Jak to w końcu jest z tymi ładowarkami dla autobusów elektrycznych na pętli przy ul. Zbożowej? Działają czy nie?
19:58 20-03-2022 | Autor: redakcja
Zawsze dla północno-zachodniego obszaru miasta pętla na ul. Zbożowej miała i ma kluczowe znaczenie pod kątem obsługi komunikacyjnej. Do końca czerwca 2020 roku lokalizacja ta była wykorzystywana jako miejsce do zawracania dla autobusów, ale nie w charakterze pętli z prawdziwego zdarzenia. W przypadku przyjazdu w to miejsce kilku pojazdów jednocześnie, pasażerowie wysiadali już poza terenem, na tymczasowych przystankach. Pętla w dawnej formie przestała więc spełniać swoją funkcję ze względu na to, że stała się za mała do obsługi korzystających z niej autobusów. Dlatego też miasto zadecydowało o wskazaniu danej lokalizacji do przebudowy w ramach projektu unijnego związanego z budową węzłów przesiadkowych. W ramach przebudowy pętla została doposażona pod kątem zaplecza socjalno-sanitarnego dla kierowców poprzez budowę budynku do ich obsługi. Lokalizacja zyskała również nową infrastrukturę przystankową, w tym wyświetlacz dynamicznej informacji przystankowej oraz biletomat.
– Zakończenie prac planowane było na czerwiec 2021 roku. I termin ten został dotrzymany – informowała na początku grudnia ub. r. Justyna Góźdź z biura prasowego w Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin. – Z pewnym wyjątkiem, który nie ma jednak dla pasażerów żadnego znaczenia. Otóż owe ładowarki dla autobusów elektrycznych dopiero zaczną funkcjonować. Pojawiła się bowiem możliwość znacznego skrócenia ładowania autobusów poprzez zamontowanie nowocześniejszych zabezpieczeń prądowych w obwodach ładowarek. Opcja taka została zaakceptowana i wybrana do zrealizowania przez Zamawiającego. Tym samym termin zakończenia prac ustalono na 20 grudnia – wyjaśniała przyczynę opóźnienia Justyna Góźdź.
Po zakończeniu przebudowy miasto zyskało więc nowoczesny obiekt z niezbędną infrastrukturą do obsługi zarówno pasażerów, jak i kierowców komunikacji miejskiej. Ale do dziś mieszkańcy nie dostrzegają działania owych ładowarek. Ani bowiem nie pozostają one włączone w opcji „czuwania”, ani autobusy elektryczne pod nie nie podjeżdżają. A minęły już 3 miesiące.
– Ładowarki są sprawne technicznie i działają – replikuje Monika Fisz, inspektor ds. marketingu i kontaktów z mediami ZTM w Lublinie. – Z uwagi na to, że obecnie nie odbywa się tam ładowanie autobusów elektrycznych, które obsługują pętlę, urządzenia nie są „na czuwaniu”, a co za tym idzie diody są wyłączone. Od 21 marca br. wprowadzane zostaną zmiany w zakresie przydziału taboru do obsługi linii – tzw. elektryfikacja, czyli obsługa danej linii autobusem elektrycznym i trolejbusem, a co za tym idzie wówczas ładowarki zostaną na stałe włączone i pozostawać będą w systemie ciągłym w eksploatacji.
Szczegóły zmian tutaj: https://www.ztm.lublin.eu/pl/aktualnosci/zmiany-w-rozkladach-wazne-od-21-marca-2022-r.html
Okazuje się, że do 20 marca autobusy elektryczne obsługiwały jedynie wybrane linie zmierzające do pętli przy ul. Zbożowej. Od 21 marca br., gdy zelektryfikowane zostaną kolejne linie, to i autobusy elektryczne będą stałym elementem na tejże pętli. Przykładem jest chociażby pełna elektryfikacja linii nr 7.
– Wszystkie ładowarki zlokalizowane na węzłach/pętlach przesiadkowych są sprawne – uzupełnia Monika Fisz. – Ich bieżące wykorzystanie uzależnione jest od poziomu elektryfikacji konkretnych linii obsługujących daną pętlę. Elektryfikacja przebiega w sposób stopniowy i zapewniamy, że zakończenie zakontraktowanych przez miasto dostaw autobusów elektrycznych zwiększy widoczność „elektryków” w przestrzeni miejskiej. Będą one widoczne dla pasażerów „gołym okiem”. Już 21 marca nastąpią znaczące zmiany w zakresie obsługi linii autobusami elektrycznymi – dodaje.
Od przyszłego tygodnia pojazdy elektryczne pojawią się na kolejnych liniach. W soboty będą one kursowały na linii nr 1, a w dni świąteczne na linii nr 2 i 13. W dni powszednie wszystkie kursy elektryki obsłużą na liniach nr 7 i 29 a wybrane kursy na liniach nr 2, 13, 18 i 40. Z kolei na linii nr 38 część kursów wykonywana ma być trolejbusami.










(tekst, zdjęcia – Leszek Mikrut)
A na Granitowej to inaczej? Ładowarki poza tym że czasem się świecą to nic nie ładują. Toalety podobno wybudowane a do tej pory tfuj-tfujki stoją. No ale podobno inwestycja zakończona….
od wczoraj palą się na zielono diody na ładowarkach
typowe „misowe” inwestycje ! :/ kto miał zarobić zarobił….
Ale stek bzdur. ! Nie działałý a elektryki stoja i zapuszczają korzenie na zajezdni ! O socjalnych pomieszczeniach dla kierowcow juz nie wspomne!. W terminie to obi sie wyrobili tylko na papierku. A ten kto zaprojektowal umiejscowienie ładowarek powinien ponosic koszta naprawy elektryków które będą próbowaly tam podjeżdzać !!
Pamiętam jak do tej pętli dojeżdżała 20, później zamiast 20 zawracała tam 18. a przelotem ze Snopkowa był autobus 32.
nad zalewem to samo… czyli są ale ” nie działają”
Bzdury . Tak samo jak Ratusz wypakował ok. 30 mil. Zł
. na zieloną falę dla komunikacji , a zazwyczaj jest czerwona . Wykręcili naszych urzedasów z Lublina , a ci mówią że jest dobrz .
No i kasa w błoto w park Ludowy, który jest bagnem. Nie działa drenaż, i nie dali podsypki z piaski, błoto i zdewastowane wszystko (po co te kamery?!)
no a syf błotny kosztował NAS podatników bagatelka 44 mln zł! + 8 mln zł za tz. remont :/ to jest dopiero wyrzucenie kasy w błoto i to dosłownie! a tym czasem dziury w ulicach jak za króla świeczka! …ale co tam ważne że jest świcący mostek wow! normlanie szał ciał :/
no to co sie dzieje teraz na skrzyżowaniu Warszawskiej ze zbożową, to czysta parodia…ruch na Warszawę prawie żaden a oni wydłużyli tam czas zielonego…na Zbożowej ciągle stoi po parę samochodów, bo zdąży przejechać 3-5…a na Warszawskiej przejedzie ze 3…a potem nic…a na Zbożowej korek…
czyli dziesiątki mln zł wyrzuconych w błoto. Jak szaleć to szaleć za NASZE ! i 0 odpowiedzialności
To może chociaż niech zrobiom działające gniazda USB to „biedni” bendom mogli swoje smartfony i tablety ładować jak w domach oszczędzają…
Miasto lublin zadłużenia nasze wnuki będą spłacać.