Krasnystaw: Na łysych oponach prosto w latarnię
12:20 19-10-2016 | Autor: redakcja
Wczoraj na ul. Polewanej w Krasnymstawie auto marki Audi uderzyło w słup oświetleniowy. Mundurowi ustalili na miejscu zdarzenia, że kierujący autem, w rejonie skrzyżowania i oznakowanego przejścia dla pieszych stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w słup oświetleniowy.
– 18-letni kierowca jechał wraz z pasażerem. Na szczęście doznali oni tylko ogólnych potłuczeń. W wyniku uderzenia latarnia przewróciła się na jezdnię. Policjanci stwierdzili, że do zdarzenia oprócz nadmiernej prędkości, przyczynił się stan techniczny pojazdu. W samochodzie był nadmiernie zużyty bieżnik opon – informuje podkom. Piotr Wasilewski z krasnostawskiej Policji.
Kierujący audi 18-latek był trzeźwy. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, które posiadał od siedmiu miesięcy oraz dowód rejestracyjny. W najbliższym czasie zostanie również sporządzony wniosek o ukaranie do Sądu.
2016-10-19 12:06:11
(fot. Policja Krasnystaw)
pokazcie te opony
Ale konkretnie
Miały mniej niż 3mm bieżnika czy druty z nich wystawały ?
W KOŃCU. „Na łysych oponach”. Bardzo proszę, by redakcja, zwróciła uwagę, by reporter który będzie na miejscu zdarzenia, opisywał jakie kierowca (sprawca) miał opony !! Pozwoli to pokazać ciekawe statystyki. Pozdrawiam.
Oby w sądzie tak jeszcze parę tysięcy kary do……..lili.
Na drabiniasty było stać, a na opony to już nie. Nie można kupić gdzieś używek za grosze z resztką bieżnika?
Opony kupujemy z myślą o bezpieczeństwie,a nie wysokości bieżnika,ale żaden bieżnik nie chroni od idiotyzmu.
buraki sprzedane, „ałdi” kupione, na opony nie starczyło
Ten słup nie powinien się tak przełamać.
akurat na suchym głębokość bieżnika kolosalne znaczenie
Skoro ulica Polewana to sucha nie była.
No właśnie! Kwestia jeszcze _CZYM_ Polewana ulica była 🙂
Bo w zależności od tego czym Polewana była, stan ogumienia znaczenia mieć nie musi.
Pominąłeś „MA” , ma kolosalne znaczenie i rzeczywiście takie ma, bo opona jest tak zaprojektowana, aby właśnie ta odpowiednia głębokość bieżnika pracowała na suchej nawierzchni i odpowiednio się „składała” i uginała na zakrętach, wytwarzając przyczepność. Jak nie ma bieżnika, to nie ma co się uginać i opona gubi przyczepność. Nawet tzw. „slicki” – opony sportowe, które nie mają bieżnika, mają za to odpowiednio większą grubość gumy, nadlewkę w miejscu styku z nawierzchnią, aby miało co się uginać i pracować na zakrętach. Widać, że nic o tym nie wiesz, dodając takie komenty…
tadek, cos wiesz, ale nie do końca. Gumy typu slick mają pewna grubość po to aby miało co się ścierać a nie uginać i pracować. Róznica polega na tym że pod warstwą gumy bieżnika jest twarda guma konstrukcyjna o mniejszej przyczepności więc jesli warstwa przyczepna się kończy to opona gwałtownie traci właściwości. Dopóki bieżnik jest to znaczy że pracuje na warstwie przyczepnej.
……przewróciła się na jednię……. mała literówka się wkradła 🙂 🙂 🙂
A dopiero Ktoś pisał, że tylko pijany i kobieta potrafi, jak widać na trzeźwo mężczyzna też do radę stracić panowanie nad pojazdem 😉
Ten słup nie powinien się tak przemieszczać 🙂