05/06/2026
690 680 960

Konfrontacja Taxify z ITD i urzędnikami. Zarzuty były mocne, odpowiedzi wymijające (zdjęcia)

Dzisiaj w Lublinie stanęli naprzeciw siebie przedstawiciele Taxify, WITD, taksówkarzy oraz urzędników. Zarzutów kierowanych w stronę firmy zarządzającej aplikacją było wiele, niestety jej przedstawiciel nie zawsze był w stanie się im przeciwstawić. Wiele jego odpowiedzi było wymijających.

Bardzo duże kontrowersje wzbudziły prowadzone w ostatnim czasie na terenie Lublina działania Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego wymierzone w osoby zajmujące się przewozem osób. Chodzi głównie o kierowców wykonujących przewozy w ramach aplikacji Taxify. Usługa ta pojawiła się w Lublinie w październiku i zanim jeszcze oficjalnie została uruchomiona, inspektorzy wydali ostrzeżenie, informując potencjalnych kierowców, że wykonywanie działalności gospodarczej polegającej na transporcie drogowym osób może być świadczone jedynie w oparciu o posiadaną ważną licencję na wykonywanie transportu drogowego osób. Z kolei pojazd musi być wyposażony w zalegalizowany taksometr i kasę fiskalną.

Później rozpoczęły się liczne kontrole, podczas których zatrzymywano nawet po kilku kierowców dziennie. Za każdym razem nie posiadali oni licencji, wszyscy, oprócz jednego, nie mieli też badań lekarskich i psychologicznych. W wyniku tego inspektorzy wszczęli postępowania administracyjne, które kończą się nałożeniem kary finansowej w wysokości 14 tys. zł. W większości kierowcami byli młodzi ludzie, m.in. studenci, oraz obcokrajowcy, którzy chcieli sobie dorobić. Wszyscy przed podjęciem pracy byli zapewniani, że jest ona zgodna z prawem i nic im nie grozi.

Publikowane zarówno przez nas, jak i przez inne redakcje materiały dotyczące kontroli, cieszyły się dużym zainteresowaniem czytelników. Wielu z nich pochwalało działania inspektorów, byli jednak też tacy, którzy wątpili w skuteczność kar, a nawet powątpiewali w ich prawdziwość. Ostatecznego wyjaśnienia tej sprawy podjęła się lubelska telewizja, która do nagrywanego we wtorkowe popołudnie magazynu reporterów „Zdarzenia” zaprosiła obie strony konfliktu. Oprócz  osób, wypowiadających się ze strony Taxify i Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, w programie wzięły udział m.in. osoby związane ze środowiskiem lubelskich taksówkarzy, a także przedstawiciel urzędu miasta, radca prawny i biegły sądowy.

Paweł Gruszka z WITD podkreślał, że działalność polegająca na zarobkowym przewozie pasażerów wymaga posiadania licencji na przewóz osób. Dodatkowo każdy kierowca, który wykonuje tego typu zawód, musi posiadać ważne orzeczenia lekarskie i psychologiczne. Przypominał również, że w trakcie każdej z kontroli stwierdzono nieprawidłowości. Zwracał szczególną uwagę na nielegalność tego typu przewozów, o czym dokładnie mówi ustawa. Zwrócił także uwagę na bezpieczeństwo, wykonując przewóz osób konieczne jest posiadanie zaświadczenia o niekaralności, przy czym szczególnie zwraca się uwagę na przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości. Dodał, że żaden z kierowców nie posiadał takiego zaświadczenia. Jako przykład przypadkowych osób świadczących te usługi podał fakt potrącenia jednego z inspektów. Przez 15 lat i 200 tys. kontroli, były tylko dwa tego typu przypadki, z czego jeden właśnie przez kierowcę Taxify. Ma to być wyznacznikiem świadczącym, że klienci nie mogą czuć się bezpiecznie.

Z kolei Piotr Zaborowski, ekspert d.s. nowych technologii, który reprezentował stronę Taxify zapewniał, że spółka weryfikuje zaświadczenia o niekaralności swoich kierowców. Dodał, że w przypadku ich aplikacji pasażer zna trasę przejazdu i koszt jaki ponosi, więc nie ma mowy o tym, żeby został oszukany. Ma też informację o tym, kto prowadzi pojazd. Zaznaczył jednocześnie, że każdy z kierowców pozostaje w stosunku pracy i odprowadza podatki. Klient zaś otrzymuje paragon mailem. Nie był jednak w stanie odnieść się do zarzutów niestosowania się do przepisów oraz działania na szkodę swoich partnerów, którzy potem muszą płacić kary wynoszące kilkanaście tysięcy złotych.

