Jak wezwać pomoc i uratować życie? Tego uczyły się dzieci w Lublinie
18:38 28-05-2026 | Autor: redakcja
Już od godzin porannych na terenie Ośrodka Szkoleniowego Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie na uczniów czekało sporo atrakcji. Można było sprawdzić, co znajduje się w karetce pogotowia, poznać sprzęt wykorzystywany przez ratowników medycznych, jak również dowiedzieć się, jak wygląda codzienna praca zespołów ratownictwa medycznego.
Ogromnym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty pierwszej pomocy, podczas których dzieci uczyły się, jak prawidłowo wezwać pomoc, jak wykonać masaż serca, jak reagować w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia oraz jak zapamiętać najważniejsze numery alarmowe. Jak zaznaczają ratownicy medyczni, wydarzenie to jest cenną lekcją bezpieczeństwa, ale także pełnym emocji i inspiracji spotkaniem, które rozwija empatię, odpowiedzialność i pokazuje, że każdy może uratować czyjeś życie.
– Edukacja poprzez praktykę i zabawę sprawia, że dzieci z entuzjazmem poznają podstawy pierwszej pomocy oraz uczą się, jak ważna jest szybka reakcja i pomoc drugiemu człowiekowi. Wydarzenie to nie tylko edukuje, ale także inspiruje najmłodszych do odpowiedzialnych postaw i gotowości niesienia pomocy. Wierzymy, że kształtowanie świadomości w zakresie pierwszej pomocy już od najmłodszych lat ma realny wpływ na bezpieczeństwo nas wszystkich – dodają pracownicy Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Lublinie.
Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe działa nie tylko w Lublinie, lecz również w powiatach świdnickim, łęczyńskim, lubartowskim i kraśnickim. W samym tylko Lublinie posiada ponad 20 zespołów ratownictwa medycznego. Kolejne stacjonują m.in. w Świdniku, Piaskach, Łęcznej, Kraśniku, Annopolu, Modliborzycach, Lubartowie, Michowie, Kocku czy Ostrowie Lubelskim.
Galeria zdjęć
Będą ćwiczyć, dzwoniąc lawinowo na 112.
Proste. Zadzwonić do KAS że są nie zapłacone podatki. Zaraz przyjadą.
Lepiej jak by przyszły z rodzicami może by usłyszeli że z gorączką stłuczeniem czy że złym samopoczuciem nie jedzie się na SOR.
Jak to się nie jedzie… Niektórzy uprzywilejowani, z lepszej gliny, prosto z drzwi walą na salę operacyjną z ropiejącym paznokciem z zaanektowanym oddziałem chirurgów i anestezjologów.
Naucz się reagować na „ratunku,” „pomocy” na Adamietz Hotel Huzar jak przygniata kogoś 17 tonowa ściana, bo Policja wszczęła śledztwo na temat przestępczości gospodarczej, że coś przyciszyłeś