05/06/2026
690 680 960

Kierowca bmw, które rano dachowało w Lubartowie, był pijany

Policjanci z Lubartowa sprawdzili trzeźwość kierowcy bmw, które dzisiaj dachowało na ul. Nowodworskiej w Lubartowie. Został też on wstępnie przesłuchany.

Dopiero w szpitalu udało się policjanctom z Lubartowa przebadać na trzeźwość kierowcę bmw, które w sobotę rano dachowało w Lubartowie. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał promil alkoholu w organizmie. Co więcej, 29-latek stwierdził, że to nie on kierował autem. Nie potrafił jednak wskazać, kto siedział za kierownicą samochodu w momencie zdarzenia.

Ponieważ po badaniach lekarz orzekł, że mężczyźnie nic poważnego się nie stało, został on przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwieje. Funkcjonariusze zaś zabezpieczają ślady oraz ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia.

Przypomnijmy, około godziny 6:20 służby ratunkowe zostały powiadomione, że na ul. Nowodworskiej, około 100 m przed obwodnicą, dachował samochód osobowy. Okazało się, że kierowca bmw w wyniku nadmiernej prędkości stracił na łuku drogi panowanie nad pojazdem. Auto zjechało na pobocze, uderzyło w kilka drzew, spadło z nasypu i zatrzymało się na dachu.

(fot. lublin112)
2017-04-15 12:20:35

Szybki i sprawny dojazd naszym reporterom zapewnia:

24 komentarze

  1. Ocena: 0

    Co za typ
    Pije się dopiero w 2 dzień świąt.

  2. Naturalna selekcja sebiksa z bmw

    • Grabarz samotnie wychowujący dzieci
      Ocena: 0

      Jakoś mało skuteczna ta selekcja naturalna – spodziewałem się lepszego wyniku.

  3. Co za młot.

  4. Ocena: 0

    Bardzo dobrze, każdy alkoholus >0,50 promila za kierownicą powinien samotnie rozpieprzać się w rowie albo na drzewie.

    • Grabarz samotnie wychowujący dzieci
      Ocena: 0

      Ciężka sprawa in Saiyn’ie – drzew coraz mniej, rowy za płytkie, ale gdyby je ciuteńkę pogłębić i co jakieś 100 metrów zrobić przepust…
      Już się cieszę na nowych klientów

  5. Pijany wsiok.

  6. Ocena: 0

    Wracał z tej dyskoteki Noname

  7. Przecież to wina tylnego napędu nie stan wskazujący i umiejętności kierowcy bolida. Fikania koziołków zapewne jeszcze nie jeden mu pozazdrości w okresie świątecznym, o czym zapewne przeczytamy.

  8. Dobrze, że kretyn nikogo nie zabił!

  9. Ocena: 0

    Cholera, trochę od dłuższego czasu wstyd mi jeździć moim bmw, nie jest jakimś starym zdezelowanym gratem ale mimo wszystko.

    Dlaczego wszechobecne frajerstwo, buractwo oraz żulerka upodobały sobie tę właśnie markę i psują opinię innym, normalnym kierowcom.

    Wesołych Świąt.

    • Ocena: 0

      Dobrze prawisz, Ponury Grabarzu. Tobie także Wesołych Świąt.

    • mam podobny problem, heeh. Nie dziwię się nagonce na markę, ale wystawiają sami świadectwo, kiedyś były w zasięgu np. ople calibry teraz są bmw. Samochód dużo potrafi, nie wiem co trzeba zrobić aby go doprowadzić do kasacji? Wybacza wiele, nadrabia błędy kierowcy, nawet nie korzystam z 50 % jego możliwości, jeśli chodzi o pakiet zawieszenia. Miałem możliwość zobaczyć w innym jako pasażer. Szok. Ale jak nie umiałem jeździć miałem kraksę na motorynce, był taki taki motorek. Ognia i do przodu.

  10. to jest moj kolega i wypraszam sobie wasze uszczypliwosci . Zobaczyli ze ktos ma bmw i juz musza go do swojego poziomu sprowadzac. Pewnie sami musza jezdzic vw i boli co nie ? kazdy ma slabszy dzien , raz mu sie przytrafilo i odrazu hejt

    • A ja sobie wypraszam spotkać na drodze takiego gościa, który ma gorszy dzień, jak to ładnie napisałeś-to po pierwsze.Po drugie to możesz już pisać w czasie przeszłym o tym BMW, czyli-Twój kolega MIAŁ BMW…A po trzecie jeśli bronisz typa, który jechał nagrzany, to musisz się liczyć z tym, że w społeczeństwie coraz mniej osób akceptuje jazdę pod wpływem, i mój komentarz nie będzie jedynym, który zapewne Ci się nie spodoba.

      • Popieram Twoją światłą wypowiedź Mateuszu – jednak są dobrze myślący ludzie.

    • Fajnych masz kolegów. (zapewne z pod budki z piwem, speluny lub innej mety). Ze świecą takich szukać.