Kto ma dostęp do danych Lublinian? Radny pyta ratusz o zatrudnienie cudzoziemców
10:22 22-06-2026 | Autor: redakcja
Radny Rady Miasta Lublin Tomasz Gontarz zwrócił się do prezydenta miasta z interpelacją w sprawie liczby cudzoziemców zatrudnionych w Urzędzie Miasta Lublin, miejskich jednostkach organizacyjnych oraz spółkach z udziałem miasta. W dokumencie pyta również o procedury bezpieczeństwa osobowego i ochrony danych mieszkańców.
Pytania o dane wrażliwe mieszkańców
Tomasz Gontarz wskazuje, że pracownicy urzędu, w zależności od komórki organizacyjnej, mogą mieć dostęp do szerokiego zakresu danych osobowych mieszkańców. Chodzi m.in. o rejestry mieszkańców, ewidencję ludności, akta stanu cywilnego, dane podatkowe, dane z zakresu pomocy społecznej, świadczeń rodzinnych, orzeczeń o niepełnosprawności czy informacje dotyczące nieruchomości.
Radny podkreśla, że jego pytania nie są wymierzone w żadną grupę narodowościową, lecz dotyczą standardów bezpieczeństwa stosowanych przez samorząd.
– Nie chodzi o to, żeby kogokolwiek piętnować ze względu na pochodzenie. Zdecydowana większość pracujących w Polsce Ukraińców to uczciwi ludzie, którzy rzetelnie wykonują swoją pracę. Chodzi o coś innego: ratusz przechowuje dane wrażliwe wszystkich Lublinian, a ja jako radny mam po prostu obowiązek zapytać, jak te dane są chronione – mówi Tomasz Gontarz.
Radny odwołuje się do publikacji prasowej
W interpelacji Gontarz przywołuje publikację „Rzeczpospolitej” z 18 czerwca 2026 roku dotyczącą aktywności obcych służb w Polsce. Jak wskazuje, materiał opisywał m.in. relacje anonimowych byłych i obecnych funkcjonariuszy polskich służb specjalnych oraz odnosił się do wcześniejszych informacji dotyczących raportu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Według radnego doniesienia tego typu uzasadniają pytania o procedury, zwłaszcza w mieście położonym blisko wschodniej granicy.
– Skoro jedna z najpoważniejszych gazet w kraju pisze, że obce służby werbują pracowników polskich urzędów, to nie mogę udawać, że ten problem nie istnieje. Lublin leży niespełna sto kilometrów od granicy. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto ma dostęp do ich danych wrażliwych i jak miasto sprawdza takie osoby – dodaje radny.
O co pyta Tomasz Gontarz?
Radny chce poznać liczbę cudzoziemców zatrudnionych obecnie w Urzędzie Miasta Lublin, z podziałem na obywatelstwo, ze szczególnym uwzględnieniem obywateli Ukrainy. Prosi również o dane za lata 2022–2026.
W interpelacji pyta także, na jakich stanowiskach i w jakich komórkach organizacyjnych pracują cudzoziemcy oraz na jakiej podstawie prawnej zostali zatrudnieni. Kolejne pytania dotyczą tego, czy pracownicy ci mają dostęp do systemów teleinformatycznych i rejestrów zawierających dane osobowe mieszkańców, takich jak rejestry ewidencji ludności, stanu cywilnego, systemy podatkowe czy systemy pomocy społecznej.
Gontarz chce również wiedzieć, jakie procedury weryfikacyjne stosuje urząd wobec cudzoziemców na etapie rekrutacji oraz w trakcie zatrudnienia. Pyta o kontrolę dostępu, rejestrowanie operacji na danych, stosowanie zasady wiedzy koniecznej oraz zabezpieczenia przed nieuprawnionym kopiowaniem lub wynoszeniem danych.
Pytania także o jednostki miejskie i spółki
Interpelacja obejmuje nie tylko sam urząd, ale również miejskie jednostki organizacyjne oraz spółki z udziałem Miasta Lublin. Radny wskazuje m.in. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, jednostki oświatowe, MPWiK, MPK Lublin, LPGK oraz TBS „Nowy Dom”.
