05/06/2026
690 680 960

Komendant ze Straży Granicznej pomagał przestępcom przerzucającym imigrantów przez granicę. Wpadł po 12 latach

Na warszawskim lotnisku zatrzymany został były już komendant Straży Granicznej z Hrubieszowa, który współpracował z grupą przestępczą, przyjmując łapówki. Mężczyzna uciekł do Stanów Zjednoczonych i ukrywał się przez 12 lat.

Sprawa Wojciecha D. dotyczy wydarzeń z 2005 roku, kiedy to Prokuratura Okręgowa w Zamościu wszczęła śledztwo w sprawie przyjmowania korzyści majątkowych przez jednego z funkcjonariuszy Straży Granicznej. Chodziło o Komendanta Granicznego Punktu Kontrolnego w Hrubieszowie. Jak ustalili śledczy, wiosną 2003 roku komendant rozpoczął współpracę ze zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalnym przerzutem ludzi przez granicę.

Wojciech D. mając dostęp do informacji stanowiących tajemnicę państwową m.in. o lokalizacji i przemieszczaniu się służb ochrony granicy, przekazywał te informacje przestępcom. Dzięki temu umożliwiał nielegalne przekraczanie granicy na rzece Bug przez wieloosobowe grupy imigrantów. Z ustaleń prokuratury wynika, że za te informacje mężczyzna otrzymał korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż 10 000 dolarów amerykańskich.

Zanim śledczy zdołali przedstawić zarzuty komendantowi, ten uciekł do Stanów Zjednoczonych. W połowie 2005 roku śledztwo zostało zawieszone. Wobec Wojciecha D. wydano list gończy połączony z zastosowaniem 14-dniowego tymczasowego aresztowania od daty zatrzymania. Na nic się to zdało, gdyż aż do tego roku, mężczyzna skutecznie się ukrywał przed wymiarem sprawiedliwości.

W poniedziałek Wojciech D. wpadł w ręce funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Straży Granicznej na lotnisku Okęcie w Warszawie. Zatrzymanie nastąpiło od razu po przylocie do Polski z USA. Podejrzany został niezwłocznie doprowadzony do Prokuratury Okręgowej w Zamościu. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz złożył obszerne wyjaśnienia. Obecnie były już komendant przebywa w celi, czekając na doprowadzenie do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu. Ma to nastąpić od razu po świętach.

(fot. lublin112)
2017-12-23 :31:18

29 komentarzy

  1. No i prosze. Prawdziwy patriota i katolik. Zamiast grzac tylek w bezpiecznym USA wraca na swieta do Polski, ryzykujac zatrzymaniem. I pewnie po swietach znowu zniknie, bo koledzy znowu mu w tym pomoga.

    • Ocena: 0

      Piszecie towarzyszu obywatelu po polsku. A wiadomo, że jak Polak to katolik. Znaczy się towarzysz niechybnie katolik jest z krwi i kości. Nie pojmuję jak możecie towarzyszu obsikiwać sam siebie.

    • Miał dosyć ukrywania się dlatego wrócił, wiedząc że go zatrzymają na lotnisku

  2. Po co wracał z USA ?

    • Ocena: 0

      Zabranie mu rozumu jest pierwszą karą jaką Pan Bóg zsyła na ludzi

    • Pewnie myslal, ze posterunki graniczne pracuja tak samo jak za jego rzadow i dogadal sie z jakims swoim kumplem ze strazy granicznej, ze go przepusci i wszystko bedzie git. Ale po 12 latach rozwinely sie internety, komputery, no i i wielki klooops. Cos nie poszlo zgodnie z planem.

      • Ocena: 0

        Tutaj możecie mieć rację towarzyszu obywatelu. Przypominam sobie, że Rok 2003 to rządy SLD pod wodzą waszego kolegi, towarzysza Millera. Z pionierskimi pozdrowieniami.

        • 12 lat temu to byl rok 2005 czyli rzady towarzysza Kaczynskiego, mniej pijcie towarzyszu obywatelu, bo garujecie jak za dawnych czasow, ktore dla was jakos sie dziwnie zatrzymaly

          • nie wprowadzaj w błąd, bo w połowie 2005 to jeszcze rządziła SLD

          • Ocena: 0

            Teraz widzicie towarzyszu, łgać to wy za bardzo nie potraficie. Dobrze, że chociaż gwarę więzienną znacie. Widać tu nawet pewne obycie. Myślę, że wam sie to przyda towarzyszu obywatelu.

        • Ocena: 0

          Tak towarzyszu, a ja sobie przypomina biuro poselskie towarzyszą Szmajdzinskiego które mu pozdrowienia partyjnej listem poleconym przesyłało z kancelarii sejmu. Z tym, że ja to widziałem w realu a nie wirualu….

      • Mylisz się.

  3. Nie on pierwszy i nie ostatni…

  4. Ocena: 0

    Komendant Straży Granicznej, a Komendant Placówki Straży Granicznej to jednak dwa dość różne od siebie stanowiska, prawda Panie Dziennikarzu?

    • Komendant jako pełniona funkcja, Straży Granicznej, jako miejsce pracy. Oczywiście nie chodzi przecież o Komendanta Głównego Straży Granicznej.

      red.

  5. Myślę że wszyscy komendanci niezależnie od rodzaju służby mają coś na sumieniu.

  6. Ocena: 0

    z pewnością zarzuty właśnie uległy przedawnieniu i dlatego wrócił.

  7. Dziad hehe. Pewnie uslyszal o moim BMW e 60 535d poliftowe w M pakiecie na kolach 19 i chciał je zobaczyć bo w USA takich nie ma hehe. No i cos nie pyklo hehe

    • Bimmer, w sumie to kazdy chcialby zobaczyc to twoje oslawione e 60 535d. Przyslij do redakcji zdjecia tego szrota ze swoja usmiechnieta geba. A w tle tablica z Dysem, zeby bylo wiadomo, ze to ty. Na pewno opublikuja. To bylby hit.

    • I D I O T A

  8. Wataha – początek 😀 i wiadomo skąd mógłbyć pomysł na scenariusz

  9. nie tylko ten komendant ma sumienie nieczyste ale wielu mundurowych współpracuje z mafiozami

  10. Watacha 3