny prześwietlić korony drzew pod którymi od lat jest ugór i nie rośnie nawet jedno źdzbło trawy ponieważ niedociera tam nawet promień słońca ( ulica paderewskiego przy zajezdni autobusowej, leszetyckiego 5 … ), a co do chodników to usunąć dziesiątki gniazd gawronów które tak pięknie dekorują swoimi odchodami te „zadbane” jak twierdzi administracja chodniki.
czytelnik
Ocena: 0
Objawy choroby mojego psa takie same, ale musi być jakaś inna jej przyczyna. Nie oprysk chwastów skoro pies biegający na ogrodzonej, nieopryskiwanej działce zachorował.
no i dobrze. mniej za srań ców mniej problemu. wcale jakos nie szkoda. pozdrawiam dumnych z siebie wlascicieli psow ktorzy czuja sie krolowie zycia jak ktos im zwroci uwage zeby posprzatali po psie a oni cos po chamsku odburkną i idą dumi jak pawie ze nie posprzątali.
Jeśli każde dziecko na wsi wie,to dlaczego tacy światli ludzie z SM Czechów /i nie tylko/ nie wiedzą o szkodliwości swojego działania.A może to ich celowa robota.Może to program corocznego trucia psów i kotów.Tylko że zapominają o nas wszystkich,a w szczególności o naszych dzieciach bawiących się nie zawsze na smyczy.Co do ogłoszeń o opryskach, to nigdy takiego nie widziałem, a powinno ich być wiele.Jedyna wiadomość to po tygodniu wyschnięte rośliny i psy w lecznicach.
Na każdym osiedlu są tereny zielone gdzie powinniście chodzić z psami.!!!.
Teren pod blokiem nie jest wychodkiem dla psów a znam takich właścicieli co nawet za drzwi nie wychodzą tylko na smyczy 5m a pańcio w klatce.
Nie słyszałem jeszcze żeby jakieś dziecko najadło się trawy po roundapie.( zresztą nie stosuje się tego przy placach zabaw )
A jak chcecie usuwać mech i trawę z pomiędzy kostki ręcznie to zapraszam w czynie społecznym każdego właściela pieska ze szpachelka gleba i jedziesz.
U mnie w bloku na 75 rodzin są 2 psy i właścicieli nie widzę pod blokiem bo chodzą do wąwozu nawet psy nauczone że nie nasra pod blokiem tylko dopiero na łące.
Ale wychowanie wynosi się z domu a pies się uczy.:)
Wychowanie wynosi się z domu. Obowiązkiem właściciela psa jest posprzątać po nim-mam psa i to robię.Wychowanie to również wyrażanie się, a słowo NASRA ani nie jest ładne, ani nie przynosi chwały piszącemu.
Piszę nie dla chwały, ale po to, żebyś pamiętał, że po polsku od dawien dawna mówi się „srać”
na wyrażenie czynności opróżnienia organizmu z efektów przemiany materii.
Samo życie.
pozaklejać niuchy biesiurkom
a mój pies sra na trawnik i nie sprzątam po nim. Cieszę się, że takich idiotów, którzy wypisują tutaj debilizmy to wqrwia. Gówno jest naturalnym kompostem więc się rozłoży. Jak się komuś nie podoba niech sobie sam sprząta.
Pomijając względy estetyczne to sprzątamy po swoich psach też dlatego, że mogą mieć pasożyty. Wydalają ich jaja, które potem są niebezpieczne dla innych zwierząt, a także dzieci. Moim zdaniem pies to po prostu obowiązek, sam po sobie nie posprząta, dlatego w tym rola właścicieli. Warto widzieć coś więcej poza czubkiem własnego nosa. Poza tym sprzątanie psiej kupy to kwestia przyzwyczajenia, z czasem zapach już nawet nie przeszkadza 😛 i szacun dla każdego kto o to dba.
Jeżeli już szerok pojęte „władze” osiedla Paderewskiego tak dbają o chodniki i trawniki to po pierwsze powinny prześwietlić korony drzew pod którymi od lat jest ugór i nie rośnie nawet jedno źdzbło trawy ponieważ niedociera tam nawet promień słońca ( ulica paderewskiego przy zajezdni autobusowej, leszetyckiego 5 … ), a co do chodników to usunąć dziesiątki gniazd gawronów które tak pięknie dekorują swoimi odchodami te „zadbane” jak twierdzi administracja chodniki.
Objawy choroby mojego psa takie same, ale musi być jakaś inna jej przyczyna. Nie oprysk chwastów skoro pies biegający na ogrodzonej, nieopryskiwanej działce zachorował.
Najpierw trzeba spróbować naturalnych sposobów zwalczania chwastów a dopiero później brać się za chemie.
Na Łęgach pryskano we wtorek o 5 rano by nikt nie widział, barany i tyle.