Lekarz z Annopola z zarzutami zabójstwa żony. Nie przyznaje się do winy
16:02 23-09-2024 | Autor: redakcja
Trwają prowadzone przez policję i prokuraturę czynności w sprawie zabójstwa 57-letniej Doroty K. Jak już informowaliśmy, zdarzenie miało miejsce w niedzielę rano w Annopolu. Mieszkańcy usłyszeli krzyki i wzywanie o pomoc dochodzące z jednego z mieszkań. Według relacji niektórych osób, kobieta wybiegła na zewnątrz i z balkonu nawoływała aby ktoś jej pomógł.
O wszystkim zaalarmowana została policja. Na miejsce natychmiast skierowany został patrol z pobliskiego posterunku. W mieszkaniu zastali leżącą bez oznak życia zakrwawioną kobietę. Ruszyli na pomoc, jednak nie udało się jej uratować. Jak ustaliliśmy, na jej ciele znajdowało się szereg ran kłutych zadanych najprawdopodobniej nożem.
Policjanci po przeprowadzeniu wstępnych czynności zatrzymali męża kobiety. Od początku bowiem wszystko wskazywało na to, że właśnie 64-latek miał się przyczynić do śmierci swojej żony. Został on osadzony w policyjnej celi. Dziś Andrzeja K. doprowadzono do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty m.in. zabójstwa. Podczas przesłuchania mężczyzna nie złożył żadnych wyjaśnień, nie przyznał się też do popełnienia zarzucanych mu czynów. Śledczy skierowali do sądu wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Zbrodnia rozeszła się szerokim echem wśród mieszkańców Annopola i okolic. Małżeństwo K. było bowiem bardzo dobrze znane wśród lokalnego społeczeństwa. Kobieta prowadziła miejscowy ośrodek zdrowia, mężczyzna jest zaś lekarzem. Specjalizuje się w medycynie rodzinnej oraz chorobach wewnętrznych. Grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
W silnym stresie działał, pomroczność ciemna. Umieścić na pół otwartym w abramowicach na kilka lat a o dalszych losach niech zadecyduje ordynator.
Jak Kwaśniewski..?
Strach do lekarza iść jak tacy ludzie tam pracują.
Mam nadzieję, że szybko AI zastąpi lekarzy. AI nie wypije na dyżurze i nie będzie czekać na kopertę.
Skąd takie informacje, że w silnym stresie?
To był bardzo niesympatyczny „mruk”, ale lekarz owszem dobry. Ona zaś cudowną przesympatyczną pielęgniarką i kobietą.
Nie no, pewnie ja z redaktorem L112 to zrobiliśmy… po co policja? Mogło Kom-Eko wywieźć go na gabaryty.
ciekawa linia obrony
Możemy mieć pewność, że nie dostanie ani dożywocia, ani 25 lat.
Jak zapadnie wyrok 10 lat pozbawienia wolności, to będzie można mówić o sukcesie. Sądowe urwy i konowalska klika spijają sobie z dziubków od zawsze.
Mamy ,,wolne sądy” których tak zaciekle broni Tusk…!!
Że spijają sobie z dziubkow to fakt ale z tego to się pan doktor nie wywinie myślę że już z więzienia nie wyjdzie, z 15 dostanie!
Jak cię złapią za rękę, mów że to nie twoja ręka.