Kolejna agresja na ulicach Lublina. Chciał pobić instruktora nauki jazdy, gdyż ten użył klaksonu (foto)
20:04 16-02-2021 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło we wtorek kilka minut przed godziną 16 na ul. Krańcowej w Lublinie. Pojazd nauki jazdy zjeżdżał z ronda przy Makro w stronę Drogi Męczenników Majdanka. Kursantka widząc wchodzącą na przejście dla pieszych kobietę zatrzymała się tuż przed pasami na prawym pasie jezdni. Wtedy instruktor dostrzegł we wstecznym lusterku nadjeżdżające auto, którego kierowca nawet nie zwalniał. Postanowił więc użyć klaksonu.
– Zatrzymaliśmy się zgodnie z przepisami. Kobieta minęła już nasz samochód wchodząc z prawego pasa na lewy w kierunku chodnika. Wtedy we wstecznym lusterku zauważyłem i usłyszałem pędzący wprost na pieszą samochód. Zacząłem trąbić, żeby ostrzec kobietę będąca na przejściu dla pieszych i jadący pojazd. Kierowca auta ledwo wyhamował zatrzymując się w połowie przejścia dla pieszych – relacjonował nam instruktor nauki jazdy.
Kobieta widząc co się dzieje zdołała odskoczyć, dzięki czemu uniknęła potrącenia. Wtedy instruktor zwrócił uwagę kierowcy volkswagena na temat niebezpieczeństwa, jakie stworzył. To wywołało u niego agresję. Mężczyzna zajechał pojazdowi nauki jazdy drogę, wysiadł po czym zaczął grozić instruktorowi pobiciem. Miał też prowokować go do bójki. W takim samym tonie zwracał się do pieszych, którzy również wyrazili swoją opinię na temat stylu jego jazdy.
Ponieważ wszystko działo się tuż obok przystanku komunikacji miejskiej, znajdujące się tam osoby wyciągnęły telefony i zaczęły nagrywać całą sytuację. Wtedy agresor wskoczył do auta i odjechał. Jak nam przekazano, o wszystkim powiadomiona została policja. Ustaliliśmy, że faktycznie policjanci przyjęli zgłoszenie o agresywnym mężczyźnie, który może znajdować się pod wpływem środków odurzających. Na miejsce skierowany został patrol. Kiedy jednak funkcjonariusze dojechali, agresora już nie było. Obecnie prowadzone są dalsze czynności w tej sprawie.
(fot. nadesłane)
Jak on śmiał zwrócić uwagę cebularzowi, że źle jedzie!!!!! Tak nie może być, żeby byle instruktor pouczał miastowego!!!!!
Mhm na bank kulsony se tym beda dude zawracac. Dochodze do wniosku, ze trzeba takim wpierd…. spuscic na goraco i tyle.
A to gej obsrany…
Takiego pajaca to kijem od szczotki lać….
Ja na takich kozaków mam żel pieprzowy. Raz użyłem. Co ten dzban wyprawiał. Czołgał si po trawniku żeby zmyć z twarzy ten żel, a ja pół godziny miałem ubaw. Podałem później biedakowi chusteczkę neutralizującą by się wytarł. Jak on mi dziękował.
Jezdzi starym trupielcem i udaje kozaka …..
Takie zachowanie powinno eliminować z funkcji kierowcy. Może być najwyżej kierującym.
oczywiście reakcja gościa jest karygodna, ale… większość ludzi jeździ z miejsca na miejsce i chce to zrobić w miarę szybko, natomiast L-ki jeżdżą bez celu, tylko po to żeby jeździć, jadą więc 30-40km/h stając przy każdej okazji i tak naprawdę blokują ruch i powodują korki. Sam kiedyś stałem pół godz bo trafiłem na 3 L-ki pod rząd skręcające w lewo z podporządkowanej. Można kierownicę gryźć i tyle, mają gdzieś innych użytkowników.
Zapomniał wół jak cielęciem był. Nie tak dawno sam woziłeś swój zadek w nauce jazdy.
Może, tak jak wielu innych, nie woził zadka w nauce jazdy, a jeździ bo sam się nauczył.
Jeżeli ma być szybko to może rower dla nerwusków byłby lepszym środkiem transportu. W korkach stać nie trzeba, złość można wyładować walcząc z oporem powietrza, lub z grawitacją, bo podjazdów w Lublinie nie brakuje.
Miałeś szczęście, że tylko za 3 L-kami stałeś. Inaczej byś zjadł kierownicę, starł zęby albo z głodu umarł w tym korku. W sumie to te L-ki to nawet mogą być dobre. Jeżeli dojazd trwa 30 minut, a z buta dojdziesz szybciej, to może szrot nie jest Ci wcale potrzebny. Może e-hulajnoga byłaby lepsza.
To nie poczekał patol z bronowic? Charakterny, teraz będzie skamlał łoj łoj ja nie chciał ja niewinny…całkiem jak tatarusy.
chyba po blachach namierzą pajaca