Kilka godzin akcji gaśniczej, kilkanaście zastępów straży pożarnej na miejscu. Dom niemal doszczętnie spłonął (zdjęcia)
10:37 05-01-2025 | Autor: redakcja
Do pożaru doszło w niedzielę przed godziną 6.00 w miejscowości Grabówka w gminie Annopol w powiecie kraśnickim. Straż pożarna otrzymała zgłoszenie, z którego wynikało, że ogniem objęty jest drewniany budynek mieszkalny. Na miejscu działania prowadziło 17 zastępów straży pożarnej z PSP oraz okolicznych OSP: Miejska OSP Kraśnik, JRG Kraśnik, OSP Księżomierz, OSP Gościeradów, OSP KSRG Liśnik Duży, OSP KSRG Dzierzkowice Wola, OSP KSRG Annopol, OSP Grabówka, OSP Aleksandrów, OSP Ludmiłówka i OSP Bliskowice.
Kiedy na miejsce dotarły pierwsze zastępy strażaków okazało się, że pożar był już znacznie rozwinięty. Na szczęście domownikom udało się bezpiecznie opuścić budynek. Ogień obejmował znaczną część budynku. Walka z pożarem trwała kilka godzin, działania gaśnicze zostały zakończone po godzinie 9.00. Obecnie trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia, wkrótce też możliwe będzie szacowanie strat. Już teraz wiadomo, że będą one bardzo duże. Budynek niemal doszczętnie spłonął. W pożarze spłonął również samochód osobowy. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Służby apelują o montaż czujek dymu i tlenku węgla w domach i mieszkaniach. Te proste urządzenia mogą uratować życie, wykrywając niebezpieczne substancje, zanim będą one zagrożeniem. Instalacja czujek jest szczególnie istotna w okresie grzewczym, kiedy ryzyko pożarów oraz zatrucia tlenkiem węgla wzrasta. Dbajmy o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich – czujki to inwestycja, która może zapobiec tragedii. Warto pamiętać, że prawidłowo działające czujki mogą być jedynym sygnałem alarmowym w przypadku pożaru lub ulatniającego się tlenku węgla. Montaż jest prosty, a korzyści nieocenione. Zadbajmy o odpowiednie zabezpieczenie naszych domów.
Obecnie trwa zbiórka mająca na celu pomoc pogorzelcom – Pożar domu Grabówka gmina Annopol | Ewa Opoka
Warto dodać że Proboszcz Parafii Grabówka przekazał rodzinie w niedzielę rano pieniądze prawdopodobnie zebrane w ofierze na potrzeby Kościoła a pewnie i ze swoich dołożył. Dobry Proboszcz
Natalia. Ks Marcin Rola to super proboszcz. bardzo sympatyczny i prawdziwy kapłan. Podobnie jak z sąsiedniej Księżomierzy fantastyczny ks dr Józef Hałabis. Obaj dla chwały Boga i wsparcia wiernych doskonale ze sobą współpracują.
Ja pitolę…. Średniowiecze na tej Grabówce panuje.
Maniek do szkoły lewaczku i dowiedz się coś o średniowieczu a nie tylko z dzieł lenina. haha Średniowiecze to ogromny rozwój i postęp, a tylko dla tępego lewactwa to symbol zacofania. No widzisz lewaczku i dzięki wierze oni żyją a wielu lewaków cierpi w piekle bez szans na ocalenie. Tylko Chrystus i Niepokalana. Oto macie dowód na to, że Bóg ocali tych, którzy Mu zaufali.
Znaczy się mają być wdzięczni za ten pożar? Co Pan im chciał przez to powiedzieć?
jabłuszko sandomierskie Pan chciał im powiedzieć:Ja wielu z was doświadczam jak mnie doświadczano, ale jeśli jesteście ze mną to nie dopuszczę do waszej ostatecznej zguby i śmierci. Jak u mnie będą łzy, smutek, ale ja Zmartchwywstały i żyjący jestem z Wami do końca świata.
Pan im powiedział:Będę was doświadczał, jak i mnie doświadczali. Będą łzy, ból, smutek tak jak u mnie były, ale jeśli mimo to jesteś ze mną to ja Zmartchwywstały i żyjący nie dopuszczę do waszej śmierci i zguby.
