05/06/2026
690 680 960

Kabaret zza krat. Spektakl „Być albo nie być kobietą” na deskach Centrum Kultury w Lublinie (zdjęcia)

W sobotę, na deskach Centrum Kultury w Lublinie, odbył się wyjątkowy spektakl „Być albo nie być kobietą”, przygotowany przez skazane kobiety z Aresztu Śledczego w Lublinie. Przedstawienie, oparte na tekstach Juliana Tuwima, przeniosło widzów w świat klasycznego kabaretu, pełnego humoru, muzyki i refleksji

Teatr i resocjalizacja

Spektakl był efektem wielomiesięcznej pracy pod kierunkiem Dariusza Borucha z Amatorskiego Teatru Towarzyskiego, który od ubiegłego roku uczył skazane kobiety rzemiosła teatralnego. Jak mówi Boruch, projekt był wyzwaniem, ale i ogromną satysfakcją:

– Pierwszy raz musiałem się zmierzyć z żywiołem, jakim są skazane kobiety. Trudny projekt, ale efekt daje siłę, satysfakcję i wiarę w resocjalizację poprzez kulturę wyższą – mówi Boruch, pomysłodawca, reżyser.

Przedstawienie składało się z wysokiej klasy skeczy oraz przeboje Hanki Ordonówny, a także głębsze refleksje nad rolą kobiety. Pomimo trudności, projekt pokazał, jak wiele można wykrzesać z osób, które dotychczas skupiały się jedynie na przetrwaniu w warunkach więziennych.

Refleksje i zaskoczenie widzów

– W środę usłyszałam o tym w telewizji. Lubię odkrywać nowe formy, ale z dystansem szłam na ten kabaret. Pozytywne zaskoczenie. Szacunek dla Pań – relacjonuje Magda, studentka III roku kulturoznawstwa.

Wśród publiczności znaleźli się zarówno goście zaproszeni przez organizatorów, jak i rodziny oraz znajomi aktorek, które wystąpiły w spektaklu.

Projekt wspierający resocjalizację

Projekt „Być albo nie być kobietą” jest częścią działań realizowanych w ramach konkursu „Dzielnice Kultury”, ogłoszonego przez Miasto Lublin w 2024 roku. Zajęcia teatralne zostały zrealizowane przez Dzielnicowy Dom Kultury „Bronowice” w Lublinie, a ich celem było promowanie wartościowych form teatralnych oraz wspieranie resocjalizacji osadzonych poprzez sztukę.

Mówią aktorki i wychowawcy

– Zgłosiłam się na teatr, żeby zabić nudę więzienną – mówi jedna z aktorek. – Dużo się nauczyłam, ale teraz wiem, że aktorstwo to trudny zawód – dodaje.

Wychowawcy z Aresztu Śledczego w Lublinie również podkreślają, jak ważne są takie projekty. Takie inicjatywy podwajają wiarę w resocjalizację poprzez zajęcia kulturalno-oświatowe, przekazuje por. Sebastian Kurowski, wychowawca ds. kulturalno-oświatowych.

Zdjęcia Sebastian Kurowski

3 komentarze

  1. Kobieta, jak ma stopę większą niż rozm. 38 to już nie jest kobietą.

  2. Ocena: -1

    Ciekawe, kto na to łoży. Tusk z brukselskiego majątku? Giertych z italskich aktywów? A może Nowak z ukraińskich zasobów?

  3. Ocena: -1

    Dobre aktorki. Badania dowodzą, że kobiety trudniej resocjalizować niż mężczyzn, a i tak 70% wraca do tego co robiły przed więzieniem.