Koło Krasnegostawu mogą powstać biogazownie. Gmina sprawdza, jak tego typu obiekty funkcjonują
20:30 07-02-2023 | Autor: redakcja
Przed kilkoma miesiącami wiceminister rolnictwa Janusz Kowalski przedstawił w Lublinie projekt dotyczący produkcji na większą skalę „polskiego ciepła i polskiej energii elektrycznej”. Odnosząc się do sytuacji na rynku energii ogłosił, iż obejmując stanowisko pełnomocnika rządu do spraw transformacji energetycznej obszarów wiejskich zamierza skupić się przede wszystkim na projekcie wytwarzania energii z biomasy.
Kluczowy udział ma w tym mieć m.in. województwo lubelskie. Wszystko dlatego, że Lubelszczyzna jest typowo rolniczym regionem, a biomasa ma pochodzić przede wszystkim właśnie od rolników, którzy dzięki temu będą mogli uzyskać dodatkowy dochód. Poseł zaznaczył, że trwają już prace legislacyjne, które mają otworzyć możliwości inwestycyjne w biomasę, aby na obszarach wiejskich można było realizować takie projekty.
Biogazownie mogą powstać m.in. na terenie gminy Krasnystaw. Są już nawet inwestorzy zainteresowani ich budową. Jednak władze gminy, zanim podejmą jakąkolwiek decyzję w tej sprawie, postanowili osobiście sprawdzić, jak tego typu obiekty funkcjonują. Dziś przedstawiciele urzędu gminy oraz mieszkańców udali się do biogazowni w Siedliszczkach w gminie Piaski. Kilka dni temu odwiedzili również Turowiec w gminie Wojsławice.
Jak wskazuje zastępca kierownika Referatu Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Gminy Krasnystaw Bartłomiej Saran, w obu biogazowniach wykorzystywane są odpady organiczne, w tym m.in. wysłodki cukrownicze czy kiszonka z kukurydzy. Obiekty produkują zarówno energię elektryczną oraz ciepło. Powstaje też nawóz, który bezpłatnie odbierają rolnicy.
Cały system produkcji biogazu jest zamknięty. Tym samym bezpieczny dla ludzi jak i środowiska. Urzędnicy wyjaśniają, iż biogazownia na terenie gminy Krasnystaw mogłaby powstać m.in. na terenie inwestycyjnym między cukrownią a spółką „Elewarr” w Krupcu. Co więcej już 10 lat temu przymierzał się do tego jeden z zagranicznych inwestorów, jednak ostatecznie wycofał się z pomysłu.







(fot. UG Krasnystaw, źródło IAS)
Projekt wytwarzania energii z biomasy, to nic innego jak robienie z goowna, miodu.
Dawno już mówiłam że po chmielu i grochu mieszkańcy tych okolic tak prukają że wystarczy ich do zbiorników podłączyć.
Trudno się z taką skrajnością zgodzić, ale COŚ w tym jest !!!
Żebyście sie nie zdziwili urzedasy!!!! Nie będzie szybkiej kolei i nie będzie żadnych biogazowni !!! Już szykujemy nowe protesty!!!
Kolejny przygłup pełowski zrobi wszystko by zaszkodzić Polskim inwestycjom.
moja reklama
,, jak masz patriotyzm w cenie – tankuj na orlenie!”
biogazownie beda funkcjonowac jak beda dofinansowane- sztuczny twor! wiatraki tez jedynie fotowoltaika sie obroni
Dla mnie prościej jest pojąć inną kombinację
Albo mi się coś opłaca zrobić i to robię, albo mi się nie opłaca i nie zawracam sobie doopy nie oglądając się na dotacje.
Biogazownie są opłacalne nawet bez dotacji, ale możliwość uzyskania dotacji/dofinansowania powoduje, że zwrot kosztów inwestycji następuje po około 2 latach
Zakładam się o 1 000 000 PLN że w Krasnym Jorku będą protesty tubylczego ludu.
Kaziu, więc zaoferuj teren pod swoim oknem. Chętnie Ci odstąpimy.
Przecież ten biogaz wytwarzany jest w zbiornikach. Nie masz pojęcia, a się odzywasz? Już protest? A kiszonka śmierdzaca na wsi i obornik to jest ok? A bezzapachu biogazownia pod domem już nie?
Przecież to wyzbierają wszystkie kup.y z okolicy i produkty rolne tylko na sztucznym nawozie.
Super sprawa w Piaskach jest i się sprawdza.
Po przejściu przez biogazownie biomasa staje się pofermentem, który jest jeszcze lepszym nawozem niż gnojowica, gnojówka. Dodatkowo jest mniej uciążliwa do środowiska i mniej śmierdzi
Wójtowa Gminy Krasnystaw się boi takiej decyzji i gniewu ludzi z okolic. Nic nie będzie i tyle w temacie.