Pan im jasno powiedział: Będę was doświadczał tak jak mnie doświadczali. Będą łzy, ból, ale i jeśli mimo to będziecie mi oddani to w największym zagrożeniu ja wam pomogę. I pomógł. Podobnie w Idalinie. owszem ta kobieta straciła dzieci, męża to niewyobrażalny ból, ale Pan zostawił Jej syna. I wokół cudownych, dobrych ludzi. To straszne, ale nie kara ani nie koniec świata. Nam teraz na ziemi to trudno pojąć. Ale przyjdzie dzień, gdy wszystko zrozumiemy. i szczęśliwi będą, którzy mimo to nie zwątpili a twardo jak Matka Najświętsza stali obok Krzyża.
A czemu jednych doświadcza mocniej a innych prawie wcale???
Ta rodzina uszła z życiem tylko dlatego, że dziewczynka obudziła się i zauważyła pożar. Zdążyli odepchnąć 2 samochód. Oni ocaleli bo w każdą niedzielę wszyscy rano są w Sanktuarium matki Bożej księżomierskiej. To ona ocaliła im życie. Nie było ostatnio tak, aby po takim pożarze nie było ofiar śmiertelnych. To dosłowny cud, że oni nie zaczadzieli. Oto co daje wiara w Boga. Stracili wszystko co mieli a zostali w tym co zdążyli nałożyć na siebie przed ucieczką. Ale mają siebie i wszyscy żywi a nie zwęgleni. Niech za to Bóg będzie uwielbiony. Księżomierska Pani Ziemi Kraśnickiej dzięki ci za interwencję u syna.
Ty to tak na serio? 🤔🤦
Ortografia Wiara czyni cuda a brak Jej pochodzące od szatana tylko wyzwiska i złośliwości.
Barbara… Będziesz żyć wiecznie…
Ci ludzie nie mają dosłownie nic. Zostali z tym co mieli na sobie podczas ucieczki przed płomieniami, które ogarnęły cały dom. Została im tylko malutka obórka z której nie da się zrobić nawet małego mieszkanka. Ja już wpłaciłem na zrzutkę dla tych ludzi. Każda „stówka” jest bezcenna. Prosze pomagajmy innym. To dobro do nas wróci.
Ci ludzie nie mają dosłownie nic. Zostali z tym co mieli na sobie podczas ucieczki przed płomieniami, które ogarnęły cały dom. Została im tylko malutka obórka z której nie da się zrobić nawet małego mieszkanka. Ja już wpłaciłem na zrzutkę dla tych ludzi. Każda „stówka” jest bezcenna. Prosze pomagajmy innym. To dobro do nas ze zdwojoną siłą wróci.
współczując poszkodowanym ,zastanawiam się nad przeprowadzaniem akcji przez strazaków. Kiedyś jechałem do Kamionki i w okolicach Krasienina ,dosłownie na polu w luźnej zabudowie paliła się jakaś szopa, przy niej stało 2 pojazdy, kolejne 3 stały na drodze i kolejne 2 na Orlenie.Dojechaem do Krasienina a tam już suszyli węże czyli też byli.I tutaj też czytam, że na DW 17 wozów, przecież tyle to nie bywa przy wielkich pożarach w mieście. Przecież to prawie 60 osób ,trudno tym dowodzić i nawet zaparkowac.Czy ktoś naprawde tym koordynuje czy to takie pospolite ruszenie. I nie jest to tylko moje zdanie, bo mam znajomego, który był wysokim oficerem w PSP i twierdził, że te najazdy ochotników, którym płacą za wyjazd powodują tylko zamieszanie,bo jak jest straż zawodowa to kolejno dojeżdzajaće to tylko zadają kolejne pytania
jabłuszko sandomierskie Pan im jasno powiedział: Będę was doświadczał tak jak mnie doświadczali. Będą łzy, ból, ale i jeśli mimo to będziecie mi oddani to w największym zagrożeniu ja wam pomogę. I pomógł. Podobnie w Idalinie. owszem ta kobieta straciła dzieci, męża to niewyobrażalny ból, ale Pan zostawił Jej syna. I wokół cudownych, dobrych ludzi. To straszne, ale nie kara ani nie koniec świata. Nam teraz na ziemi to trudno pojąć. Ale przyjdzie dzień, gdy wszystko zrozumiemy. i szczęśliwi będą, którzy mimo to nie zwątpili a twardo jak Matka Najświętsza stali obok Krzyża.