Jechał całą szerokością drogi, ignorował sygnalizacje świetlne. Kierowca nie był w stanie dmuchać w alkomat
11:40 19-12-2020 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w Lublinie. Kierowcy zwrócili uwagę na opla, który jechał wężykiem. Na ul. Sulisławickiej auto zjeżdżało na przeciwległy pas jezdni, zaś kierowcy ratując się przed zderzeniem, musieli wjeżdżać na chodnik.
Na skrzyżowaniu z Drogą Męczenników Majdanka kierowca opla zignorował wskazania sygnalizacji świetlnej, po czym skierował się w stronę Felina. Jeden ze świadków podejrzewając, że mężczyzna może być pijany, postanowił zareagować. Udało mu się zmusić kierowcę opla do zatrzymania, po czym wyciągnął ze stacyjki auta kluczyki. Wtedy siedzący za kierownicą mężczyzna zabrał z pojazdu psa, po czym zaczął się oddalać pieszo.
O wszystkim zaalarmowana została policja. Mężczyzna znajdował się w takim stanie, że nie dał rady dmuchać w alkomat. Niebawem odpowie za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu. Grozi mu do dwóch lat pozbawienia wolności oraz wysoka grzywna.
(fot. lublin112.pl)
Enty raz powtarzam… do taryfikatora wpisać, czarno na białym, że zatrzymany opój zza kierownicy powinien być „zabezpieczony” na „dołku” i tam oczekiwać, aż sąd raczy orzec ile ma siedzieć z tego co mu się należy.
I to bez względu na kastę do której akurat należy, czy inny status społeczny.
Inaczej nie pozbędziemy się zwyczaju siadania za kierownicą pod jakimkolwiek wpływem.
Jestem w 100% za , może by tak wyjść z tym pomysłem na ulicę , teraz to takie modne…
Ja bym dał ze 3 lata, za narażenie psa na niebezpieczeństwo. Degenerat cholerny.
Strajk przeciwko opojom za kierownicą? dobre..:) ktoś to podchwyci, tu chodzi o to aby protestować a przeciwko czemu to się znajdzie:), ale w słusznej sprawie;)
ONZ i Watykan powinny wyrazić zaniepokojenie – to działa najlepiej!
Sledzik udany jednym slowem
Kierowca nie był w stanie dmuchać w alkomat czyli dusił się z powodu COVID-19 a policja myślała że pijany.
„Był w takim stanie, że nie był w stanie”
Pisarz chyba też po balecie 😀