Lublin: kolejny akt dewastacji na skwerze im. Arcybiskupa Józefa Życińskiego
08:33 15-04-2026 | Autor: redakcja
Do redakcji wpłynęła prośba od jednego z Czytelników o interwencję w sprawie dewastacji na skwerze im. Arcybiskupa Józefa Życińskiego w Lublinie. Jak wskazał, tablica z nazwą skweru została ponownie pomazana, co – w jego ocenie – stanowi przejaw braku szacunku wobec upamiętnionej postaci.
– Ktoś ponownie sprofanował upamiętnienie Arcybiskupa. Może wy dacie radę zmobilizować Urząd Miasta do zajęcia się tym wstydliwym dziełem – napisał Czytelnik w zgłoszeniu skierowanym do redakcji.
W odpowiedzi na zgłoszenie Urząd Miasta Lublin poinformował, że teren skweru objęty jest stałym utrzymaniem w ramach umowy dotyczącej pielęgnacji miejskich terenów zielonych. Zakres prac obejmuje m.in. sprzątanie, pielęgnację roślinności oraz dbanie o elementy małej architektury.
Jak przekazała Anna Czerwonka z Biura Prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin, tablica była już w ostatnim czasie dwukrotnie czyszczona z graffiti. W związku z kolejnym przypadkiem jej zniszczenia, Wydział Zieleni i Gospodarki Komunalnej ponownie zlecił usunięcie zabrudzeń.
Miasto zapowiada także dodatkowe działania prewencyjne. W związku z powtarzającymi się zdarzeniami, urzędnicy zamierzają zwrócić się do Straży Miejskiej z prośbą o zwiększenie liczby patroli w rejonie skweru. Celem jest ograniczenie podobnych sytuacji w przyszłości oraz poprawa bezpieczeństwa i estetyki tego miejsca.
Ja tu nie dostrzegam aktu dewastacji ino drobną korektę w napisie (choć niepełną, ale kulturalną)
Nie popieram niszczenia! Ale to sygnał żeby zmienić nazwę dla kogoś zasłużonego i wartościowego
Jaki arcy… taki szacunek
To prawda i… tylko prawda.
Wszak Lublin to miasto inspiracji. Nie był moim autorytetem.TW.
W środowisku katolickim Życiński uznawany był za żyda. Tam trzeba szukać sprawców
Nie tyle Żyda, co szabesgoja, żydofila.
może nie jestem za kościołem ale to ohydne , mimo wszystko był dobrym człowiekiem .
Nie wiem czy był dobrym, nie jestem ludożercą, nie smakowałem arcy pana
Ale żart niesmaczny.
Myślę, że arcybiskupowi spodobałby się ten studencki żart.
To był miły i ciepły człowiek.
Bywał też nadęty, lubił celebrę i tytuły.
Ale tego samouwielbienia było w nim mniej, niż w przeciętnym proboszczu, dlatego wśród ludzi stykających się czasem z klerem robił naprawdę dobre, ponadprzeciętnie dobre wrażenie.
No i był wszechstronnie wykształcony – można się było z nim nie zgadzać, ale dorobek naukowy miał naprawdę spory.
Ja go z przyczyn osobistych nie lubię, ale najwięcej „przeciwko” mieli zawsze „ultrasi” katoliccy spod znaku pewnej satanistycznej rozgłośni radiowej z Torunia, a nie ludzie wierzący. Biskupem lubelskim był dla wiernych wzorowym.
Ja też uważam,ze ten akt antysemityzmu powinien być napiętnowany.
Nie dość, że antysemityzm to jeszcze homofobia. 😁