Kolejna zmiana przepisów. Powstaną przejścia sugerowane, koniec z bezkarnym chodzeniem po drogach dla rowerów
21:36 20-09-2022 | Autor: redakcja
Nowelizacja przepisów Prawa o ruchu drogowym, jaka zacznie obowiązywać od środy, wprowadza kilka ważnych zmian dotyczących ruchu pieszych oraz rowerzystów. Jedną z ważniejszych jest to, że droga dla jednośladów będzie traktowana na podobnych zasadach jak jezdnia czy torowisko. To oznacza, że piesi będą mogli przejść na drugą jej stronę korzystając z umieszczonych na nich przejść dla pieszych, lub też w innych miejscach, jednak przy zachowaniu szczególnej ostrożności.
Z zapisów art. 13 prawa o ruchu drogowym wynika, że przechodzenie przez drogę dla rowerów poza przejściem dla pieszych jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa, a także nie utrudni ruchu jednośladów. Pieszy jest również zobowiązany ustąpić pierwszeństwa rowerzystom i innym użytkownikom drogi dla rowerów. Musi też przechodzić najkrótszą drogą, prostopadle do osi drogi dla rowerów.
Zgodnie z nowymi przepisami, piesi nie będą mogli również przechodzić przez jezdnię lub drogę dla rowerów w miejscu o ograniczonej widoczności, podczas przechodzenia nie mogą zwalniać lub zatrzymywać się bez uzasadnionej potrzeby, przebiegać, a także korzystać w tym czasie z telefonu lub innego urządzenia elektronicznego. W tym ostatnim przypadku uściślono jednak, że dotyczy to tylko sytuacji, kiedy telefon lub urządzenie prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji, jaka ma miejsce na drodze. To samo dotyczy także przechodzenia przez torowisko.
Jednak piesi dostali też możliwość przechodzenia na drugą stronę ulicy poza przejściami dla pieszych. Jednak odległość do najbliższej „zebry” musi wynosić co najmniej 100 metrów. Miejsca takie określono mianem „przejść sugerowanych”. Ich definicja została określona w następujący sposób: jest to nieoznakowane, dostosowane technicznie miejsce umożliwiające przekraczanie jezdni, drogi dla rowerów lub torowiska przez pieszych, jednak niebędące przejściem dla pieszych. Należy jednak pamiętać, że w takim miejscu pieszy nie jest uprzywilejowany względem pojazdów, czyli bezwzględnie musi ustąpić im pierwszeństwa.
Sporo kontrowersji wywołała także zmiana definicji chodnika. Do tej pory była to część drogi przeznaczona do ruchu pieszych. Teraz jest to część drogi dla pieszych przeznaczona wyłącznie do ruchu pieszych a także osób poruszających się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch. Kierowców wzburzyło głównie użyte słowo „wyłącznie”, gdyż obawiali się, że nie będzie już możliwości parkowania pojazdów na chodnikach. Jednak z wykładni ministerstwa infrastruktury wynika, że nic w tej kwestii się nie zmieni. Wystarczy tylko pozostawić minimum 1,5 m dla pieszych.
(fot. lublin112)
A kiedy koniec z bezprawnym jeżdżeniem rowerami po chodnikach ?
Jeżeli do PdP jest ponad 100m, to po staremu też można było przechodzić, więc gdzie jest zmiana?
Niewiele się zmienia.
martwy przepis – nikt nie będzie egzekwował
Jak będzie wypadek to bedzie przepis egzekwowany. Dobrze że o tym mowa bo też jako pieszy, czy rowerzysta byłem w błędzie odnosnie pdp na DDR.
„Jednak z wykładni ministerstwa infrastruktury wynika, że nic w tej kwestii się nie zmieni. Wystarczy tylko pozostawić minimum 1,5 m dla pieszych.”
Czyli jezdnia dalej będzie dla samochodów, a chodnik dalej będzie dla pieszych i samochodów, bo obowiązek zostawienia 1,5 m dla pieszych był chyba najbardziej martwym przepisem w całym PoRD.
Pozostanie teorią. Pieszych nikt nie zdyscyplinuje. A generalnie CPR-y (ciągi pieszo-rowerowe) to kompletnie poroniony pomysł. Nigdy nie odważyłbym się jechać tam normalnie (ok 25-35 km/h) rowerem. Zawsze wylezie ci pod koła jakaś łajza z telefonem w garści albo zwyczajnie oszołomiona życiem, niepilnowany bachor (w takich miejscach powinny być na smyczy), albo co gorsza pies (bo jego najbardziej szkoda). CPR to tylko taki szerszy chodnik, po którym można zaryzykować ślamazarne przemieszczanie się rowerem.
Albo wjedzie łajza na rowerze w słuchawkach na uszach, z telefonem w garści?
Ale ciągiem pieszo-rowerowym nie masz obowiązku się poruszać , masz wybór. Ja wybieram jezdnię nie dośc że CPR przeważnie jest zanieszyszczony szkłem itp to jeszcze ci nieprzytomni piesi, mamuśki i psiarze, dziękuje nie skorzystam.
Jak najmniej przepisów , ale jak najbardziej czytelne i zrozumiałe .
Mmmarzeniee .
A kiedy koniec z bezkarną jazdą po chodnikach rowerowców, tak specjalnie ich nazywam, gdy 20 metrów obok jest ścieżka. vide Jana Pawła II ? Całe stada pozbawionych kultury pseudo-rowerzystów, którzy skracają sobie drogę przez przystanki autobusowe czy wąskie chodniki na wiaduktach. Na nich nie ma przepisów i konsekwencji czynów ? Tylko tern najmniejszy trybik, pieszy, zawsze ma pod górkę ……
Pieszy zawsze ma pod górkę, ale czemu tylu z nich zasuwa pod tę górkę po ścieżce dla rowerów?
Skracają, bo DDR biegnie stromo w dół, a potem stromo w górę obok wiaduktu.
Dokładnie, wiadukt jest za wąski i tak wyszło,
poza tym rowerzyści grzecznie czekają, aż pieszy zejdzie z tego wiaduktu nad wąwozem, no ale jakiś „nieogarnięty” zawsze się trafi, zarówno z jednej jak i z drugiej strony.
Pieszy przechodząc przez przejście na drodze dla rowerów musi ustąpić pierwszeństwa rowerom. Natomiast samochody muszą ustąpić pierwszeństwa pieszym na przejściu przez jezdnię, bez sensu. A kiedy wezmą się za „kolarzy” którzy jadą jezdnią kiedy obok jest ścieżka rowerowa?
Bo kolarz jeździ szosą nie sciezką. Jedzie taki 50 km a tu nagle kawałek ściezki 300 metrów, żartujesz sam byś nie jechał gdybyś jeżdził kolarzówką.
A kiedy koniec z bezkarnym jeżdżeniem rowerami gdzie popadnie? Przejeżdżaniem przez przejścia?
Wtedy kiedy samochody zaczną prawidłowo parkować, czyli nigdy zapewne