Kolejny myśliwy zapewnia, że pomylił człowieka z dzikiem. Usłyszał zarzut zabójstwa
16:19 13-11-2025 | Autor: redakcja
Prokuratura Rejonowa w Lublinie przedstawiła zarzut zabójstwa myśliwemu, który zastrzelił swojego kolegę. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce we wtorek, 11 listopada, w okolicach Milejowa. Jak już informowaliśmy, na nadwieprzańskich łąkach trwało polowanie, w trakcie którego jeden z myśliwych strzelił do drugiego. Życia postrzelonego nie udało się uratować.
Obaj myśliwi wybrali się na dziki. W tym rejonie zwierząt tych bytuje sporo, zwłaszcza że na polach nie brakuje upraw kukurydzy, która stanowi jeden z ich przysmaków. Jak wyjaśnia prok. Jolanta Dębiec z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, 68-letni Andrzej L. i 50-letni Dariusz L. usadowili się na ambonach myśliwskich, które oddalone od siebie były o ok. 200 metrów.
Spędzili tam ok. czterech godzin. W tym czasie nie dostrzegli żadnej zwierzyny. Z uwagi na pogarszające się warunki atmosferyczne, głównie padający deszcz, postanowili zakończyć polowanie i udać się do domów. 68-latek zszedł z ambony i skierował się w miejsce, gdzie stała druga ambona. Z ustaleń śledczych wynika, iż mężczyźni wcześniej umówili się, że przyjdzie on po swojego kolegę i razem pójdą do zaparkowanego niedaleko auta.
Kiedy Andrzej L. zbliżał się do ambony, padły z niej dwa strzały. Oba celne. 68-latek został postrzelony w ramię oraz klatkę piersiową. Po chwili Dariusz L. zorientował się, że strzelał do kolegi. Wówczas od razu zaalarmował służby ratunkowe.
Wiadomo już, że polowanie odbywało się legalnie, myśliwi wcześniej dopełnili wymaganego przepisami zgłoszenia. Badanie alkomatem wykazało, że Dariusz L. był trzeźwy, jeżeli chodzi o ofiarę, to pobrano od niej krew do analizy. Prokuratura zapewnia, że choć mężczyźni noszą takie samo nazwisko, to nie są ze sobą spokrewnieni. W przestrzeni publicznej pojawiły się bowiem informacje, iż mieli to być ojciec z synem.
50-latek został już doprowadzony do prokuratury, gdzie odbyło się jego przesłuchanie. Jak wyjaśniał, pomylił kolegę z dzikiem. Śledczy przedstawili mu zarzut umyślnego zabójstwa popełnionego w zamiarze ewentualnym. Chodzi o to, że pomimo posiadania wysokiej jakości sprzętu, a dokładnie lunety termowizyjnej, za pomocą którego bez większego problemu powinien rozpoznać cel, tego nie uczynił. Zwłaszcza że wiedział, iż jego kolega zszedł już z ambony. Tym samym godził się na to, że zamiast do dzika może strzelać do człowieka. Teraz grozi mu kara od 10 lat do dożywotniego pozbawienia wolności.
Znaczy że normalny człowiek jadący w weekend za miasto poodpoczywać na łonie przyrody zawsze ma szansę zostać dzikiem? Bardzo to jest bezpieczna, taka niewinna rozrywka – myślistwo. Fani zabijania zwierząt co jakiś czas zabijający człowieka nie muszą robić badań lekarskich, okulistycznych czy psychiatrycznych. Bo przecież to tylko rozrywka, sport taki….
warto wiedzieć że dziki też potrafią jeździć na rowerze, latać paralotnią czy też skakać ze spadochronem. Czego to one nie zrobią żeby wyprowadzić w pole tzw. myśliwych. Ale oni – znaczy myśliwi – głupie nie są, nie dadzą się nabrać na takie sztuczki. Żaden dzik się nie przeciśnie, bez względu na kamuflaż.
Godził się na to…
Piękne zdanie.
Wziął na siebie brzemię obrony rodzaju ludzkiego przed Dzikami.
A że żaden się nie napatoczył?
Kiedy czterolatek ma młotek, wszystko jest gwoździem.
Kiedy myśliwy ma strzelbę, wszystko jest dzikiem.
Wsadzić urwysyna na 25 lat, do tego ukarać tych ,którzy dali mu dostęp do broni i wciągneli do tej organizacji.Jak policjant użyje paralizatora w stasunku do agresywnego delikwenta na zgłoszonej przez kogoś interwencji,a ten delikwent okaże się być chory na serce i zejdzie z tego świata to media w kraju mają pożywke na kilka dni.Tutaj za samo tłumaczenie sytuacji gość powinien być na tygodniowej obserwacji w szpitalu psychiatrycznym
Kolejny szuka głupszego od siebie.
Nigdy nie mylą człowieka z sarną, łosiem czy wilkiem tylko z dzikiem. Co za durne plemie.
Ha tfuu
Najwyższa pora eliminować takich ,,myśliwych” …
Zabrać broń wszystkim myśliwym i na badania wzroku bez wyjątku i zbadać co w domu się dzieje tych myśliwych
idiota jak mozna pomylic czlowieka z dzikiem kiedy tozgraje z pistolecikami zdelegalizuja
A czepiają się starych kierowców
Oby miał majątek, bo teraz rodzina wytoczy mu proces o odszkodowanie… pozew cywilny, a za krat będzie śledził jak komornik zajmuje majątek jak nie będzie płacił odszkodowania… Skaby wzrok to nie powinien poliwac! Pod wpływem alkoholu, to zabójstwo..! Ofiara chyba nie chodziła na czworaka… Współczuję rodzinie zabitego człowieka.
To co mu grozi to jedno, a co mu przybiją to drugie. Wszyscy wiemy jak się to zakończy. Od strzelania są strzelnice, a zwierzynę można pozyskać w bardziej nowoczesny sposób, kolega do klatki z zanętą nie wejdzie (chyba…)
tudzież tereny objęte wojną – w krótce u nas!