Łoś postanowił popływać w Zalewie Zemborzyckim (wideo, zdjęcia)
17:51 01-05-2019 | Autor: redakcja
W środę po południu od naszych Czytelników otrzymaliśmy informację, że w lubelskim zalewie pływa łoś. Zwierzę najpierw widziane było w rejonie ul. Grzybowej, a następnie przemieściło się na środek zalewu.
Po chwilowym odpoczynku łoś przepłynął w rejon mola na Marinie, a następnie skierował się w stronę Dąbrowy. Na miejscu interweniowała policja zaalarmowana przez spacerowiczów o nietypowym widoku.
Łoś nadal przebywa w wodzie i widziany był w rejonie zapory. Zwierzęta te są bardzo dobrymi pływakami, potrafią jednorazowo pokonać nawet 20 km. Co ciekawe, łosie potrafią także nurkować i do minuty przebywać pod wodą.
W chwili obecnej nad Zalewem Zemborzyckim działania prowadzą policjanci, strażacy oraz strażnicy miejscu. Trwają próby bezpiecznego skierowania łosia na brzeg.
Galeria zdjęć
(fot. wideo lublin112.pl, nadesłane Anna, Cezary – dziękujemy!)
A gdzie jest Zalew Zembrzycki?????
Zemborzycki, literówka poprawiona.
łoś w zalewie ze zlewu z zemborzycki lake
chciał na nartach wodnych popływać ale jeszcze nie czynne 😉
Nie z przymiotnikami piszemy razem – NIECZYNNE. Dziękuję za uwagę 🙂
Zamknięte? Nie- czynne 😉
Nie pierd… 🙂
Sezon pływacki rozpoczęty. Po co angażować służby do spokojnego łosia w środowisku naturalnym?
Ten ma szczeście ostatni przy botaniku gór,ej skończył ?
Skoro jest to naturalne zachowanie zwierzęcia to dlaczego służby próbują skierować go na brzeg? Czy każde zwierzę musi podporządkować się zachciankom ludzi?
Bo gdyby policja zignorowała zgłoszenia spanikowanych mieszczuchów, a potem łoś by wyszedł „w tłum” i nie daj boże coś by się komuś stało, to kto byłby „winny”? Proste, policja działała we własnym dobrze pojętym interesie, a przy okazji też trochę w interesie łosia, oddzielając tłum gapiów od miejsca, w którym postanowił wyjść z wody.
Jak społeczeństwo w 80% składa się z osób, które zamiast odejść to jeszcze by bliżej podchodziły – ba! wysyłały dzieci, żeby sobie z bliska łosia pooglądały, to się nie dziwię, że tam były służby. Jakby ludzie byli wyedukowani jak się zachować, to i nie potrzeba by było interwencji służb. Wszedł, popływał, wyszedł.
No nawet nie dadzą mu spokojnie popływać
Pływa jeszcze? 🙂
Nie szkoda pieniędzy na angażowanie tylu służb?
Popływa i pójdzie się nażreć, nie trzeba go pilnować.
Chyba, że chcecie go utopić, to faktycznie może być za mało ludzi do obstawienia linii brzegowej. 🙂
łośtrożny ten łoś był
On raczej przepłynął, przepłyną to może łosie jutro.