04/06/2026
690 680 960

Katastrofa lotu PLL LOT 007. Tragedia, która wstrząsnęła Polską

14 marca 1980 roku doszło do jednej z najtragiczniejszych katastrof w historii polskiego lotnictwa cywilnego. W pobliżu warszawskiego lotniska Okęcie rozbił się samolot Ił-62 „Mikołaj Kopernik”, należący do Polskich Linii Lotniczych LOT i wykonujący rejs z Nowego Jorku do Warszawy. W katastrofie zginęło 87 osób – 10 członków załogi i 77 pasażerów.

Na pokładzie znajdowali się obywatele różnych państw, w tym Polacy, Amerykanie, Rosjanie i Niemcy. Wśród ofiar była popularna piosenkarka Anna Jantar, wracająca z tournée dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. Zginęli również członkowie amatorskiej reprezentacji bokserskiej USA, którzy mieli wystąpić w międzynarodowych zawodach w Katowicach, etnomuzykolog Alan Merriam oraz grupa polskich studentów powracających ze spotkania Międzynarodowego Stowarzyszenia Studentów Nauk Ekonomicznych i Handlowych. W reakcji na tragedię władze ogłosiły w kraju dwudniową żałobę narodową.

Tragiczna awaria

Po katastrofie powołano specjalną komisję badającą jej przyczyny, na czele której stanął wicepremier Tadeusz Wrzaszczyk. Ustalono, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia była wada konstrukcyjno-wykonawcza w silniku numer dwa. Doprowadziła ona do pęknięcia wału turbiny niskiego ciśnienia, jego rozerwania, a następnie uszkodzenia kolejnych silników oraz systemu sterowania samolotem.

Mimo dramatycznej sytuacji załoga podjęła próbę ratowania maszyny. Analizy wykazały, że pilot Paweł Lipowczan, dysponując jedynie jednym sprawnym silnikiem i ograniczoną możliwością sterowania, zdołał skierować samolot w stronę niezabudowanego terenu. Tuż przed uderzeniem w fosę Fortu VI Twierdzy Warszawa ominął budynki zakładu poprawczego, co prawdopodobnie zapobiegło jeszcze większej tragedii.

Spór o odpowiedzialność

Wnioski polskiej komisji wskazywały na poważne błędy konstrukcyjne po stronie producentów samolotu w Związku Sowieckim. Moskwa odrzuciła jednak te ustalenia, uznając je za niewiarygodne. Dopiero po kolejnej katastrofie podobnej maszyny, siedem lat później, strona sowiecka niechętnie przyznała rację polskim ekspertom.

Z biegiem lat ujawniono także inne okoliczności, które mogły przyczynić się do tragedii. Dokumenty odnalezione w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej wskazują, że władze PRL wprowadzały wówczas szeroki program oszczędności w lotnictwie. W praktyce oznaczało to m.in. wydłużanie okresów eksploatacji silników ponad zalecane normy oraz wykonywanie prowizorycznych napraw na warsztatach lotniska w Warszawie.

Śledztwo w sprawie katastrofy wszczęła również prokuratura, powierzając je Wydziałowi Śledczemu Komendy Stołecznej Milicji Obywatelskiej. Postępowanie zostało jednak umorzone w marcu 1981 roku z powodu braku stwierdzenia przestępstwa.

Pamięć o tragedii

Katastrofa Iła-62 „Mikołaj Kopernik” na trwałe zapisała się w historii polskiego lotnictwa. Zginęło w niej 87 osób, a jej przyczyny przez lata pozostawały przedmiotem sporów i analiz. Dziś tragedia z 14 marca 1980 roku jest przypomnieniem zarówno o bohaterstwie załogi, jak i o konsekwencjach błędów technicznych oraz decyzji podejmowanych w realiach politycznych tamtej epoki.

Źródło: IPN

4 komentarze

  1. Ogromna tragedia.

  2. IPN ipeenem, ale nasi specjaliści od przedłużania resursu silników i montowania ich na samolotach jako tzw. liderów, to jeszcze jakieś nagrody i odznaczenia dostawali.

  3. Chapa! Ruski trolu

Dodaj komentarz