05/06/2026
690 680 960

Kolejna mieszkanka Lublina oszukana metodą „na policjanta”. Straciła ponad 40 tysięcy złotych

52-letnia mieszkanka Lublina została oszukana przez osoby podszywające się pod funkcjonariuszy policji. Przestępcy, wykorzystując znaną metodę „na policjanta”, wyłudzili od niej ponad 40 000 złotych. Policja apeluje o ostrożność i przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie żądają przekazywania pieniędzy.

Lubelscy policjanci prowadzą postępowanie w sprawie oszustwa, którego ofiarą padła 52-letnia kobieta z Lublina. Do zdarzenia doszło wczoraj. Kobieta zgłosiła się na komendę, informując o utracie znacznej sumy pieniędzy. Oszustwo rozpoczęło się od telefonu, w którym mężczyzna, podający się za funkcjonariusza policji, poinformował kobietę, że jej konto bankowe może być zagrożone działaniami przestępców.

W trakcie rozmowy fałszywy policjant przekonywał kobietę, że trwa akcja mająca na celu zabezpieczenie środków finansowych osób potencjalnie zagrożonych kradzieżą. Pod tym pretekstem nakłonił ją do przekazania kart bankomatowych wraz z danymi dostępowymi. Sprawcy, korzystając z uzyskanych informacji, wypłacili z jej konta 30 000 złotych. To jednak nie był koniec – oszuści namówili 52-latkę także do dokonania wpłaty w bitomacie na kwotę ponad 10 000 złotych. Łączna wartość strat wyniosła ponad 40 000 złotych.

Policja poszukuje sprawców i apeluje o rozwagę w kontaktach z osobami podającymi się za funkcjonariuszy. Policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy ani danych do kont bankowych. Nie informują również telefonicznie o prowadzonych sprawach. W przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast zakończyć rozmowę i skontaktować się z najbliższą jednostką policji.

Funkcjonariusze przypominają, że oszuści często bazują na presji czasu i wzbudzaniu niepokoju u swoich ofiar. W takich przypadkach kluczowe jest zachowanie czujności i ograniczonego zaufania. Tylko rozwaga i szybka reakcja mogą uchronić przed utratą oszczędności całego życia.

9 komentarzy

  1. Znowuuuuu!!! I to wcale nie staruszka z jakiegoś tam powiatu, tylko dama z samego Miasta Inspiracji🤣🤣🤣🤣🤣

  2. Ocena: 3

    Wydaje mi się, że młodzi potencjalni spadkobiercy nie chcą schedy po rodzicach, skoro nie przeprowadzają w rodzinnych domach pogadanek na temat wyłudzania. Może wierzą, że załatwią to za nich media, policja albo kościół? Codziennie ktoś jest ofiarą, a ostrzeżenia tylko w artykułach o kolejnej osobie „współpracującej” z policją, prokuratorem, ew. zakochanym kapitanem okrętu…

  3. Pracownicy banku maja kolegów i podają na tacy ofiary i ich kwoty.

    • „Tomek” – g0wno prawda.
      Wystarczy opcja „chybił trafił”.
      Nie wiem w jakim jesteś wieku ale jeśli w podobnym do wspomnianej w artykule osoby oszukanej i nie masz na swoim koncie również wspomnianych 40 tysięcy to sam jesteś ofiarą.
      Tyle, że życiową ofiarą i nieudacznikiem.

  4. Ocena: 1

    Czy US już wie o jej darowiźnie na rzecz obcej osoby,czy policja z urzędu już powiadamia???

  5. Ocena: 1

    52 lata i siano we łbie

  6. Ocena: 0

    Żeby ufać policjantom to trzeba mieć coś z głowom

  7. Ocena: -2

    Wow super 🙂 dalej zachęcajce wszystkie babcie i dziadków do podawania NUMERU TELEFONU w każdym sklepie markecie booo zniżka… POWINNI TEGO ZAKAZAĆ!!!!

  8. Miejmy nadzieję że nie ocieliła się……