04/06/2026
690 680 960

Lubelskie: zdrowie psychiczne coraz gorsze. Eksperci zachęcają do profilaktyki

Psychika mieszkańców regionu jest w coraz gorszym stanie. Nadal rośnie liczba zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych – pokazują dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Lubelski oddział ZUS wraz z ekspertami przypomina o profilaktyce.

18 komentarzy

  1. Ocena: 1

    W 1973 roku ośmioro całkowicie zdrowych ludzi weszło do szpitali psychiatrycznych w Stanach Zjednoczonych.
    Nikt z nich nie był chory, ale nikt w środku tego nie zauważył.
    To nie był przypadek, był to eksperyment zaprojektowany przez psychologa David Rosenhan, aby odpowiedzieć na niepokojące pytanie:
    Czy profesjonaliści potrafią wiarygodnie odróżnić zdrowie psychiczne od choroby psychicznej?
    Aby to sprawdzić, Rosenhan zrekrutował ośmioro zwyczajnych ludzi: malarza, gospodynię domową, pediatrę i doktoranta.
    Skłamali tylko w jednej kwestii, powiedzieli, że słyszą głosy: tylko trzy słowa: „pustka”, „wydrążony”, „łoskot”.
    To wystarczyło, cała ósemka została przyjęta.
    W chwili, gdy weszli do szpitali, przestali udawać, zachowywali się normalnie, współpracowali, prosili o wypis.
    To nigdy nie działało, każde normalne działanie było reinterpretowane jako objaw:
    Robienie notatek stawało się zachowaniem obsesyjnym.
    Ciche czekanie — patologicznym poszukiwaniem uwagi.
    Uprzejmość — kontrolowanym zachowaniem zgodnym z chorobą.
    Siedmioro zdiagnozowano jako schizofrenię.
    Jedną osobę — jako psychozę maniakalno-depresyjną.
    Ani jeden członek personelu nie rozpoznał ich jako zdrowych, ale pacjenci — tak. Prawdziwi pacjenci podchodzili do nich i szeptali: „Nie jesteś jak inni. Tu nie pasujesz.”
    Ci uznani za chorych widzieli to, czego wykształceni profesjonaliści nie dostrzegli.
    Średni pobyt wynosił 19 dni. Jedna osoba pozostawała hospitalizowana przez 52 dni.
    Każdy dzień wzmacniał tę samą prawdę: Gdy ktoś otrzyma etykietę, rzeczywistość przestaje mieć znaczenie.
    Gdy Rosenhan opublikował artykuł On Being Sane in Insane Places, świat psychiatrii zawrzał.
    Jeden ze szpitali wyzwał go, by wysłał nowych pseudopacjentów, pewny, że ich wykryją.
    Rosenhan się zgodził.
    W ciągu kolejnych miesięcy ten szpital zidentyfikował 41 rzekomych oszustów. Rosenhan nie wysłał nikogo. Ani jednej osoby. Wniosek był nieunikniony. Diagnoza nie zawsze opierała się na faktach, była kształtowana przez kontekst i oczekiwania.
    Ten eksperyment podważył ślepą wiarę w etykiety kliniczne i wymusił istotne zmiany w sposobie diagnozowania oraz leczenia chorób psychicznych.
    Ale jego głębsza lekcja do dziś pozostaje niepokojąca. Percepcja może zniekształcać rzeczywistość bardziej niż samo szaleństwo. A czasem najbardziej niebezpieczna iluzja należy do tych, którzy wierzą, że nie mogą się mylić.

  2. Ocena: 0

    Patrząc na słońce narodu i tego rusrockyego to na na Lubelszczyźnie ze zdrowiem psychicznym jest niemal tak źle jak na Podkarpaciu 🤣

Dodaj komentarz