Jest kara dla nauczycielki, która obcięła uczennicy różowe włosy. Szkoła złagodziła też wymagania wobec uczniów
06:41 20-04-2024 | Autor: redakcja
fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne
06:41 20-04-2024 | Autor: redakcja
Ja pracuję w przedszkolu i tutaj też zdarzają się nawet 3 latki z kolorowymi włosami.Na bal karnawałowy niektóre dziewczynki mają też mocny makijaż.
[***] rodzice
Albo czytają na wywiadówkach szczegółowe kodeksy postępowania z uczniami, że nauczycielowi nie wolno dotknąć ucznia, pozostawać z nim sam na sam, podnosić głosu itd. Ciekawe, kto się będzie tak z tymi uczniami pieścić jak już pójdą do pracy. Kolejne pokolenie delikatnych istotek, na prostej ścieżce do uzależnień i samobójstw.
Rozmawiałam ostatnio z nauczycielką dlaczego dzieci w szóstej klasie mogą malować sobie włosy…. Powiedziała mi że nie mogą walczyć z rodzicami, rodzicom pomagać tak, ale nie walczyć.
Fajnie można mieć włosy lub ich nie mieć,kolor dowolny, można mieć dupę na wierzchu, można mieć kolczyki w pępku,nosie,uchu, można nauczycielowi założyć śmietnik na głowę, można ubliżać nauczycielowi,nie ma mowy o nakrzyczeniu na ucznia i bicia go drewnianą linijką.Raj jest w szkole
Lewactwo powinno być tępione jak stonka bo to choroba zakaźna jak syf
Nawet gorsza
Ty byś własną córkę dał na tacy oprawcy, jeśli by tylko miał święcenia.
Chyba nie doczekasz ja [***] ra…
Degeneratka powinna wylecieć z pracy. Niech idzie do kościoła.
Pewnie… Prostytutki niech chodzą do podstawówki. A potem do Plazy się sprzedawać. Stfu.
Masz rację na własne oczy widziałam to w Plazie dziewczyna 12 może 13 lat przy McDonaldzie ze starym facetem
Mojemu koledze też dewotka zrobiła awanturę a on był z nastoletnia córką.
Po to jest regulamin, żeby go przestrzegać.
Ale też żadna szkolna prukwa nie ma prawa dotknąć mojego dziecka.
W takiej sytuacji ogoliłbym łepetynę zarówno mojemu dziecku jak i tej „uczycielce”.
Przecież to nie jest normalne – tu przydałyby się jakieś badanie psychiki tego debila, powinna być izolowana od dzieci – dziś obcięła włosy, co jej strzeli do łba jutro?
Ta „kara” to kpina.
Podejrzewam, że gdyby oddać sprawę jakiejś kancelarii to wyciągnęli by trochę cebulionów na drodze sądowej od tej ***.
Po to jest regulamin, żeby go przestrzegać.
Ale też żadna szkolna prukwa nie ma prawa dotknąć mojego dziecka.
W takiej sytuacji ogoliłbym łepetynę zarówno mojemu dziecku jak i tej „uczycielce”.
Przecież to nie jest normalne – tu przydałyby się jakieś badanie psychiki tego daebila, powinna być izolowana od dzieci – dziś obcięła włosy, co jej strzeli do łba jutro?
Ta „kara” to kpina.
Podejrzewam, że gdyby oddać sprawę jakiejś kancelarii to wyciągnęli by trochę cebulionów na drodze sądowej od tej ***.
Za duzo filmow sie naogladales, rzeczywistosc to nie film
Właśnie wręcz przeciwnie!
Obcinanie włosów dziecku w szkole – to mogłaby być scena z filmu.
Niestety wydarzyło się w rzeczywistości.
Biada jej gdyby to zrobiła mojej córce, oj biada…