Konfederacja chce rozwiązać problemy trawiące polskie szkolnictwo. Proponuje bon edukacyjny
15:37 07-09-2023 | Autor: redakcja
W środę, przedstawiciele Konfederacji z naszego regionu nawiązali do rozpoczętego przed kilkoma dniami nowego roku szkolnego. Bartłomiej Pejo i Rafał Kulicki przedstawili propozycje programowe dotyczące oświaty. Wskazywali, że kolejny raz uczniowie po wakacjach rozpoczęli naukę w znacznej większości w niewydolnych państwowych szkołach, uczeni przez słabo opłaconych nauczycieli działających w tak zwanym systemie pruskiej szkoły, który nie jest optymalny dla większości uczniów.
Tłumaczyli, iż kolejne mniejsze i większe reformy wprowadzane niemal co roku nie poprawiają sytuacji uczniów i nie naprawiają polskich szkół państwowych. Z powodu tego słabego stanu polskiego szkolnictwa publicznego już ponad 250 tysięcy uczniów zaczyna rok szkolny poza państwowymi szkołami: w placówkach prywatnych, społecznych, tak zwanych eksperymentalnych, czy ucząc się indywidualnie.
– Problemy polskiej publicznej szkoły, a dokładnie jej uczniów i pracowników, były podnoszone już dawno. Jednak pomimo wielu lat starań nie udało się ich rozwiązać w obecnym centralistyczny systemie. Dlatego też proponujemy bon edukacyjny będący wielką reformą edukacji, ale bez drastycznych zmian. Jest to krok w kierunku nowoczesnych szkół, w których będą liczyły się umiejętności potrzebne w codziennym życiu, a nie mało istotne rzeczy, które mają przygotować do takiego etapu jakim jest np. matura – podkreślał Bartłomiej Pejo.
Lider okręgu w nadchodzących wyborach do sejmu tłumaczył, iż rozwiązanie to pozwoli poprawić jakość nauczania. Do tego szkoły będą zabiegać o uczniów tym samym konkurując ze sobą m.in. atrakcyjnością programów edukacyjnych, przystawaniem programów do realiów rynku pracy, ciekawymi i oryginalnymi rozwiązaniami edukacyjnymi, aby od rodziców otrzymać pieniądze na naukę ich dzieci.
Bon edukacyjny ma być również wsparciem dla rodziców prowadzących edukację domową. Zapewni im bowiem takie same fundusze „na ucznia” jak w szkole.
– Jako konfederacja wiemy, jak rozwiązać problemy trawiące polskie szkolnictwo. Żeby polskie szkoły były dostosowane do indywidualnych potrzeb i możliwości uczniów muszą być różnorodne, tak jak różnorodni są uczniowie. Drogą do dostosowania szkół do potrzeb uczniów a nie kaprysów ministerstwa edukacji jest wprowadzenie bonu edukacyjnego, czyli sumy pieniędzy która państwo będzie płaciło corocznie na edukację uczniów w różnych placówkach, konkurujących między sobą. O tym, czego na się uczyć uczeń nie musi decydować minister, wystarczy kontrola rodziców, jako klientów placówek szkolnych tak prywatnych jak i społecznych, stosujących różnorodne metody nauczania – dodał Rafał Kulicki.
Liderzy Konfederacji zapewniają, iż nie chodzi o jakiekolwiek rankingi, lecz o dostosowanie zajęć do indywidualnych potrzeb uczniów. Wszystko po to, aby mogli się rozwijać dla dobra siebie i przyszłości Polski.
Wszystkie partie są siebie warte super pomysły dla narodu dla nich to zabawa i te piękne bużki na bilbordach w całym mieście by żyło się dostatnio ciekawe tyko komu
Co najgorsze wiele polaków myśli ze politycy robią coś dla ludzi 🙁
Politycy to prostytutki.
No nie wiem. Prostytutki przynajmniej pracują, za co dostają pieniądze od swoich klientów. Politycy dostają pieniądze od ludzi, którzy są zmuszani, żeby im płacić.
Nie obrażaj ciężko pracujących kobiet fachu pokrewnego miłości.
Im bliżej tych wyborów tym bardziej czekam na ciszę wyborczą.
Podobnych głupot programowych jeszcze nie słyszałam, co też mówi przewodniczący Konfederacji Pan Bartłomiej Pejo, o tym co ma się nauczyć uczeń nie musi decydować minister wystarczy kontrola rodziców, ale nie mówi że dzieci są z różnych środowisk, i tym tokiem myślenia może dojść do sytuacji tak jak w powiedzeniu uczył Marcin Marcina.
A o bonie na psychiatrę dla siebie pomyśleli?
I talon na ##### i balon.
prosty rozum to i proste potrzeby
Płać ale wymagać nie masz prawa? Brak kontroli wydawania pieniędzy rodzi nadużycia Rodzice będą kontrolować i decydować Rodzice to szerokie poyęcie
A czy małżonka lidera okręgu odsiedziała już to, do odsiedzenia czego poszukiwano jej dwoma listami gończymi?
Fajni ci ludzie z Konfy – jak nie otwarcie prorosyjscy jak poseł Braun, to przynajmniej mocno na bakier z prawem.
Bon zdrowotny opłaci psychiatrę,ale na proszki już nie starczy.
Czytałem, że panią Korynnę, żonę pana Pejo, złapano też z jakimiś proszkami, tak więc może zechcą to też jakoś „rozwiązać”.
Pechowa kobieta.
To jej frezarka w OBI do torebki wpadnie, to policja się jej czepia jak prowadzi (bez prawa jazdy i bawiąc się tabletem), to jeszcze przy przeszukaniu jakieś dziwne zawiniątka wypadają.
Oni bony na wycieczkę do putlera chcą rozdawać
Konfederacja to partia glabow nieukow I lizy zadków nic więcej ich program jest nie wart sterty makulatury
To nie są głąby takie jak ty to są ludzie uczeni kompetentni potrafiący się wypowiadać.
Obudź się, zes…się do łóżka.