05/06/2026
690 680 960

Koniec z kontenerami PCK na używaną odzież. Mieszkańcy wykorzystują je jako pojemniki na odpady (zdjęcia)

Zamiast używanych ubrań, z pojemników wyciągane są niemal same odpady. PCK powiedziało dość i zapadła decyzja o całkowitej likwidacji kontenerowych zbiórek odzieży używanej. Pojemniki zostały już zabezpieczone i są systematycznie wywożone.

26 komentarzy

  1. U nas wolało się na te kontenery – paśniki dla cyganów. Byłem świadkiem jak wsadzili tam dzieciaka, a on wywalał wszystko na zewnątrz 🙂

  2. Ocena: 6

    Mało kto będzie jechał do PSZOK-u, aby oddać tam stare spodnie, dywan, majtki czy bluzkę…
    Ja pierd…nę to do zmieszanych. Płacę w końcu za ich wywóz i to wcale niemało (82 peeleny).
    Najwyżej to potnę na mniejsze kawałki, żeby i śmieciarek nie psuło motając sie na jakimś mieszadle.

    • No właśnie. Zastanawiam się, w czym tkwi problem. Do tej pory wszyscy wyrzucali do zmieszanych, dlaczego teraz wyrzucają w inne miejsca? Bo ktoś powiedział, że nie wolno? A kto nam zabroni? I jak to wyegzekwuje?!

  3. To zamiast wyrzucac pojemniki na zlom mozna je przemalowac postawic kolo smietnikow napisac na zuzyta odziez i kto chciałby moglby do nich wrzucac zuzyte tekstylia niz jechac kawal drogi na pszok

  4. na miesięcznicę wywalić nieudacznikom

  5. najpierw PCK miał problem ze śmieciami teraz widzę, iż ten problem ma już MPK na ławkach przystankowych i pobliskich koszach są wyrzucane ubraniowe śmieci gratuluję władzy dobrej roboty wprowadzić przepis zapominając o jego realizacji

  6. Czasami z kontenerów wypadał śmierdzący już cygan .

  7. Dać chłopu zegarek, to go będzie kieratem nakręcał.
    Ten naród nadawał się tylko na pasterzy niemieckich krów gdzieś pod Uralem, ale już drugi raz w ciągu 100. lat dostał przypadkiem niepodległe państwo w ręce. Skutki widzimy wokół.

  8. Przepisy są chore.
    Płacimy za te śmieci i jednocześnie zaczynamy sami te śmieci wozić do punktów/sklepów. W końcu kontenery i śmieciarki będą puste, bo wszystko będziemy musieli sami ogarniać. Skoro pck likwiduje kontenery na odzież, miasto powinno je odkupić. Jak się boją że szmateksy i kombinatorzy będą im podrzucać, niech postawią je w sklepach (w nich zaraz zabraknie miejsca przez ten recykling). Niech zrobią mniejsze punkty rozsiane po całym mieście i niech posadzą jakiś emerytów do pilnowania. Trzeba jedynie siąść i pomyśleć, a nie rzucić hasło „macie teraz to wrzucać do pojemnika, który jest tylko w 1 miejscu w mieście- a dokładniej na jego obrzeżach”. Ktoś naiwny (delikatnie mówiąc) liczy na to, że mieszkańcy z dziurawą skarpetką czy zniszczoną koszulką będą tam jechać żeby to dać do recyklingu. Te zbiórki również nie każdemu pasują- ludzie w soboty też pracują. A zbiórka trwa przez aż 1 godzinę w miesiącu w danym miejscu. Jak będzie np padać to też niech nie liczą, że ludzie będą biec z workami starych ubrań. No i w ogóle nie promują tych zbiórek i mało kto o nich wie. Wymagają, ale nie dają narzędzi żeby mieszkańcy mogli te wymagania spełnić. To samo z butelkami i puszkami teraz. Już nie do kontenera, tylko trzeba będzie do sklepu z tym ganiać. A butelki czy puszki nie można nawet zgnieść. Przecież to jest zwyczajnie głupie. Pamiętam skupy kiedyś były na osiedlach. Co komu szkodziło żeby to powróciło?! Można było oddać makulaturę, szklane butelki, puszki, doszłyby tylko plastikowe butelki i każdy miałby blisko. Już nawet nie wspomnę o tym, że za oddanie rzeczy do skupu dostawało się pieniądze. A teraz? A teraz płacisz kupę kasy za te śmieci a później jeszcze musisz sam się z nimi bujać i płacić za paliwo żeby to oddać do odpowiedniego pojemnika. A co z tymi bez samochodu? Co z tymi co mają problemy z poruszaniem się? Nie wyobrażam sobie, żeby ludzie jechali z przesiadkami przez 1.5 godziny w jedną stronę żeby oddać dziurawą skarpetkę, ani worek zniszczonych ubrań. Samochodem też dla większości to jest +- 10km przez miasto w jedną stronę.

    • A w pszok musisz udowadniać jeszcze że mieszkasz w Lublinie i płacisz tutaj za te śmieci. Szkoda że metryki urodzenia i pochodzenia do 4 pokoleń wstecz nie wymagają. Skoro jadę przez pół miasta oddać jedną małą rzecz do utylizacji, to raczej zależy mi na tym recyklingu, ekologii i płacę za te śmieci. Inaczej bym się tego pozbył w rowie czy wyrzucił do pierwszego lepszego śmietnika. Z innego miasta przecież też nie przyjechałem. Za dużo jest biurokracji.
      W pszok byłem raz. Szczerze? Zamiast ułatwiać mieszkańcom ten cały recykling, to go maksymalnie komplikują i tylko zniechęcają do niego. Powinny być na każdym osiedlu punkty recyklingu na wzór dawnych skupów. Inaczej śmieci nie znikną, a ludzie nie będą segregować według wytycznych. Jeśli śmietniki pozamykają, zrobią jakieś identyfikacje, skanery itd, żeby siłowo ludzi zmusić, to ludzie będą wyrzucać gdzieś w terenie.
      Systemowo to powinno być ułatwione maksymalnie, tymczasem zamiast zachęcać i budować pozytywne emocje odnośnie segregacji i recyklingu, to pojawia się tylko niechęć i wk.. do tego. To nie jest w ogóle przemyślane.

  9. Ocena: -1

    To najlepszy przykład pokazujący jak głupie jest polskie społeczeństwo. Dlatego powinno być yebane za co tylko się da mandatami.

  10. Nie ładnie, pisiory nie będą miły skąd kraść 🤣

Dodaj komentarz