04/06/2026
690 680 960

Kierowca, który w Lublinie śmiertelnie potrącił kobietę, żądał niższej kary. Sąd się nie zgodził

Kara, jaką otrzymał za potrącenie ze skutkiem śmiertelnym jest jedną z najniższych, jaką można otrzymać w tego typu sprawie. Mimo tego mężczyzna jeszcze chciał jej obniżenia. Sąd nie zgodził się z wnioskiem i utrzymał poprzedni wyrok w mocy.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zapadł prawomocny wyrok w sprawie tragicznego w skutkach wypadku, jaki miał miejsce w lutym 2023 roku na ul. Szeligowskiego w Lublinie.

Grzegorz M. został oskarżony o spowodowanie wypadku oraz ucieczkę. Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło na osiedlowej uliczce. Kierujący dostawczym Renaultem mężczyzna pomylił adres i wjechał nie pod ten blok, co powinien. Kiedy się zorientował, że jest nie w tym miejscu, zatrzymał się. Po pewnym czasie 32-latek zaczął cofać i tyłem pojazdu wjechał w kobietę, która prowadząc wózek z dzieckiem przechodziła po przejściu dla pieszych.

O wszystkim zostało zaalarmowane pogotowie ratunkowe. Przybyłym na miejsce ratownikom medycznym kierowca Renaulta przekazał, iż kobieta w trakcie spaceru z dzieckiem zemdlała i wraz z wózkiem przewróciła się na jezdnię. Dlatego też początkowo o zdarzeniu nie została poinformowana policja.

Ratownicy przetransportowali 55-latkę do szpitala. 2-letniemu dziecku na szczęście nic się nie stało i zaopiekowali się nim rodzice. Jak wyjaśniał nam wówczas ojciec chłopca, zdarzenie miało miejsce pod samym domem. Niania wracała ze spaceru z chłopcem. Ze względu, iż mężczyzna jest lekarzem, postanowił natychmiast jechać do szpitala, aby w razie potrzeby pomóc swoim kolegom po fachu w ratowaniu kobiety.

W placówce pan Jakub nabrał wątpliwości co do tego, czy niania jego syna na pewno zemdlała. Nie zgadzały się jej obrażenia, jak też uszkodzenia wózka. Postanowił więc sprawdzić nagrania z kamer monitoringu. Wówczas okazało się, że kobieta została potrącona. O wszystkim powiadomił więc policję.

Kiedy funkcjonariusze rozpoczęli czynności w tej sprawie, 32-latek zgłosił się na komendę i oznajmił, że… czekał na miejscu wypadku na funkcjonariuszy, ci jednak nie przyjechali, dlatego też odjechał. Okazało się, że wcześniej miał się skontaktować z adwokatem i ten poradził mu, aby przyznał się do wszystkiego. Życia poszkodowanej nie udało się uratować. Kobieta po blisko dwóch tygodniach zmarła w szpitalu.

Jesienią ub. roku Grzegorz M. został skazany na 1,5 roku pozbawienia wolności. Do tego doszedł zakaz prowadzenia pojazdów przez 7 lat oraz obowiązek zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 30 tysięcy złotych dla rodziny ofiary. Mężczyzna nie zgodził się jednak z orzeczeniem i złożona została apelacja. Wnioskowano w niej o warunkowe zawieszenie kary pozbawienia wolności na okres próby wynoszący 2 lata oraz skrócenie okresu zakazu prowadzenia pojazdów.

Sąd Okręgowy nie zgodził się na tego typu rozwiązanie. Sędzia nie ukrywał, iż wpływ na decyzję ma postawa oskarżonego, który pomimo oczywistych okoliczności, nie przyznawał się do winy. Zmienił zdanie dopiero w sądzie, kiedy zaprezentowane zostało nagranie z kamery monitoringu. Do tego wymierzona przez Sąd Rejonowy Lublin-Zachód kara jest jedną z najniższych, jaką można otrzymać w typu sprawie, a mężczyzna jeszcze chciał jej obniżenia. Dlatego też wyrok został utrzymany w mocy.

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

22 komentarze

  1. Ocena: 28

    Mam nadzieję że rodzina nie weznie tych ohlapow a wyrok to jakieś jaja i jeszcze ten będzie może patrzeć w lustro ,hanba

  2. A w mord ę by nie chciał ?

  3. Ocena: 13

    30.000zl / zycie człowieka. Schodzimy coraz niżej z wartością. Zabijesz kogos normalnie 25/dożywocie. Autem? 1.5roku 🙃

  4. Ocena: 12

    I to jest patologia sądowa. Gdyby ją pobił dostałby zawiasy. Bezwzględne więzienie za nieumyślny wypadek.

  5. Ocena: 9

    Grzegorz M. został oskarżony o spowodowanie wypadku oraz ucieczkę.. Już za samo to powinien solidnie „beknąć”, a przecież mataczył w śledztwie…
    Wysoki Sąd (dowolnej wysokości) był zbyt łaskawy dla śmierdziela.

  6. Kwity to powinni mu dożywotnio zabrać i podierdzielić i conajmniej z 10 lat dołożyć odsiadki. takich degeneratów nie powinno byc żadnej taryfy ulgowej.

  7. Ocena: 6

    Kara powinna być dużo bardziej surowa. Ten typ nie powinien nigdy więcej wsiąść za kierownicę. Brak wyobraźni, zero prawidłowych nawyków za kierownicą. Gośc nie nadaje sie na kierowcę. Zabił kobietę i prawie zabił dziecko.
    Dodatkowo jeszcze nie przyznaje się do tego co zrobił.

    Takich kierowców z takim brakiem myślenia są setki.
    – jadą na zderzaku,
    – jezdzą po chodnikach
    – parkują na pasach
    – są agresywni wobec innych kierowców
    – nie przepuszczaja pieszych
    – nie odśnieżają plandek

    A policja i słuzby mają to w nosie i nie widzą problemu. Sami nie wiedzą dlaczego tego nie zgłaszają wyżej. Do wyższych organów.

  8. Ocena: 5

    Gdyby nie nagranie to by było, że: „Stara baba sama wlazła/wtargnęła pod koła”.

  9. Każdy wypadek to tragedia dla każdej ze stron, nie licząc cwaniaków, poganiacz, zajeżdżaczy, itp.
    Jednak w naszym kraju są równi i równiejsi np. żołnierz który potrącił nastolatkę i uciekł, a ten cofał i zeznawał nie prawdę. Kara zawsze powinna być zawsze adekwatna do czynu, ale takie rzeczy nie w Polsce.

  10. Do pisarza artykułu: piszemy : w tego typie sprawy . Ale ok . Każdemu się zdaża

    • Dwukrotnie w jednym artykule?
      Dorzucę „O wszystkim powiadomił więc policja.”
      Ktoś czyta te artykuły przed publikacją? Może chociaż po publikacji?

    • W tego typie sprawy😲😲😲😲😲 Się zdaża🤣🤣🤣🤣🤣

    • Ocena: -1

      Naprawdę? Jakoś dziwnie to wygląda…

Dodaj komentarz