Kolejny incydent na torach w naszym regionie. Wykolejony ukraiński wagon
17:32 18-11-2025 | Autor: redakcja
W nocy z poniedziałku na wtorek, z 17 na 18 listopada, miał miejsce kolejny incydent na kolei. Znów chodzi o linię kolejową nr 7 łączącą Warszawę z przejściem granicznym w Dorohusku. W miejscowości Wólka Okopska w powiecie chełmskim wykoleił się wagon towarowy.
Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, która poinformowała o zdarzeniu, wszystko miało miejsce na terenie terminala przeładunkowego należącego do PKP Cargo Connect. Z torów wypadł wagon należący do państwowych ukraińskich kolei. Był on załadowany śrutą rzepakową, która jechała do naszego kraju zza wschodniej granicy.
Na razie nie wiadomo, jak doszło do zdarzenia. Zostało ono bowiem odkryte dziś rano. O wszystkim powiadomiono policję. Funkcjonariusze przeprowadzili na miejscu czynności i jak wyjaśniają, choć wstępnie nic nie wskazuje na celowe działanie, to jednak okoliczności wykolejenia cały czas są badane.
Jak ma być dobrze jak śruta rzepakowa do nas jedzie a nasz rzepak leży nie można sprzedać pewnie zboża kukurydza też jedzie . Co się dzieje . Naprawdę trzeba tragedii żeby naród się obudził.
głosowaliście to macie, uśmiechac się brygada
Rolnicy blokują zwykłych ludzi zamiast blokować drogi i tory prowadzące od ruskich.
Dzieje się wolny rynek. Ich śruta jest tańsza, więc jedzie do nas, jakby nasza była tańsza, to by jechała do nich. Oczywiście trudno to porównać, gdyż produkcja nie odbywa się na tych samych zasadach.
Z Ukrainy wszystko jedzie albo na kołach albo koleją Tamn nie ma żadnych norm nikt niczego nie kontroluje i jest ok A gdy polski rolnik odwali jakiś numer jest afera na cały kraj i psy się wiesza na nim
Czlowieku co ty bredzisz. Norma jest że polski chłop ma wywalone. Jak coś drożeje to nagle nie wywiązuje się z kontraktu. Chłopy odkad Polska weszła do UE „dokładają” do interesu. Szary człowiek jakby tak dokładał jak chłopy to pewnie też regularnie by kupował nowy samochód za 500 000 zł bo taka bieda. Redakcja niech sprawdzi czy to śruta rzepakowa bo może to jednak sojowa lub słonecznikowa. A to robi różnicę. Daj daj daj bo Polska to raj.
powiem tak – widziałem ukraińskie wagony na stacji Małaszewicze i Terespol. Ich stan techniczny, delikatnie mówiąc, nie był za dobry. Jestem pewien, że żaden rewident taboru nie puściłby takiego złomu dalej do Polski. Dobrze, że te wagony wjeżdżają tylko do stacji granicznej, potem wracają do siebie, do Ukrainy. Jak widziałem stan maźnic, ram wózków, obręczy kół zestawów kołowych, korozję ostoi i pudła, to ostatnie włosy stawały na mojej łysej głowie. Więc wcale bym się nie zdziwił, że przyczyną wykolejenia był fatalny stan techniczny ukraińskich wagonów. I piszę to jako kolejarz związany z taborem kolejowym
Opłaty za przejazd drogą płatną pojazdów o masie całkowitej powyżej 3.5 t i autobusów wzrosną o 40-42%. Kilka milionów pojazdów w Polsce. Duży biznes. Krwioobieg gospodarki. Teraz będą drenować z pieniędzy, w myśl zadady: słabe, bo polskie.
Wywalić tych zielono niebieskich najlepiej pod reaktor w czarnobylu niech odetchną 😉
Oni tabor kolejowy maja jeszcze po ZSSR.
Front wyzwolenia rolników juz działa. Zamiast protestów na drogach, są protesty na torach.
Gdzieś ucichły Meklery, protesty rolnicze, blokady itp. A ukry pchają swój toksyczny syf na potęgę. Czyżby wierchuszka przycięła swoje, jak imć pan Kołodziejczak? A co do wykolejenia wagonu to raczej obstawiam pijanego banderasa za sterem lokomotywy.
Jagna podłożyła warkocz.
Przecież to jasne – polscy rolnicy wzięli sprawę w swoje ręce.
Opowiedz to Murańskiemu..