Kierowcy się niecierpliwią. Nowe drogi w Lublinie gotowe, lecz nie można nimi jeździć
11:46 31-05-2019 | Autor: redakcja
Od dłuższego czasu każdego dnia otrzymujemy pytania od naszych czytelników związane z miejskimi inwestycjami drogowymi, jakie zostały ukończone, lecz wciąż nie można z nich korzystać. Chodzi o nowe wiadukty w ciągu ul. Grygowej, połączenie ul. Dywizjonu 303 z ul. Wrotkowską czyli ul. Wyścigową oraz skrzyżowanie ul. Krochmalnej i Diamentowej. Najwięcej emocji wzbudza ul. Grygowej, gdzie prace zakończyły się pod koniec marca a do tej pory jest ona zamknięta dla ruchu.
Budowa nowych wiaduktów rozpoczęła się pod koniec 2017 r. Poprzednia estakada, biegnąca nad bocznicami oraz stacją rozrządową a zapewniająca szybkie połączenie ul. Mełgiewskiej z al. Witosa, musiała zostać rozebrana ze względu na jej fatalny stan techniczny. W 2009 roku pękły trzy wsporniki i wprowadzono wtedy zakaz wjazdu dla samochodów ciężarowych. W połowie 2012 roku zapadła decyzja o wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego. Inwestycja, której wykonawcą była firma Budimex opiewała na 70,2 mln zł.
W jej ramach przebudowano również ul. Grygowej na odcinku od ronda będącego skrzyżowaniem z ul. Pancerniaków. Nowa trasa ma teraz dwie dwupasmowe jezdnie w każdym kierunku. Nową nawierzchnię, chodniki i drogi dla rowerzystów uzyskała także ul. Rataja. Na początku miesiąca otrzymaliśmy informacje, że od 6 maja kierowcy będą mogli już korzystać z tej trasy. Miały na nią wrócić również pojazdy komunikacji miejskiej, na przystankach wisiały już odpowiednie rozkłady jazdy.
Jednak okazało się, że otwarcie musi zostać przesunięte w czasie. Wszystko dlatego, że miasto wciąż czeka na najważniejszy dokument, czyli pozwolenie na użytkowanie wiaduktów. Zarząd Dróg i Mostów został zobowiązany przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego do uzupełnienia dokumentów oraz przedstawienia dodatkowych wyjaśnień związanych z przyjętymi rozwiązaniami konstrukcyjnymi. Zostało to dostarczone, jednak pozwolenia wciąż nie ma. Jak wyjaśniał nam Karol Kieliszek z Urzędu Miasta Lublin, ulica zostanie otwarta dla ruchu, kiedy miasto otrzyma pozwolenie na jej użytkowanie. Kiedy to nastąpi? Wciąż nie wiadomo.
Podobnie jest z ulicą Wyścigową, która jest ostatnią częścią tzw. wewnętrznej obwodnicy Lublina. Prowadzi ona od al. Solidarności przez al. Smorawińskiego, Andersa, ul. Krańcową, Dywizjonu 303 i urywała się na na wysokości Lidla przy ul. Kunickiego. Dalej ciągnęła się przez ul. Wrotkowską, Diamentową, Jana Pawła II, Armii Krajowej oraz Bohaterów Monte Cassino a następnie jej przedłużeniem czyli al. Mazowieckiego do al. Solidarności. Nowy odcinek, który połączył trasę w jedną całość ma po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Powstało też bezkolizyjne skrzyżowanie z bocznicą kolejową.
Tutaj prace zakończyły się w połowie kwietnia. Odbiory już się zakończyły a całą dokumentację przekazano do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego. Pozostało więc oczekiwanie na dopuszczenie drogi do ruchu. Jak długo to potrwa, znów nikt nie jest w stanie określić. Wielu kierowców nie czeka jednak na otwarcie drogi i już teraz bez problemu można dostrzec auta poruszające się tym odcinkiem. Jak jest on ważny świadczy fakt, iż pokonanie nim drogi od ul. Dywizjonu 303 do ul. Diamentowej zajmuje 2 – minuty a nie kilkanaście, jak to jest obecnie przez wiecznie zakorkowaną ul. Kunickiego i Nowy Świat.
