04/06/2026
690 680 960

Leśnicy szykują się do wielkiego sadzenia drzew. W naszym regionie będzie to aż 19,5 mln sadzonek

Leśnicy z naszego regionu przygotowują się do tegorocznej akcji sadzenia drzew w miejscach, gdzie prowadzone były wycinki, czy też na terenach, gdzie do tej pory lasów nie było. Większość prac zostanie wykonana wiosną, na jesień pozostawione zostaną te tereny, gdzie obecnie sadzenie może być znacznie utrudnione.

Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Lublinie niebawem ruszy z tegoroczną akcją sadzenia drzew. Chodzi o odnowienia, które obejmują miejsca w których wcześniej prowadzona była wycinka drzew, a także zalesienia. Te ostatnie dotyczą terenów, gdzie do tej pory nie było lasu, czyli m.in. łąki czy nieużytki. W tym roku obejmą one łączy obszar blisko 3 tys. ha, co odpowiada powierzchni ponad 4 tys. boisk piłkarskich.

Zanim jednak rozpocznie się sadzenie lasu, trwają intensywne roboty w szkółkach leśnych. Przygotowywane są tam sadzonki, które trafią na powierzchnie odnowień i zalesień. W tym roku potrzebne będzie ok. 19,5 mln sadzonek, z tego 11,5 mln drzew iglastych oraz 8 mln liściastych. Będą to głównie: sosny, dęby, buki, olchy oraz gatunki biocenotyczne takie jak klon zwyczajny, klon jawor, czereśnia i lipa. Są to rodzime drzewa i krzewy wprowadzane do lasów w celu poprawy różnorodności biologicznej, bazy żerowej zwierzyny oraz nektarodajności. Wzmacniają one naturalną odporność lasu, zdrowotność drzewostanu i urozmaicają krajobraz.

Wszystkie z sadzonek pochodzą ze szkółek hodowlanych zlokalizowanych na terenie poszczególnych nadleśnictw. Jest ich ponad 30. Coraz większa grupa materiału sadzeniowego to drzewka z zakrytym systemem korzeniowym, pochodzące ze specjalistycznej produkcji w szkółkach kontenerowych zlokalizowanych w nadleśnictwach Gościeradów, Strzelce oraz Włodawa.

Jednak nie na całym terenie, jaki został zaplanowany do odnowień, pojawią się pracownicy Zakładów Usług Leśnych. Kilkanaście procent obszaru pozostawione zostanie do odnowień naturalnych poprzez samosiew. W tych miejscach las odtworzy się siłami natury. To rozwiązanie jest szczególnie cenne z przyrodniczego punktu widzenia. Dobór sadzonych gatunków nie jest przypadkowy – zależy od typu siedliska, gleby oraz dostępności wody. W jednych regionach dominuje sosna, w innych sadzi się więcej gatunków liściastych, jak dąb, buk czy lipa.

7 komentarzy

  1. Pan Sołtys z Miasta Inspiracji (dawniej: Lublin)
    Ocena: 3

    Posadzić to jedno, ale wymodlić żeby się przyjęło, to drugie i bodajże najważniejsze.
    Mają zamiar posadzić aż 19,5 mln sadzonek, gdyby tylko połowa nie uschła kilka tygodni po owym sadzeniu, byłby sukces.
    No i tak im dopomóż Bóg.

    • Osoba komentująca J
      Ocena: -4

      Przecież,ciemniaku na obszarach leśnych po posadzeniu na porębach,sadzonki są od razu grodzone a potem pielegnowane.Chciałeś popisać się swoją ignorancją i w pełni ci się to udało.

      • Cieee chorrrobaa...
        Ocena: 1

        A twoim zdaniem światły człowieku, nie potrzeba ich podlewać, a wystarczy ogrodzić i będą rosły.

      • Ocena: -2

        On tak ma, codziennie jakaś mądrość, koniecznie z Bogiem w tle i te same teksty w kółko pod adresem służb.
        Najlepiej ignorować.

        • Ocena: 1

          Co ty… w przecież katolickim kraju nie można pomijać zasług Boga, no i jego żydowskiego syna przygwożdżonego do kościelnego logo.
          O tabunie matek boskich tym razem nawet nie wspomnę.

  2. Ocena: 1

    bedzie mial co tusk wycinac i wywozic do niemic jak ludzie nie zmadrzeja do nastepnych wyborow

  3. będzie co ciąć…

Dodaj komentarz