Koszty rosną, a opłata za przegląd auta od lat wciąż ta sama. Diagności zapowiadają protest
18:14 20-06-2023 | Autor: redakcja
Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów, czyli organizacja zrzeszająca właścicieli tego typu obiektów, zapowiedziała na piątek 23 czerwca ogólnopolski protest. W tym dniu nie będą wykonywane badania techniczne. Stacje mają być czynne, jednak pracownicy będą informować kierowców, dlaczego usługa nie zostanie wykonana, jak też opowiedzą o przyczynach akcji protestacyjnej.
A te, dotyczą stawek, jakie należy zapłacić za przegląd pojazdu. W całym kraju są one takie same, gdyż ustala je resort infrastruktury. W przypadku samochodu osobowego badanie techniczne kosztuje 98 zł, a pojazdu z instalacją LPG 162 zł. Jak wskazują diagności, kwoty te wprowadzono w 2004 roku, a więc nie zmieniły się od 19 lat.
Tymczasem koszty prowadzenia tego typu obiektów wzrosły o 400 procent. Jak wskazują przedstawiciele PISKP, w 2004 roku wynagrodzenie minimalne wynosiło 824 zł, można było za to wykonać 8 badań okresowych samochodu osobowego. Od 1 lipca 2023 roku, minimalne wynagrodzenie będzie wynosiło 3600 zł, a więc przy obecnych stawkach starczy na 36 badań. Dodają, iż obecnie nawet wymiana opon kosztuje więcej niż badanie techniczne.
Diagności od dłuższego czasu domagają się od ministerstwa infrastruktury, aby stawki opłat za badanie techniczne zostały zrewaloryzowane. Podkreślają, że podstawowe badanie auta osobowego powinno kosztować co najmniej 200 zł. Tymczasem resort nie zgadza się na podwyżki. W ostatniej interpelacji w tej sprawie wskazano, że cały czas powstają nowe stacje kontroli pojazdów, do tego przeglądy okresowe samochodowe są obowiązkowe, więc przedsiębiorcy mają zapewnionych klientów.
To sprawiło, że podjęta została decyzja o ogólnopolskim proteście. Wezmą w nim udział stacje zrzeszone w Polskiej Izbie Stacji Kontroli Pojazdów, czyli ponad sto obiektów. W naszym regionie będą to stacje m.in. z Lubartowa, Ryk, Starej Dąbi czy Krasnegostawu. Organizatorzy akcji tłumaczą jednak, że liczba ta może być większa, gdyż do protestu przyłączają się też właściciele innych stacji.
(fot. PKS/zdjęcie ilustracyjne)
Jeśli przegląd będzie dobrowolny to niech sobie podnoszą. Jak jest obowiązkowy to i tak powinno być za darmo.
Opłata za 20 minut przeglądu i tak jest wygórowana, zaś sam przegląd nic nie warty bo nie eliminuje gratów z naszych dróg – których widać dziesiątki sztuk.
Trzeba zauważyć że przybywa aut a zakładów diagnostycznych nie ubywa, dlatego nie powinno być żadnej podwyżki.
Skoro się tak nie opłaca, to dlaczego są gratisy przy przeglądzie?
Powiedz proszę gdzie takie dają?
Na każdej stacji w moim mieście.
ale co to za gratisy, chiński klucz nic nie warty, czy ściereczka do kokpitu. Kiedyś to były gratisy
„Stacje mają być czynne, jednak pracownicy będą informować kierowców, dlaczego usługa nie zostanie wykonana, jak też opowiedzą o przyczynach akcji protestacyjnej.”
Z pewnością klienci będą zadowoleni jak usłyszą, że nie mogą zrobić badania, bo opłata jest za niska i powinni płacić min. 100% więcej XD
przegląd 15min, popukają w koło, właczą światła i klakson i koniec roboty i wychodzi 400zł na godzine za żadną trudną robotę.
A u pana naszego amerykańskiego,w większości stanów nie ma obowiązkowych przeglądów technicznych
a w UK czy DE są takie przeglądy, że 80% naszych by nie przeszło
… ostatnio zapłaciłem więcej , pan diagnosta ampulem pół obrotu podregulował jeden reflektor i zarządał dopłaty 10zł
No i wszystko zgodnie z regulaminem. Jak podkręcił w prawo to 10 zł. Jakby ci podkręcił w lewo płaciłbyś 49zł,bo każda lewica to zło .
ale otwierają nowe stacje czyli się opłaca
No..a pamiętajcie że autobusy mają przegląd co pół roku