– Staramy się działać w ramach przepisów prawa. Gdyby sprawa była uregulowana, nie byłoby prac nad tą ustawą. Jest to doszukiwanie się na siłę problemów, gdyż w krajach bałtyckich wygląda to inaczej – tłumaczył przedstawiciel Taxify.

Z kolei prezesi korporacji taksówkarskich nie chcieli się zgodzić z twierdzeniem, że Taxify jest dla nich konkurencją. Bardziej skłaniali się ku stawianiu taksówek na przegranej pozycji, z uwagi na ogrom kosztów, jakie muszą ponosić w porównaniu do tego typu firm. Całość będzie można obejrzeć w środę o godzinie 17:35 na antenie TVP3 Lublin.

(fot. lublin112.pl)

39 komentarzy

  1. Nikt nie zabrania tego typu działalności, ale niech ona będzie z poszanowaniem prawa.

    • Zabrania Polskie Prawo ,jeżeli chcesz świadczyć usługi przewozu osób to musisz mieć wymagane dokumenty jakie są w przepisach związanych z prowadzeniem takiej działalności, Ciekawi mnie dlaczego ci wszyscy popierający takiefaje nie leczą zębów u kowala wszak może on ściągnąć aplikacje anatomii człowieka w tym przypadku uzębienia i być jak dentysta ,albo nie leczą się u doktora Google.

      • Ocena: 0

        Chybione porównanie. Taksówkarz i taksifiarz mają takie samo prawo jazdy, często takie same samochody. Badania i zaświadczenia? Trzeba się postarać, żeby tego nie zdać, to tylko kwestia opłaty za badanie. Rzecz tylko w przepisach prawa, póki co skutecznie wylobbowanych i egzekwowanych na korzyść taksówkarzy, a jak wiemy sporo złotów to byli policjanci. Do tego swoje dokłada państwo, które niedługo będzie wymagać licencji na domowe gotowanie albo i oddychanie w przestrzeni publicznej (np. tzw. opłata klimatyczna czy środowiskowa w niektórych miastach). Każda próba przewietrzenia tego syfu będzie się spotykać z ostrą reakcją państwa przy współpracy grupy zagrożonej tańszą konkurencją. I oto mamy takie obrazki, że pod lubelskim zamkiem ITD i policja trzepie intensywnie studenciaka z taxify, a obok zachwalają swoje „paaapieeerosy!” chłopaki z Lubartowskiej, ale to nikogo nie interesuje i jest git.

        • Nie chybione porównanie ,po pierwsze prawa nie tworzą taksówkarze tylko państwo i prawo jest równe dla wszystkich ,obojętnie czy tak jak piszesz złotówy czy inni wykonujący przewozy pasażerskie,,to ż,e masz prawo jazdy kat B nie upoważnia cie do prowadzenia autobusu, to ,zę masz np.ratownika medycznego nie upoważnia cie do przeprowadzania operacji serca i wiele wiele innych porównań ,można punktować na każdym kroku specyfikę danego zawodu i związanych z tym przepisami prawa .Kierowcy jeżdżący w korporacji taxif muszą posiada licencje i to jest wymagane przepisami dot wykonywania przewozów pasażerskich ,tak jak w większości krajów UE taksówkarze maja licencje lub inny dokument pozwalający na wykonywanie zawodu taksówkarza proste” btw (wiem i nikt mi nie wmówi ,ze jest inaczej bo często korzystałem z ich usług i rozmawiałem z nimi na temat jak to wygląda). Tylko Polacy są zdania ,ze mogę oszukać system i jeździć bez zezwolenia czy bez wymaganych dokumentów , taki swojski mały naciągaczek przepisów a drudzy im wturują bo jak to niech -jeżdżą po co im licencja.Taka jest istota problemu przepisów prawa w Polsce.prawo obowiązuje, ale innych nie mnie .

