04/06/2026
690 680 960

Lublin: dostał mandat za zaśmiecanie terenu przy ul. Nałęczowskiej

Dzielnicowi Straży Miejskiej podczas patrolu w Lublinie ujawnili porzucone worki z odpadami na terenie zielonym w rejonie skrzyżowania ul. Nałęczowskiej i ul. Ślężan. Dzięki odnalezionym w śmieciach danym szybko ustalono sprawcę zdarzenia.

4 marca 2026 roku około godziny 10.15 funkcjonariusze z Oddziału Dzielnicowych, patrolując okolice skrzyżowania ulicy Nałęczowskiej i Ślężan, zauważyli na pobliskim terenie zielonym rozrzucone śmieci oraz worki z odpadami. Mundurowi postanowili sprawdzić zawartość pozostawionych worków.

Podczas dokładnego przeszukania odpadów funkcjonariusze natrafili na informacje, które pozwoliły ustalić osobę odpowiedzialną za zaśmiecenie tego miejsca. Ustalony mężczyzna został wezwany do wyjaśnienia sprawy.

Sprawca przyznał się do popełnienia czynu zabronionego. W związku z tym został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł. Po zakończeniu czynności teren został uprzątnięty.

Straż Miejska przypomina, że wyrzucanie odpadów w miejscach do tego nieprzeznaczonych jest wykroczeniem i może skutkować nałożeniem kary finansowej.

fot. SM Lublin

fot. SM Lublin

Źródło: SM Lublin

10 komentarzy

  1. Ocena: 15

    Mandaty są za niskie. To powinno być 5000 zł z pisaniem do akt i częstymi kontrolami tego śmiecia.

  2. Powinno być 5k pln

    • Ocena: 2

      Pamiętaj, że mogło być 20PLN mandatu, ale nawet pouczenie. 500 PLN to jest dużo jak na SM.

    • Ocena: 2

      Przeciętny Strażnik Miejski wystawia 1-2 mandaty na dzień. Przeciętny mandat wynosi zaś 100-150PLN. Więc ten mandat to jakby dwa dni mandatowania. Tak więc ten Strażnik może przed kolejne 15h spać w radiowozie.

  3. Ocena: 12

    Powinien brudas dostać z 50 000 to by się innym lampki zapaliły.

  4. Ocena: 0

    1. System kaucyjny. Może jednak 0,5 PLN kaucji to jest jeszcze za mało, żeby ludziom zechciało się odnosić butelki do skupu.
    2. Nawet jeżeli śmieciarzowi się nie opłaca, to znajdą się tacy którzy szybko śmieci zwrotne uprzątną.

  5. Ocena: -3

    A to ciekawe, ewidentnie po workach widać że delikwent ma podpisaną umowę z miastem na wywóz śmieci. Widać ze miasto się nie wywiązuje z umowy i jeszcze niepraworządnie każe obywatela za swoje nieudacznictwo.
    Najprawdopodobniej przyjacielski sąsiad chciał zrobić kawał za brak zaproszenia na grila.

    • Ocena: 1

      Jest kilka opcji – worki mogły mu zostać np. z poprzedniego roku.
      Też mam takie worki od remondis, a umowy z nimi nie mam 😛
      Jak znasz kogoś, kto jeździ na smieciarce, to masz worki 😉

      • Ocena: 2

        Pomyśl Heniek, Wsadził w żółte worki z zeszłorocznego udoju po to, żeby wywalić nieopodal pod drzewem. Jakby miał kumpla na śmieciarce to te by nie wyrzucał jednorazowo śmieci w krzakach na osiedlu.

Dodaj komentarz