W przypadku tych podmiotów Gontarz pyta o liczbę zatrudnionych cudzoziemców, ich obywatelstwo, zajmowane stanowiska oraz ewentualny dostęp do danych mieszkańców, klientów lub systemów związanych z funkcjonowaniem miejskiej infrastruktury.
Szczególną uwagę zwraca na infrastrukturę wodociągowo-kanalizacyjną, ciepłowniczą, transport zbiorowy oraz zarządzanie zasobem mieszkaniowym. Pyta także, czy miasto – w ramach nadzoru właścicielskiego nad spółkami – rekomendowało lub wdrożyło jakiekolwiek standardy dotyczące bezpieczeństwa osobowego.
Formalna podstawa interpelacji
W piśmie radny powołuje się na przepisy ustawy o samorządzie gminnym. Wskazuje, że radnemu w wykonywaniu mandatu przysługuje prawo wglądu w działalność urzędu gminy, a także spółek z udziałem gminy oraz gminnych jednostek organizacyjnych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej.
W interpelacji Gontarz zaznaczył również, że zatrudnianie cudzoziemców w urzędzie jest prawnie możliwe na określonych stanowiskach. Gontarz odwołuje się przy tym do ustawy o pracownikach samorządowych, która co do zasady wskazuje na obywatelstwo polskie, ale przewiduje wyjątki dotyczące obywateli Unii Europejskiej oraz osób z innych państw, którym przysługuje prawo podjęcia pracy w Polsce.
Radny podkreśla jednak, że jego pytania dotyczą nie samego faktu zatrudniania cudzoziemców, lecz dostępu do danych i obowiązujących zabezpieczeń.
Interpelacja radnego w sprawie liczby cudzoziemców zatrudnionych w Urzędzie Miasta Lublin
na stanowiska średniego i wyższego szczebla zatrudniani byli urzędnicy z udowodnionym polskim pochodzeniem minimum trzy pokolenia wstecz. Dzisiaj byle łachmyta ma dostęp do naszych danych wrażliwych. Przykład: po 22 roku wysyp przekrętów na bank. Jak myślicie skąd przestępcy mają info kto i ile ma na koncie?
Komentarz ukryty, pokaż
Jakieś dowody czy historia wyssana z palca a może ktoś z konfyn tak powiedział🤔
Cusnąć do bulu pytaniami. Dość tego.
Nick Janusz mówi samo za siebie, nie trzeba komentować🤣🤣
Jak to kto? Każdy ma, nazatrudniają sz0sz0nuF a *** mają taki, ze szok !
Do Darka t i pozostałych ukrainofilów . Wypowiedź Tomasza Siemoniaka może do was dotrze.
„O tym się po prostu nie mówi” – tak skomentował doniesienia o rosnącej aktywności ukraińskich służb specjalnych w Polsce Tomasz Siemoniak. Minister koordynator do spraw służb nie chciał w ogóle ustosunkować się do informacji, wedle których Ukraińcy werbują m.in. swoich rodaków po to, by ci wynosili z polskich urzędów cenne wywiadowczo informacje.
A może pan radny sprawdziłby najpierw czym się różnią dane osobowe od danych wrażliwych. Bo jak widać nie rozróżnia tych kategorii.
Facet myśli ,że 10 tys dolarów podziała inaczej na Ukraińca niż Polska ,żeby pójśc na współprace z obcym wywiadem?
Jprdl znowu ten Gontarz, jakiś nowy towar na rynku, że go teraz wszędzie pełno🤨 Dlaczego przez 8 ostatnich lat siedział cichutko i nawet o nim nie słyszałem. Jutro to mi z lodówki wyskoczy razem z Moskalem,tym drugim, tą od cmentarza od zwierząt i pejom🤣
mam radę nie otwieraj lodówki a najlepiej nie używaj Internetu🤣
Znów celebryta co o wszystko pyta. W Tomasz Gontarz stanu za dwa dni pejo eksploduje a na koniec tygodnia czorna. Nic nie robicie tylko zamieszania szukacie.
Mieszkańcy pytają, co ten gontarz zrobił w tej kadencji dla nas, pańskich pracodawców?
Od czasu gdy kaczor zarządził obowiązkowy spis wszystkiego już nie mamy prywatności. Później było coraz mocniej…
Komentarz ukryty, pokaż
I co że obcokrajowcy. Lepiej mogą pracować niż polacy.