04/06/2026
690 680 960

Lubelscy rowerzyści skarżą się na piach na drogach dla jednośladów. „Jest bardzo niebezpiecznie”

Wraz z nadejściem cieplejszych dni na drogi i ścieżki wracają rowerzyści. Ci, którzy wybrali trasę nad Zalew Zemborzycki, alarmują jednak o niebezpiecznej nawierzchni. Na ścieżce wzdłuż Bystrzycy zalega dużo piasku, przez co – jak mówią – łatwo o wywrotkę. Miasto zapewnia, że sprzątanie już trwa.

Wiosna zbliża się coraz większymi krokami. Z dnia na dzień robi się coraz cieplej, a przyroda budzi się do życia. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób wsiada na dwa kółka. Mowa zarówno o motocyklistach, jak i rowerzystach. Ci ostatni skarżą się na stan dróg dla jednośladów. Szereg sygnałów, jakie otrzymaliśmy w ostatnich dniach, dotyczy ścieżki rowerowej biegnącej wzdłuż Bystrzycy nad Zalew Zemborzycki.

Cykliści alarmują, że zalega na niej spora ilość piachu, w wyniku czego nietrudno o wywrotkę. Wskazują, że przez to jest bardzo niebezpiecznie i niejedna osoba przewróciła się już na takiej nawierzchni.

Władze miasta informują, że od początku marca trwają prace związane z pozimowym sprzątaniem miejskich ulic, chodników oraz właśnie dróg dla jednośladów. W okresie zimowym na zwalczanie na nich śliskości zostało zużyte ponad 3 tys. ton piasku. Jest to ponad 100 ciężarówek. Należy jednak mieć na uwadze, że na terenie miasta jest 720 km ulic, do tego ponad pół miliona m² pozostałych terenów, które objęte były zimowym utrzymaniem. Tym samym uprzątnięcie tak ogromnego obszaru musi trochę potrwać.

Jak wyjaśnia Grzegorz Malec, dyrektor Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie, prace rozpoczęto w centrum miasta, po czym przemieszczają się one ku jego obrzeżom. Priorytet mają też główne ulice. Jeżeli pogoda nie przeszkodzi, działania potrwają do połowy kwietnia.

Jest jednak dobra wiadomość. Mianowicie z uwagi na rozpoczynający się sezon rowerowy na drogi dla jednośladów skierowano ekipy sprzątające, aby trasy te uprzątnąć jak najszybciej. W pierwszej kolejności ma to być właśnie ścieżka rowerowa nad Zalew Zemborzycki oraz wokół niego. Pozostałe ciągi zostaną posprzątane do połowy przyszłego tygodnia.

23 komentarze

  1. Safari z Franiem
    Ocena: 18

    Tylko bez narzekania. Za safari rowerem po pustyni zapłacilibyśta kupę kasy.

  2. Każdy chodnik, który był zimą posypany piaskiem (czyli może połowa, może mniej) jest teraz pokryty brudem i pyłem. Nie dotyczy to jedynie rowerzystów, ale i pieszych. Od trzech tygodni mamy wiosenną pogodę, ale nadal miasto nie ogarnęło wiosennych porządków. Mam nadzieję, że zrobią to przed… majówką, bo później to już skupiają się na przekonywaniu, że są gotowi na zimę.

  3. Naprawdę już nie macie o czym pisać????
    Bo mi się dziecko skarży, że lekcje są w szkole….
    To też takie niesprawiedliwe….

  4. Ocena: 13

    Niech zaczekają na bezpłatne metro w mieście to po piachu nie będą jeździć.

  5. TrollBagiennyPrzydenny
    Ocena: 10

    Jakie to lubelskie… najpierw miasto ma problem z odśnieżaniem, gdzie poza centrum nic nie było odśnieżone a teraz miasto ma problem z uprzątnięciem ton piachu zalegającego na chodnikach i trasach rowerowych… nie wspominając, że miasto ma cały rok problem z utrzymaniem pasów rowerowych wydzielony na jezdniach, Turystyczna, Nowy Świat, Wileńska… korzystanie z nich to udręka zagrożona przebiciem koła lub upadkiem…
    PS. dodać należy, że przetaczana tu droga rowerowa wzdłuż Bystrzycy to właśnie jest „główna” droga rowerowa w mieście… I nawet z nią miasto ma problem… co za czasy hehee

  6. Jak się nie podoba to nie jeździj.

  7. No nie dogodzi, zimą nie sypią piachem -źle, teraz leży piach – też źle.

    • Jasny Gwint !!!
      Ocena: 2

      Bo jak mawiał pewien zmumifikowany towarzysz: „Jeszcze się taki nie urodził, żeby wszystkim dogodził”

  8. Pewnie najgłośniej krzyczą Ci w ciasnych gaciach .

  9. Cieee chorrrobaa...
    Ocena: 6

    Kupiliśmy ponoć wspaniałe F-16, nagle okazało się, że nie mogą startować z polskich lotnisk, bo wymagają sterylnie uprzątniętych z kurzu pasów startowych (stare pokomunistyczne Migi nie miały takich wymagań). Od czasów kiedy wynaleziono rowery mogły funkcjonować w każdym terenie, a posiadacze tych pojazdów uważani byli za ludzi majętnych. Ale teraz nagle okazuje się, że pospólstwo wymaga dla rowerów tak samo sterylnie wysprzątanych ścieżek rowerowych jak dla latających cudów techniki lotniczej rodem z Ameryki, pasów startowych.
    Jak jednemu z drugim niebezpiecznie rowerem, to zapitalajcie z buta, a najbezpieczniej będzie jak będziecie siedzieć w klitkach nazywanych mieszkaniami.

  10. A nie skarżą się że nie zapytano ich czym jest kodeks drogowy oraz że znaki STOP wprowadzają w błąd bo w okolicy brak żadnych hut metali?

Dodaj komentarz