04/06/2026
690 680 960

Kierowca audi, które dachowało na ekspresówce, walczy o życie. Jest pilny apel o krew

W dalszym ciągu po poważnym wypadku zablokowana jest droga ekspresowa S19. Wiadomo już, że kierowca audi jest w ciężkim stanie. Jego najbliżsi apelują o oddawanie krwi, która pomoże w ratowaniu życia 32-latka.

W bardzo ciężkim stanie jest mężczyzna, który został ranny w dzisiejszym wypadku na drodze ekspresówce. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce na trasie S19 Lublin – Rzeszów. Jak już informowaliśmy, około godziny 15:40 w miejscowości Zemborzyce Tereszyńskie dachował samochód osobowy.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, iż kierujący audi 32-latek poruszał się w kierunku Rzeszowa. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem, zaś auto zjechało na pas zieleni po czym dachowało.

Obie podróżujące samochodem osoby, kierowca i pasażerka, trafili do szpitala. Jak nam przekazano, mężczyzna doznał licznych, niezwykle poważnych obrażeń ciała. Obecnie lekarze walczą o jego życie. Stan kobiety jest dobry i wiadomo już, że nic jej nie zagraża.

Najbliżsi 32-latka apelują do wszystkich o oddawanie krwi, której potrzeba bardzo dużych ilości. Można oddawać każdą grupę, w zamian pacjent dostanie swoją. Należy zaznaczyć, że jest ona dla Łukasza Wójtowicza przebywającego w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym Nr 4 w Lublinie na oddziale intensywnej terapii.

45 komentarzy

  1. Ocena: 41

    kto mi wytłumaczy, na czym polega fenomen rozkładania fotela kierowcy do pozycji leżącej i w takiej też pozycji podróżowanie? co dziennie, widzę na drodze relaksujących się rajdowców.

    • Ocena: 17

      Błazenada szpanerów.

    • Ocena: 17

      Ja to się zastanawiam, jak jedna osoba jest w tak ciężkim stanie, a druga lekko potłuczona? Czyżby brak pasów?

      • Kilka lat temu był wypadek w Jastkowie. Dziewczyna wymusiła busikowi i zginęła. Auto nie było mocno trzaśnięte, dziwiłem się jak to się mogło stać. A stało się, bo nie miała pasów. Za to miała 2 minuty do domu… Rodzina chciała obarczyć winą kierowcę busika, bo według nich (a nikogo nie było na miejscu) busik jechał za szybko. Policja nic takiego nie stwierdziła. Dziewczyna by żyła, gdyby miała zapięte pasy…

    • Ocena: 12

      Nie wiem, też tego nie rozumiem.
      Może łatwiej „w razie W” wysunąć się wtedy spod pasów i doznać poważnych obrażeń?
      Gdybym tak ustawiał fotele, to żeby wygodnie jechać musiałbym się proporcjami ciała z orangutanem zamienić, bo albo bym kolanami w deskę rozdzielczą walił, albo kierownicy nie mógł wygodnie dosięgnąć.
      Na kursie mnie uczyli, że przy plecach opartych wygodnie o oparcie fotela mam wyprostowaną ręką dotknąć nadgarstkiem szczytu kierownicy.
      Tylko na kursie mi się nie udało, bo kurs na 126p robiłem 😛
      W każdym kolejnym samochodzie stosowałem się do tej zasady.

    • Ocena: 8

      Nie wiem jak w tym przypadku ale bardzo często służby rozkładają fotele żeby łatwiej i bezpieczniej wydobyć pasażerów Pozdrawiam

      • jak widzisz w komentarzu powyżej, kierowca oczekiwał na przyjazd służb poza bolidem. może więc założyć, że jego podróż odbywała się w pozycji pełnego relaksu, a pasy w tym komforcie jedynie przeszkadzały.

    • Ocena: 3

      Wzrost. mam 198cm i kazdy fotel musi tak wygladac zebym sie zmiescil i cos widzial.

    • Co tu tłumaczyć kolego to przecież Audi Sport

    • Ocena: 0

      fenomen taki,że w razie sytuacji podbramkowej ciężej jest operować kierownicą i pedałami żeby spróbować wyratować sytuację

    • Ocena: -1

      Lepiej tak niż kierować łokciami lub sutami jak większość.

      • Nie popadajmy w skrajności – ani kierowanie „z leżanki”, ani kierowanie „z nosem w szybie” nie jest poprawną techniką prowadzenia, bo po prostu nie masz możliwości odpowiedniego ułożenia dłoni i rąk na kierownicy, ani też odpowiedniej kontroli nad nią. Tyle, że „kierowanie z leżanki” jest chyba mniej bezpieczne.
        Zasada jest taka, że masz, z pewnym zapasem, mieć możliwość obrócenia kierownicy wyprostowaną ręką – czyli, tak jak napisałem powyżej, musisz opierając się o fotel, sięgać nadgarstkiem do szczytu kierownicy.
        Im bliżej od tej pozycji, tym trudniej będzie ci wykonać manewr, bo tym bardziej będziesz musiał „złożyć rączki” przy próbie skrętu. Ale im dalej, tym gorzej, bo żeby poprawnie zareagować będziesz musiał plecy oderwać od oparcia (bo inaczej nie sięgniesz kierownicy w szczytowym położeniu)… jak zechcesz zareagować gwałtownie w takim przypadku, to nie pozwolą ci na to bezwładnościowe pasy bezpieczeństwa.

  2. Ocena: 17

    To tak nie działa. Nie jest tak, że w zamian za krew pacjent dostanie swoją grupę. Pacjent dostanie krew, której potrzebuję niezależnie od tego czy ktoś odda krew „na wymianę”, czy nie.

  3. Ocena: 10

    Też mnie to zastanawia ale przypuszczam że te kierowcy czują się jak w łóżku grając na konsoli… A tu pach…. Zmiana realiów i tyle w temacie

  4. Ocena: 7

    na dworze ciemno w uj a oni w czarnych okularach ,też proszę mi to wytłumaczyć

    • no tak w USA na filmch wszyscy jeżdżą ,
      a u nas jest małpowanie na potęgę wszystkiego co z USA

    • Ocena: 2

      To są ciemne okulary rozjaśniające, a co się dziwisz?

  5. Ocena: 7

    Oj Łukasz trzeba wolniej jechać

  6. Ocena: 5

    Darwin lubi to .Co nie wiedzieliście że lubił zapie@dalac ?

  7. Ocena: 4

    No niestety Audi 80 nie jest już bezpiecznym autem w 2025 roku

  8. Ocena: 4

    Kierowcy BMW i Audi ustawiajcie się w kolejce na oddawanie krwi. Będziecie mieli na zapas dla kolegów.

  9. proponuję aby najbliższi oddawali krew

  10. Ocena: 2

    Lublin112 a można wiedzieć jaką konkretnie grupę potrzeba ? Liczą się chwilę a to by pomogło sam bym od razu mógł pojechać jeśli mógłbym mu pomóc

    • Ocena: -1

      Grupa nie ma znaczenia, krew przekazywana jest zamiennie. Pozdrawiamy