Jazda na jednym kole zakończona utratą prawa jazdy. 24-letni motocyklista odpowie przed sądem
10:46 05-06-2026 | Autor: redakcja
Bialscy dzielnicowi zdecydowanie zareagowali na niebezpieczne zachowanie 24-letniego motocyklisty. Mężczyzna, jadąc hondą ulicą Sobieskiego, wykonywał manewr jazdy na jednym kole. Wszystko działo się na oczach funkcjonariuszy, którzy natychmiast podjęli interwencję.
Do zdarzenia doszło w minioną środę po godzinie 20.00. Policjanci z bialskiej komendy zauważyli motocyklistę, który swoim zachowaniem stwarzał zagrożenie zarówno dla siebie, jak i dla innych uczestników ruchu drogowego. Kierowca poruszał się w sposób brawurowy, lekceważąc podstawowe zasady bezpieczeństwa.
Natychmiastowa reakcja policjantów
Funkcjonariusze zatrzymali kierującego motocyklem do kontroli. Okazało się, że za kierownicą hondy siedział 24-latek. W związku ze stworzeniem bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.
W sprawie prowadzone są również czynności wyjaśniające dotyczące popełnionego wykroczenia. Mężczyzna będzie musiał liczyć się z konsekwencjami prawnymi, a jego sprawa trafi do sądu.
Nowe przepisy i surowsze konsekwencje
Policja przypomina, że od marca 2026 roku obowiązują istotne zmiany w przepisach ruchu drogowego. Nowelizacja wprost zakazuje szczególnie niebezpiecznych zachowań na drodze, w tym jazdy w sposób powodujący celową utratę styczności z nawierzchnią choćby jednego z kół pojazdu.
Oznacza to, że jazda na jednym kole po drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu jest obecnie jednoznacznie zabroniona. Za takie wykroczenie grozi mandat od 1500 do nawet 5000 złotych oraz utrata prawa jazdy na 3 miesiące.
Nowe przepisy traktują jazdę na jednym kole analogicznie do driftu, czyli jako celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg lub utratę kontroli. Regulacje te dotyczą artykułu 86c Kodeksu wykroczeń.
Apel policji do kierowców
Mundurowi apelują do wszystkich uczestników ruchu drogowego o rozsądek i odpowiedzialność. Brawurowa jazda nie jest pokazem umiejętności, lecz realnym zagrożeniem dla życia i zdrowia.
Drogi publiczne nie są torem wyścigowym. Osoby, które lekceważą przepisy i narażają innych na niebezpieczeństwo, muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami prawnymi.
I to się chwali👏👏👏
Jeszcze z z pięć kafli dorzucić za wydech i po sprawie.
Na YT „Film, że mucha nie siada” doskonale opisuje motocyklistów na ścigaczach. Rozumu mają tyle, co ta mucha.
Jazda na jednym kole to jazda jednośladem, czy półśladem?
Raczej na połowie opony to „półśladem” 😉
Jakie to niebezpieczeństwo spowodował? Uderzył w kogoś? Potrącił?
Jest zje**m – to wystarczające zagrożenie (nie tylko jako kierowca), ale przynajmniej do kierowania można mu zabrać uprawnienia 🙂
Cyt.”Miś”: a gdyby tędy przechodziła staruszka do domu starców….A to by była wasza matka…”