        • Ta a swistak zawija w sreberka. Znam mase taksowkarzy ktorzy nie sa policjantami i płacą pelny ZUS oraz inne opłaty a ten Polizjant co opisujesz ma wywalone na jezdzenie bo zyje jak krol z emerytury i zajmuje sie nadal nałogowym piciem. A jak sie znajdzie taki wyjatek ltoremy sie chce jezdzic to placi tylko skladke zdrowotną czyli okolo 300 zl nie 1300. Wiec taki lewós jest dla niego zagrozeniem??? Puknij sie w czółko! Jest zagrozeniem dla wszystkich innych ktorzy musza placic pelne podatki, gdzie lewusy placic ich nie musza…

  2. Ocena: 0

    Prawdą jest że wszyscy działający na tym samym rynku powinni podlegać tym samym zasadom ale zamiast zwalczać powinno się dostosować prawo do pojawiających się nowych rozwiązań i technologii. Świat się zmienia, czy się to komuś podoba czy nie, węgiel odchodzi w zapomnienie i przyjdzie penie czas na taksówkarzy

    • Większość korporacji taksowkarskich posługuje się aplikacjami od kilku lat. Ja pracuję na apce od prawie pięciu, więc zarzuty o niedostosowaniu do zmieniającego się świata jest bezzasadne. Mam również ubezpieczenie dla swoich klientów. Śmiem wątpić czy ubezpieczyciel wypłaci choć złotówkę jjeśli się dowie o zarobkowych przewozie osób.

  3. Ocena: 0

    A tyle było komentarzy, że 112 publikuje stronnicze artykuły na ten temat. A tu nawet władze taxify nie są w stenie zaprzeczyć, że ich kierowcy muszą płacić kary. Brawo dla deb*ili co tam jeszcze jeżdżą

    • Obiektywny też
      Ocena: 0

      Najłatwiej wszystkich do jednego wora wrzucić. Piszą tylko o tych, których złapali bez wymaganych dokumentów, nikt nie pisze o tych którzy jeżdżą , mają wszystkie wymagane dokumenty, czysty pachnący w dobrym stanie samochód. Tacy też są. Zapewniam.

  4. Ocena: 0

    Deportować estońskich pseudobiznesmenów z dożywotnim zakazem wjazdu do krajów cywilizowanych i problem nielegalnych przewozów rozwiąże się sam.

  5. Paragon mailem???Jakies nowe prawo????

    • a nie dostałeś nigdy ze sklepu faktury/paragonu mailem??????

      • Aldona zza półki z nabiałem
        Ocena: 0

        Paragon na maila powiadasz… a na podstawie jakich to przepisów ten paragon na maila …?
        Jak idę do spożywczaka też mam czekać aż mi mailem przyjdzie paragon ?

  6. Ocena: 0

    W Warszawie trwa właśnie masowy powrót do legalnych taxi pasażerów, którzy chcieli przyoszczędzić kilka zł i próbowali jeździć z nielegalnymi przewoźnikami aplikacji. Dzieje się tak dlatego, że kierowcami podwozów są już praktycznie sami obcokrajowcy z Pakistanu, Bangladeszu, Ukrainy itp, którzy nie znają słowa po polsku i angielsku, zupełnie nie znają miasta oraz polskich przepisów ruchu drogowego, a na dodatek coraz więcej z nich zaczyna sobie odważniej poczynać w kwestii traktowania kobiet jako obiektu seksualnego. Pasażerowie po prostu nie czuja się bezpiecznie jadąc autem prowadzonym przez ludzi z nie wiadomo skąd, którzy niby mają jakieś predyspozycje do czegoś. Jak to chętnie pisali zwolennicy podwozów rynek sam zweryfikował. Pasażerowie wybrali 🙂
    Miły Pan Taksówkarz ze stolicy

    • Ocena: 0

      A później szukaj pasażerko ojca swojego dziecka w Pakistanie, Bangladeszu czy na Ukrainie.

    • Tak – paragon na maila. Wiem ze to troche ciezkie do zrozumienia. Dla przykladu: Mediamarkt w Belgii tak robi.

    • co za bzdury hehehehehehe klienci nie odeszli od taksówek . Ci co mieli odejsc odeszli bo w autach taxi śmierdzi papierochami itp. Może kolega sie pochwali ilu ludzi karanych pracuje w legalnych taksowkach w warszawie.

  7. Ocena: 0

    Brawo ITD. Tak trzymać.

  8. Aaron Fleischman
    Ocena: 0

    Złotówy są spoko. Taxi-FAJOM kij w oko.

  9. Bandyta Wschodniej Polski
    Ocena: 0

    Tak słuchając tych wypocin takiejfaji to w Polsce wszyscy taksówkarze oszukują wręcz robia przekręty z kursami,tylko oni takiefaje prawi i sprawiedliwi są nieskazitelni ,i nie oszukują nikogo .nie oszukują klientów że mogą uczciwie wykonywać przewozy osób,jeżdżą bezpiecznie w razie wypadku klient będzie mógł starać się o odszkodowanie czy płacić za leczenie ,

  10. Co z blabla Car ? Czy inspekcja nie powinna zająć się tym tematem ?