Najdłużej ma potrwać oczekiwanie na otwarcie wiaduktu na skrzyżowaniu ul. Krochmalnej i Diamentowej. Urzędnicze procedury cały czas trwają, jednak w tym przypadku istnieje jeszcze jeden problem. Mianowicie przebudowa sąsiedniego wiaduktu kolejowego, która na wiele miesięcy utknęła w miejscu ze względu na wycofanie się wykonawcy z inwestycji. Ponieważ oba obiekty ze sobą sąsiadują, w przypadku wprowadzenia zmienionej organizacji ruchu, czyli zamknięcia części ul. Diamentowej, ruch przez wiadukt również może zostać wstrzymany w czasie. Jednak miasto wciąż nie otrzymało od wykonawcy planów z tym związanych.
(fot. lublin112)
Trochę jeszcze poczekamy bo nie ma kto wyświęcić,czarnokśiężniki mają w tej chwili inny poważny problem.Ubyło im klientów do molestowania,a bez tego ręka taka niemrawa.
Polska język trudna język.
E tam . Do pokropku jest wielu delegatów .
Pewnie chodziło o wygranie wyborów przez Koalicję Europejską (PO) , ale wyszła lipa i ci co mieli wstęgi przecinać kwiczą z żalu , a miasto musi na nowo szukać terminów .
Zobacz pisuarku kto w Powiatowym Inspektoracie siedzi to się dowiesz kto hamuje oddanie inwestycji. Chyba, ze Ci eto zadanie przerasta albo nie masz tego w umowie na trollowanie.
zobacz popaprańcu czyimi rodzinami obsadzone są urzędnicze stołki i nie ma znaczenia umiejętność ani kwalifikacje – to tak jak z tobą jest
chory kraj ,chore prawo ,chore procedury …banda darmozjadów urzędników dba zeby mieć zajęcie i utrudniać ludziom życie
100%
Jak zrozumiałem miasto zrobiło swoje a teraz urzędniki z PISu tak przez przypadek przedłużają procedury. Taki prezent dla mieszkańców miasta głosujących nie na tych co trza… Partia wolności, jak zapewniał pewien złośliwy karzeł, to i jej członkowie oraz sympatycy mogą robić co chcą… A gorszy sort niech cierpi…
Tory do Warszawy też szybko rozebrali a dalej… pełna wolność… „Róbta co chceta”.
z otwarciem przyjdzie nam poczekać na jesienne wybory – jak można oddać taką kiełbasę wyborczą przed czasem 😉
Zadzwoń do PISu to ci też przedłużą.
A może niech ich wcale nie otwierają, to nawierzchnia się nie będzie psuła i będzie trochę ciszej i ekologiczniej 🙂
Nie tak prędko. Droga jeszcze nie poświęcona (przez przedstawicieli żadnej z religii czy związków wyznaniowych) to i jeździć jeszcze nie można.
A rowerek trójkołowy na plastikowych kółkach poświęcony?
rowerek nie. Dziecko na rowerku pewnie tak.
Donalt t na białym konii ocalałym z Janowa przyjedzie
Barany czekają na wybory, żeby polityki przyjechali przeciąć wstęgi.
Tylko cap śmierdzący potrafi drugiego nazwać baranem mimo, że nim nie jest .
Och przepraszam , zapomniałem , że to język „wykształciuchów „
Tylko cap śmierdzący potrafi drugiego nazwać baranem mimo, że nim nie jest .
Och przepraszam , zapomniałem , że to język „wykształciuchów „
To jeszcze poczekamy, bo nadzór budowlany mieści się w lokalu użytkowanym niezgodnie z przeznaczeniem…. i się ostatnią chłopaki od esceproomu ich czepili… a to że lokal użytkowany niezgodnie z przeznaczaniem, a to że rolety…
Jeśli obiekty jeszcze nie oddane to dlaczego się pala lampy na danych drogach i wiaduktach..?