Klienci skarżą się, że zostali oszukani. Prokuratura zajęła się sprawą sklepu internetowego Gebe
17:33 25-11-2025 | Autor: redakcja
Prokuratura Okręgowa w Warszawie nadzoruje postępowanie prowadzone w sprawie oszustw popełnionych za pośrednictwem sklepu internetowego Gebe. Mająca swoją siedzibę w Katowicach spółka prowadzi w sieci sprzedaż zabawek dla dzieci, modeli do sklejania, sprzętu AGD oraz akcesoriów kuchennych i ogrodowych. Od dłuższego czasu klienci z całego kraju skarżą się na nieotrzymanie zamówionego towaru po zapłaceniu, brak zwrotu pieniędzy oraz utrudniony kontakt z obsługą.
Wystarczy zerknąć na opinie o sklepie Gebe, które są bardzo negatywne, aby zorientować się, że pokrzywdzonych mogą być setki, jak nie tysiące osób. „Kontakt z firmą utrudniony, brak odpowiedzi na maile, brak odbioru telefonu”; „nie zwracają pieniędzy za odesłany towar, próbują dodatkowo wyłudzić zapłatę za nieodebraną paczkę”; „gebe to spółka z o.o. i kapitałem 5 tys. a prezesem jest człowiek już znany z oszustw i internetowych”.
– Otrzymałem wadliwy towar. Po wypełnieniu formularza i kontakcie mailowym odesłałam produkt. Od tego czasu kontakt był utrudniony. Na moje maile ze znanego im adresu przestali odpowiadać, natomiast na maile z innego adresu z pytaniem o produkt – już tak, odpowiadają. Zwrotu nie otrzymałam do dziś – pisze pani Adrianna.
Co ważne, strona internetowa sklepu cały czas działa i przyjmowane są zamówienia. Problem w tym, że o ile wcześniej skargi dotyczyły w większości braku zwrotu środków za odesłany towar, tak teraz z dnia na dzień przybywa osób alarmujących, że pomimo uiszczenia zapłaty, zamówionych produktów nie otrzymują.
– Dziś mijają dwa miesiące od złożenia zamówienia. Przesyłka nie dotarła, firma ignoruje moje maile, to zaczyna być męczące, takie upominanie się o towar za tak wysoką kwotę. Odnoszę wrażenie, że doszło do wyłudzenia i oszustwa – pisze jeden z użytkowników. Kolejny dodaje, że złożył zamówienie, które natychmiast opłacił, lecz produkt nigdy nie dotarł.
Jak wskazują śledczy, pokrzywdzeni działaniami sklepu internetowego Gebe proszeni są o złożenie w najbliższej jednostce Policji ustnego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, do którego należy przedłożyć kopie niezbędnych dokumentów dotyczących zawartych transakcji. Mowa o wydrukach ofert, korespondencji, czy potwierdzenia dokonanych przelewów. Tak złożone zawiadomienia winny być przesłane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie celem dołączenia do sprawy celem łącznego rozpoznania.
Prokuratura również powinna się zająć sklepem Stone Skirts, bo mimo wielu zgłoszeń opornie im to idzie – mają dokładnie ten sam mechanizm działania. Wystarczy poszukać ile jest pokrzywdzonych.
Czy prokuratura zajęła już konta przedsiębiorstwa jak w przypadku Romanowskiego i Ziobry?
Czy prezes Gebe uciekł do Budapesztu🤔
piniędzy ni ma i nie będzie (bo zostały rozdane w ramach wdzięczności za POparcie w odzyskaniu żłoba)
zupełnie jak z PISem przez 8 lat
Czyżby? Jakoś kradli 8 lat i pieniądze były na wszystko, drożyzny nie było, dług publiczny spadał. Dzisiaj tacy uczciwi i pieniędzy nie ma i nie będzie.
Tak rzeczywiście misiu kolorowy. Pieniędzy niema . Gdyż pis I po doprowadziły państwo na krawędz bankructwa. Mamy największe zadłużenie w historii!
A deficyt budżetowy wyższy niż Ukraina!
Tak rzeczywiście misiu kolorowy. Pieniędzy niema . Gdyż pis I po doprowadziły państwo na krawędz bankructwa. Mamy największe zadłużenie w historii!
A deficyt budżetowy wyższy niż Ukraina!