Lubelski lekarz psychiatra wpadł na egzaminie. Miał okulary z kamerą, słuchawkę w uchu i marihuanę
20:16 10-10-2017 | Autor: redakcja
Wszystko wydarzyło się pod koniec ubiegłego tygodnia na terenie Centrum Egzaminów Medycznych w Łodzi. Jednostka ta zajmuje się przeprowadzaniem egzaminów państwowych dla osób które chcą wykonywać zawody medyczne. lekarze zdają tam egzaminy końcowe, przeprowadzane tam są również egzaminy specjalizacyjne dla lekarzy, lekarzy dentystów, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych oraz ratowników medycznych. W tym celu udał się do Łodzi 33-letni psychiatra z Lublina Jan F.
Mężczyzna przez cztery lata był lekarzem rezydentem w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublinie. Przyjmował również pacjentów w kilku lubelskich przychodniach. Nie zaliczył jednak egzaminu specjalizacyjnego z psychiatrii. Zdanie kolejnego postanowił sobie ułatwić. W tym celu zaopatrzył się w okulary z kamerą, a także w aparaturę służącą do przesyłu obrazu na odległość. Do tego w uchu miał słuchawkę, dzięki której był w stałym kontakcie ze wspólniczką.
Na jego trop wpadli jednak specjaliści z Zespołu do walki z Cyberprzestępczością z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi. Gdy lekarz wyszedł z sali egzaminacyjnej, czekali na niego już funkcjonariusze. Mężczyzna był tak zaskoczony, że początkowo nie chciał się do niczego przyznać.
-Gdy policjant kazał opróżnić mu kieszenie, wyjął wszystko, poza okularami. Gdy w końcu okazał okulary stwierdził, że nosi je po to żeby lepiej wyglądać. Policjant nie dał się zwieść i polecił mężczyźnie rozpiąć koszulę. Wtedy lekarz przyznał się, że oszukiwał i pokazał funkcjonariuszom aparaturę służącą do przesyłu obrazu na odległość, którą przykleił do klatki piersiowej – wyjaśnia mł.insp. Joanna Kącka z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
W Lublinie, w prywatnym gabinecie Jana F., zatrzymano współpracującą z lekarzem kobietę. W trakcie egzaminu przesłał jej zdjęcia 200 pytań. Jego wspólniczka, również z zawodu lekarz, dyktowała mu gotowe odpowiedzi. Jakby tego było mało, podczas przeszukania należącego do lekarza samochodu, funkcjonariusze odnaleźli prawie 1,5 grama marihuany. Kolejne 4 gramy marihuany oraz wydruki testów egzaminacyjnych znaleziono w domu zatrzymanego.
Nieuczciwy lekarz usłyszał zarzut popełnienia przestępstw polegających na próbie wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w celu uzyskania specjalizacji lekarskiej oraz posiadania środków odurzających. Grozi mu za to kara do 3 lat pozbawienia wolności. Zarzuty usłyszała również lekarka, która pomagała psychiatrze. Jak zapewniają policjanci, sprawa ma charakter rozwojowy.
(fot. policja)
2017-10-10 20:03:51

to już wiadomo dlaczego połowa konowałów ma bryle na nosie
XDD
Chyba z łbem u niego nie najlepiej. Współczuję pacjentom.
za mało zarabiał
Najlepsi lekarze z Lublina są właśnie z Jasła np okuliści 😉
Jeśli nie zdał egzaminu, to nie jest psychiatrą.
Ale lamus.
kolejna komusza kasta, która powinna byc przetrzepana egzaminami ponownie – od góry do dołu
Popieram
Co to są filmy z Jamesa Bonda?
coś czego wieś-błąd nigdy nie przeżyje
Nie rozumiem dlaczego lekarze są tak promowani bo przecierz na świecie jest tyle odpowiedzialnych zawodów a wielu konowałów to zwykłe chamy którym się za wiele wydaje.
Pewnie tata lekarz,mama lekarz i zrobili na siłe z idioty inteligenta.Wiele takich przypadków gdzie rodzice gotowi majatek poświęcić żeby ich latorośl też miała lekko w życiu bo przecież gabinet już gotowy czeka.Jak nie dostenie sie na UM to wyślą palanta do Lwowa , Wilna czy na Słowację żeby zaczął a póżniej sie synka/córcie przeniesie i jakoś to będzie.Ręce opadają a biedne dzieci bogatych rodziców ćpają,chleją rozbijają się pijani autami i ani w głowie im dorosnąć.
Podobnie jest w palestrze .
A ja znam nauczyciela który zdawała egzaminy siedząc cały egzamin ze słuchawka w uchu. Uczy teraz w gimnazjum nr 8 w Rzeszowie.
Warto powtórnie sprawdzić zasób wiedzy. Nie wykluczone, że na studiach też tak egzaminy zdawał.