Jeden z braci klasztornych z Poczekajki jest zakażony koronawirusem. Wspólnota została objęta kwarantanną
22:16 31-10-2020 | Autor: redakcja
W sobotę po południu Parafia Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka w Lublinie poinformowała, że jeden z braci klasztornych ma potwierdzony wynik testu na koronawirusa.
– Decyzją sanepidu, od razu, zostaliśmy objęci kwarantanną, praktycznie cała wspólnota, łącznie z braćmi z seminarium. Sytuacja pojawiła się w takim momencie, że nie jesteśmy w stanie na najbliższe dni, czyli na Uroczystość Wszystkich Świętych i Wspomnienie Wiernych Zmarłych (02.11) zapewnić innych kapłanów do sprawowania sakramentów, w tym przede wszystkim Eucharystii – poinformowali bracia w komunikacie.
Przez najbliższe dni kapłani muszą zostać w klasztorze, w oddzielaniu między sobą. W związku z całą sytuacją w najbliższych dniach w świątyni nie będzie sprawowana przez kapucynów z Poczekajki Eucharystia z wiernymi, ani spowiedź.
– Na szczęście dzięki zaprzyjaźnionym z nami księżom oraz braciom z Krakowskiego Przedmieścia będzie celebrowana Msza św. w niedzielę 1 listopada o godz. 8.30, 11.30, 13.00 i 18.00, a w poniedziałek 2 listopada, w Dzień Zaduszny będzie sprawowana Msza św. o godz. 10.00, 16.30 i 18.00. Zapraszamy na te godziny z zachowaniem jednak przepisów sanitarnych. Wszystkie inne intencje przyjęte i wyznaczone na dane dni, będą przez braci kapłanów odprawiane w kaplicy klasztornej bez kontaktu z wiernymi. Kilku braci na szczęście nie jest objętych kwarantanną, miedzy innymi br. Piotr Doleżoł, posługujący w zakrystii oraz bracia w infirmerii – informuje parafia.
Kościół w niedzielę będzie otwarty, tak jak zazwyczaj. W dni powszednie, na czas kwarantanny, otwarty będzie wieczorami od godz. 17.00 na Różaniec za zmarłych.
(fot. pixabay.com)
Sprostujcie jeden z nagłówków. Msze będą tylko z księżmi.
Wszystko w tekście jest tak, jak w komunikacie, nic nie trzeba prostować.
A co na to wszystko Jezus Chrystus? Cosik, jakoś niebiosa nam nie pomagają…
Pomagają, bo tak wielka wspólnota, a tylko jeden zarażony.
żydzi ukrzyżowali, zwinął się
Boga się nie boi ten wirus ,kto to slyszał żeby zarażać osoby duchowne
A co z teorią profesora Guza z KUL-U, że koronawirusem księża nie mogą zarażać, bo mają konsekrowane dłonie i przemywają je wodą? Ksiądz profesor dalej wygłasza te swoje herezje i głupoty?
Na koronawirusa trzeba mocno uważać, a nie wierzyć w to, że skoro księża mają konsekrowane dłonie, to już nikomu nic nie grozi. Wirus raczej nie patrzy, czy to zakonnik, ksiądz czy polityk. Każdego może zaatakować.
A gwoli ścisłości, to ksiądz profesor głosi teorię, że księża nie mogą zarażać kornawirusem. O braciach zakonnych nic nie wspomina. Być może oni mogą zarażać. Trzeba zapytać księdza profesora.
Pieniążki nie odkażają?
Weź nie chrzań, znasz ich? Na większości kazań u nich nie ma nic o polityce, NIC. A jak chcą zrobić remont, czy zakupić, to ogłaszają, będziemy kupować nowe ławki/robić remont, który wyniesie tyle a tyle. Organizują konkursy dla dzieci, w których do wygrania są bardzo fajne rzeczy, tort jest zawsze na Boże Narodzenie dla dzieci. Nie wiem czy w jakimś kościele (prócz dominikanów) są tak szczerzy ojcowie, którzy nie ukrywają wydatków itd.
Ale czy dalej utrzymują słowa Bb Cieślika, króry zasłynął z twierdzenia, że „koronawirus to kara za homoseksualizm i pedofilię”
A może to prawda? Może bp Cieślik sprawdził, kto choruje na koronawirusa?
Bóg zrobił co mógł, ale to wszystko to kropla w morzu potrzeb – przecież mamy ich ponad 24 tysiące…
widocznie Bóg pojedynczo będzie wzywał do siebie na dywanik
cmentarze nie są zamknięte