08/06/2026
690 680 960

Kopał, uderzał rękoma i przyduszał psa do chodnika. Mieszkaniec Lublina usłyszał wyrok

Mieszkaniec Lublina kilka dni temu usłyszał wyrok za znęcanie się nad suczką w typie rasy Yorkshire Terrier. Z materiałów sprawy wynika, że 31-latek znęcał się nad roczną suczką w ten sposób, że kopał, uderzał rękoma i przyduszał ją do chodnika.

W miniony wtorek w Sądzie Rejonowym Lublin – Zachód w Lublinie zapadł wyrok wobec 31-letniego mieszkańca miasta, w sprawie znęcania się nad psem. Mężczyzna został oskarżony o to, że rok temu na jednej z ulic Lublina kopał, uderzał rękoma i przyduszał do chodnika suczką typie rasy Yorkshire Terrier. O wszystkim poinformowała Fundacji Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE, która pełniła w tej sprawie rolę oskarżyciela posiłkowego.

Sprawa ma swój początek w marcu 2020 r. Kobieta jadąca ulicą Zemborzycką usłyszała przez otwarte okno w pojeździe przerażający skowyt psa. Po zatrzymaniu auta zauważyła mężczyznę, który kopał, uderzał rękoma i podduszał maleńkiego psa. Na krzyk kobiety mężczyzna złapał suczkę pod pachę i szybko się oddalił. Pomimo tego, kobieta powiadomiła policję.

Po dwóch miesiącach Prokuratura umorzyła dochodzenie, tłumacząc się brakiem danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. Postanowienie to dotarło do Fundacji Na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE, która natychmiast złożyła zażalenie w tej sprawie.

4 listopada 2020 roku Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie uchylił postanowienie i zwrócił sprawę Prokuraturze. W rezultacie Prokuratura skierowała akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, oskarżonemu o popełnienie przestępstwa z art. 35 ust 1 a ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt.

– Cieszymy się, że i tym razem udało nam się wygrać z bezdusznym postanowieniem Prokuratury i dzięki temu sprawa trafiła do sądu, gdzie Fundacja EX LEGE pełniła rolę oskarżyciela posiłkowego. Finalnie Sąd uznał 31-latka winnym tego, że w dniu 15 marca 2020 r. w Lublinie na ul. Zemborzyckiej, znęcał się nad swoim psem rasy w typie Yorkshire Terrier w ten sposób, że: wielokrotnie bił go otwartą dłonią i pięścią po głowie w okolice pyska, złapał go ręką za kark i objął jego szyję, unosząc go kilkanaście centymetrów nad ziemią i podduszając go oraz jednokrotnie kopnął go w okolicę brzucha, zadając mu w ten sposób ból i cierpienie, karcąc go w ten sposób za ucieczkę w kierunku ruchliwej ulicy, tj. popełnienia czynu wyczerpującego dyspozycję art. 35 ust. 1a Ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. – informuje Fundacja.

Sąd wymierzył mężczyźnie karę roku ograniczenia wolności polegającej na obowiązku wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. Co więcej, orzekł przepadek psa oraz zakaz posiadania zwierząt domowych na okres lat 2. Oprócz tego 31-latek ma zapłacić nawiązkę w wysokości 2 tys. złotych na cel związany z ochroną zwierząt.

Wyrok jest nieprawomocny.

(fot. pixabay.com)

16 komentarzy

  1. Ocena: 0

    a nie „coś tam coś tam” w zawiasach za małą szkodliwość społeczną? jestem pod wrażeniem

  2. Ocena: 0

    Brawo, kara ma być nieuchronna, niezależnie od dotkliwości. Dziękuję.

  3. Ocena: 0

    Wyrok wydaje mi się bardzo surowy jak na taki incydent . Psa się nie kopie i stosowanie takiej przemocy jest naganne. Jest to jednak dosyć tępa rasa i wyjątkowo nieposłuszna czyli zachodziły pewne okoliczności łagodzące. Raczej wyrok pierwszej instancji był prawidłowy / umorzenie postępowania / Radzę odwołać się do Strasburga.

    • Okoliczności łagodzące, to będą jak ktoś ciebie skopie.

    • Ocena: 0

      Umów się ze mną na spotkanie pasożycie a zobaczysz co to jest kopanie. Będziesz miał łeb spuchnięty jak dynia a jaja jak balony.

    • Naprawdę myślisz, że to był incydent? Ciekawe, czy piesek jeszcze żyje?

  4. Może chciał zjeść hot doga.

  5. Ocena: 0

    Więzienie to gruba przesada
    Powinno być wyższe kary finansowe

  6. Ocena: 0

    BRAWO

  7. Ocena: 0

    Są tacy co ludzi podduszanią, próbują pobić,nie pozwalają się swobodnie poruszać po wsi i jakoś nie dostają wyroku,bo są chronieni przez kolegów w policji i konfidentów policyjnych na wsi.

    • I co w związku z tymi informacjami? Czy ten co bije psa ma uniknąć kary, bo gdzieś na wsi człowiek zastrasza człowieka? Ot logika, a tam bija murzynów?

  8. Ocena: 0

    Są tacy co kradną gróbe miliony płacą kałcje 10 % i cieszą się wolnością.

  9. Ocena: 0

    LU, mi nie chodzi o to , że ten co katował psa ma uniknąć -ja będąc sędzią , dał bym mu karę chłosty i więcej już by psa nie katował.Chodzi mi o to dlaczego ludzie przy przyzwoleniu i pomocy policji,a wcześniej milicji stali Bogami i niszczą niewinnemu ciężko pracującemu człowiekowi zdrowie i życie

  10. Ocena: 0

    Brawo. Dożywocie dla plebsa.