Kradzionym BMW na podwójnym gazie
08:40 08-02-2019 | Autor: redakcja
W środę policjanci otrzymali od kobiety zgłoszenie o kradzieży, z jednego z lubelskich osiedli, pojazdu marki BMW, wartego ok. 300 tys. złotych oraz karty bankomatowej i dokumentów.
Głównym podejrzanym okazał się 55-letni znajomy pokrzywdzonej, mieszkaniec woj. śląskiego.
Auto zostało zlokalizowne na ulicy Okopowej w Lublinie. Za kierownicą mundurowi zastali poszukiwanego mężczyznę, który jak się okazało po badaniu alkomatem, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Samochód wrócił już do właścielki.
Mężczyzna usłyszał 3 zarzuty. Teraz odpowie przed sądem za kradzież samochodu i dokumentów oraz za jazdę w stanie nietrzeźwości.
Zgodnie z kodeksem karnym za kradzież mienia o znacznej wartości grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
(fot. Policja Lublin)
Pewnie poszło o kasę . Męskie towarzystwo też kosztuje , nie chciała zapłacić to odebrał sobie w samochodzie .
Fajny znajomy…
A tam „kradzież mienia znacznej wartości”, założę się, że prokurator czegoś tak karkołomnego nie będzie próbował zarzucić i skończy się na „krótkotrwałym użyciu” a za to grozi do 5 lat (typ zwykły) albo do 8 lat (typ kwalifikowany).
Ale go załatwiła i ciupcianie będzie go drogo kosztowało.
Poziom zidiocenia tego społeczeństwa jest przerażający.
ale znajomy , buhahahaha ….
Na Okopowej
Pod nos im trzeba postawić żeby coś znaleźli
Pewnie jak by ktoś naprawdę chciał ukraść to BMW to by się nie znalazło 😉
Cóż, tak się złożyło, że po prostu podjechał sprawdzić sobie stan trzeźwości. Pewnie nie był pewien, czy może siąść za kierownicę i pojeździć „super bryką”. Ot, i tyle … ;-D
Wiadomo, ze BMW to nie auto, to stan umysłu. Jego stan umysłu pozwalał mu na posiadanie BMW ale nie było go stać… a może było???
On pożyczył ona że, ukradł. W koncu się dogadają i tyle z yego będzie.
był golas to jest jej już nie potrzebny??!!