04/06/2026
690 680 960

Kolejne pociągi z uchodźcami docierają do Lublina. Ogrom pomocy niosą wolontariusze (zdjęcia)

Rozdają cieszące się ogromnym wzięciem kanapki, występują w roli tłumacza, pomagają też przenosić bagaże. Jedna z wolontariuszek ogrzewała zmarznięte ręce kilkuletniego chłopca, kolejna starała się uspokoić wystraszoną i zapłakaną dziewczynkę w podobnym wieku, a jeszcze inni rozmawiali z uchodźcami zapewniając ich, że wszystko będzie dobrze. Wolontariusze są ogromnym wsparciem dla uchodźców.

W ostatnich dniach do Polski coraz więcej uchodźców z ogarniętej wojną Ukrainy przyjeżdża transportem kolejowym. Na początku konfliktu zbrojnego za naszą wschodnią granicą większość uchodźców stanowiły osoby podróżujące samochodami i udające się w konkretne miejsca, głównie do swoich bliskich, czy też znajomych. Teraz coraz częściej są to osoby, które autobusami czy pociągami jadą „w ciemno” z nadzieją, że uzyskają nocleg i wsparcie.

Do Lublina każdego dnia dociera nawet po kilka pociągów specjalnych z uchodźcami. Nie ma ich na rozkładzie jazdy, składy te uruchamiane są przez przewodników m.in. we współpracy z samorządami. Często są one wypełnione do ostatniego miejsca. Tak było też w środę, kiedy na lubelski dworzec wjechał szynobus jadący z granicy polsko-ukraińskiej. Wewnątrz nie było dosłownie żadnej wolnej przestrzeni, wsiadło do niego tyle osób, ile mogło się zmieścić.

Pociągiem podróżowały praktycznie same kobiety z dziećmi. Do tego kilku seniorów. Część z nich uciekła z atakowanych przez Rosjan miejscowości dosłownie z niczym. Niektórzy swój dobytek upchnęli do torby podróżnej.

– To wszystko co zdążyłam zabrać. Dokumenty i trochę najpotrzebniejszych rzeczy dla dzieci. O sobie nie myślałam. Mam tylko to, co na sobie. Mieliśmy dosłownie kilka minut na spakowanie się i ucieczkę. Wszędzie wyły już syreny ostrzegające przez nalotem – mówi nam jedna z kobiet.

Na pozostanie w Lublinie zdecydowała się garstka osób. Większość zadeklarowało, że chce jechać dalej. Na granicy wskazano im, aby kierowali się do Warszawy. Dlatego też zorganizowany został kolejny pociąg specjalny, tym razem z Lublina do stolicy. Zanim został on podstawiony, uchodźcami zaopiekowali się wolontariusze.

Jedni rozdawali cieszące się ogromnym wzięciem kanapki, inni występowali w roli tłumacza, a kolejni pomagali przenosić bagaże. Nie zabrało też upominków dla dzieci, które sprawiały im ogromną radość. Jedna z wolontariuszek ogrzewała zmarznięte ręce kilkuletniego chłopca, kolejna starała się uspokoić wystraszoną i zapłakaną dziewczynkę w podobnym wieku, a jeszcze inni rozmawiali z uchodźcami zapewniając ich, że wszystko będzie dobrze.

– Ucieczka przed wojną do obcego kraju to dla wielu z nich szansa na przeżycie. Jednocześnie też ogromny stres. Nie dość, że musieli zostawić cały swój dobytek, to jadą w nieznane martwiąc się również o swoich mężów, ojców czy braci, którzy dzielnie walczą o swoją ojczyznę. Dla dzieci to również ogromny stres, pamiętajmy bowiem, że dziecko czuje, kiedy rodzic jest zdenerwowany, czy tak jak tutaj wystraszony, gdyż nie wie co go spotka. Dlatego tak ważne jest wsparcie już od pierwszych chwil, aby poczuli się bezpiecznie i widzieli, że jest ktoś, kto im pomoże i na kogo mogą liczyć – mówi kolejna z wolontariuszek.

To wszystko sprawia, że już po chwili nawiązuje się nić porozumienia. Kobiety pomimo bariery językowej starają się rozmawiać, pytają o wiele rzeczy, a podziękowania i wyrazy wdzięczności słychać i widać na każdym kroku.

(fot. lublin112.pl)

46 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Proponuję nie komentować tego, bo jak nie dopuszczą do publikacji komentarza, to go potem wytną, pozostawiając wg. redakcji poprawne.

  2. Dziadek ze Slamsowa
    Ocena: 0

    Kilku moich komentarzy, bez wulgaryzmów, ale i bez słów; „Kocham „braci” Ukraińców”, usunięto z pod niektórych artykułów.
    Proponuję tylko czytać i albo klaskać w łapki, albo przemilczeć.

  3. Dlaczego unia nie pomaga finansowo Polsce.

  4. Ocena: 0

    NiedajBoże zły komentarz na Ukraińców już jesteś według redakcji ruskim trolem

  5. Ocena: 0

    Trzeba pamiętać ze nie wszyscy niosą szczere intencje pomocy, powinno to być monitorowane kto gdzie trafia, pamiętać trzeba szczególnie że pomiędzy normalnymi ludzmi są i tacy co chcą wykorzystać fakt ciężkiej sytuacji są już nawet pierwsze informacje medialne o gwałtach na ukrainkach …pamiętajmy ze handel ludzmi istnieje też w polsce..szczególnie narażone są młode kobiety

  6. Jasny Gwint !!!
    Ocena: 0

    Póki co, podziękowania i wyrazy wdzięczności słychać i widać na każdym kroku, ale jak odpoczną, pojedzą, wyśpią się i rozejrzą… zaczną żądać.
    Ale kochajmy ich, przecież to „bracia” i „siostry” (choć nie z dziada pradziada).

  7. Matka Polka Pragnąca
    Ocena: 0

    Pracuję, mogę pracować, bo z trudem, ale znalazłam dla swojego dziecka miejsce w żłobku, ale jak mi dziecko z niego wyrzucą tłumacząc, że muszą przyjąć ukraińskie… napisze tu same: piiiip… piiip… pod adresem ustawodawców oczywiście, bo Ukraińców wręcz kocham.

  8. Ocena: 0

    niech niedziela lepiej nie wie że bez kagańców chodzą 😀

  9. Ocena: 0

    zdjecie nr 20 prawdziwy ukrainiec SLAWA

  10. Ocena: 0

    Precz z unią europejską.