04/06/2026
690 680 960

„Internet to ściek”. Marszałek staje w obronie Sabiny Bober

Wokół lubelskiej pracowni badającej historię Holokaustu wybuchł ostry spór polityczny. Wniosek o odebranie jej tytułu Ambasadora Województwa wywołał lawinę oskarżeń, a w centrum burzy znalazła się dr hab. Sabina Bober. Padają zarzuty o kontrowersyjne wpisy, naciski na samorządowców i szkodzenie wizerunkowi regionu, podczas gdy władze województwa z Jarosław Stawiarski na czele mówią wprost o politycznej nagonce i manipulacjach.

Sprawa wniosku dotyczącego odebrania Pracowni Studiów nad Holokaustem Żydów Polskich i Europejskich KUL tytułu Ambasadora Województwa Lubelskiego wywołała szereg emocji. Głównie za sprawą dr hab. Sabiny Bober, która jest jej twarzą, a jednocześnie budzi wiele kontrowersji. Chodzi o bulwersujące wypowiedzi publikowane szczególnie w mediach społecznościowych.

Jak wyjaśniali w minioną środę politycy Konfederacji, z facebookowego profilu można dowiedzieć się m.in., że TVP3 Lublin jest telewizją antysemicką, a KUL uniwersytetem organizującym antysemickie nagonki na Sabinę Bober. Pojawiają się też stwierdzenia, że dla IPN Żydzi nie są godni uwagi, Polacy to mordercy Żydów oraz że niszczyli żydowskie cmentarze. Są również — jak wskazywano — absurdalne tezy, np. zarzuty wobec samorządowców, że suszą u siebie pożydowskie pierzyny. Wpisy mają też dotyczyć zaściankowego antysemityzmu czy oskarżeń wobec polskich burmistrzów o udział w Holokauście.

Wskazano również na niepokojące sytuacje, w tym na rzekome zmuszanie i szantażowanie samorządowców, aby wzięli udział w akcji „Tablice pamięci”. Chodzi o umieszczanie tablic poświęconych osobom narodowości żydowskiej zamordowanym przez Niemców w ramach akcji Reinhardt. Według zarzutów, w przypadku odmowy miało istnieć ryzyko utraty dofinansowań na różnego rodzaju inwestycje.

Inicjatorzy wniosku podkreślali, że działalność Sabiny Bober wystawia bardzo złe świadectwo Urzędowi Marszałkowskiemu, a także godzi w dobre imię województwa i Polaków na świecie. Początkowo władze województwa lubelskiego nie odnosiły się do sprawy — aż do teraz.

Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski wskazał, że dr Sabina Bober jest pracownikiem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego oraz od pewnego czasu również Urzędu Marszałkowskiego. Wyjaśnił, że poznał ją ponad cztery lata temu, kiedy przyszła do urzędu z informacją, że akcja „Reinhardt” jest już nieco zapomniana w świadomości historycznej. Zwróciła się wówczas z propozycją organizacji konferencji z okazji 80. rocznicy tych wydarzeń, na co marszałek przystał — jak podkreślił — z dużą chęcią, ponieważ historia nie może zostać zapomniana i musi trwać w pamięci społeczeństwa. W dalszej części wypowiedzi wymieniał zasługi Sabiny Bober w popularyzowaniu historii i upamiętnianiu ofiar niemieckich zbrodni.

– Kiedy zarzuca się, że ja kogoś zmuszam do przyjęcia tablicy i wykorzystuję swoją pozycję, to jest to wierutne kłamstwo. Chciałbym, żeby panowie politycy dali mi dowody. Mogę w każdym sądzie spotkać się z każdym, kto twierdzi, że kogokolwiek zmuszałem – oświadczył marszałek.

Stawiarski wskazał też, że manipulacją jest artykuł w „The Jerusalem Post”, w którym Sabina Bober ma nazywać idiotami samorządowców, którzy nie chcą wieszać tablic w miejscach przez nią wskazywanych. Marszałek wyjaśnił, że to nie ona udzielała wywiadu, lecz on sam. Na pytanie dziennikarza, czy zdarzają się incydenty przy upamiętnianiu ofiar, odpowiedział: „Zdarzają się, idioci są temu przeciwni”. Podkreślił, że nie mówił o samorządowcach, lecz ogólnie o osobach sprzeciwiających się takim inicjatywom.

– Jeśli niektórzy politycy sprowadzają panią profesor Bober do tego, co nazywa się maglem internetowym, gdzie jest bezpardonowo atakowana, a jej odpowiedzi traktują jako prawdę objawioną, to ja w taką prawdę nie wierzę. Internet wszystko przyjmie. Internet to jest i szambo, i ściek. W przypadku pani profesor to jest po prostu ściek. Nie wiem, czego oczekują osoby twierdzące, że jest niegodnym ambasadorem. To, co robi pracownia i pani Sabina Bober, to wielka rzecz dla prawdy historycznej – mówił Jarosław Stawiarski.

Marszałek podkreślił, że zdecydowanie nie zgadza się z zarzutami wobec Sabiny Bober. Jego zdaniem stała się ona ofiarą hejtu, a cała sytuacja jest bardzo krzywdząca i stanowi próbę politycznego wykorzystania działalności pracowni. Jak dodał, to, co dzieje się wokół historyczki, napawa go smutkiem, a zarzuty określił jako prymitywne chwyty poniżej pasa.

Następnie głos zabrała sama Sabina Bober. Tłumaczyła, że całe swoje życie poświęciła temu, aby — jak mówiła — „nasze żydowskie i polskie kości nie były bezczeszczone”. W zamian, jak podkreśliła, od trzech tygodni jest „permanentnie atakowana”. Wskazała, że politycy Konfederacji zaatakowali ją w Środę Popielcową — dzień rozpoczynający Wielki Post. Jak przyznała, po raz pierwszy z tego powodu nie poszła wtedy do kościoła. Zarzuciła też mediom relacjonowanie konferencji polityków.

– Chciałabym zobaczyć państwa choć raz na jednej uroczystości, którą organizuję, aby upamiętnić naszych żydowskich sąsiadów – mówiła. – Nie mam za sobą żadnego poparcia politycznego, nie należę do żadnej partii. Jestem zwykłym człowiekiem, który wszystko osiągnął własną pracą i samozaparciem – dodała.

Historyczka podkreśliła, że jest atakowana za walkę o pamięć tych, których już nie ma wśród nas — o żydowskich mieszkańców regionu.

Ostatecznie trwająca blisko godzinę konferencja ograniczyła się do oświadczeń marszałka Jarosława Stawiarskiego i Sabiny Bober. Dziennikarzom nie umożliwiono zadawania pytań.

12 komentarzy

  1. Ocena: 32

    „Dziennikarzom nie umożliwiono zadawania pytań” Ale dlaczego?? Przecież prawdziwa cnota krytyki się nie boi.

    • Ocena: 4

      tymczasem …”Naziści” okupujący Palestynę znowu zbombardowali Liban.

      Część planu, w którym prowokują aż dojdzie do reakcji żeby zrobić inwazję na Liban i zaanektować ich ziemię ??

  2. Ocena: 26

    Wybory już blisko łysi panowie.

  3. Ocena: 19

    Sławne nazwisko w Warszawie, jeden to dawny redaktor z tvp, kolejny to funkcionariusz SB, Można poszukać i poczytać.

  4. Ocena: 17

    Masz jakąś kamienicę wariacie?

  5. Ocena: 8

    A ta Bober to się wywodzi od bobra czy bobu? Czy raczej od cebuli?

  6. Mógł wystąpić w małej „czapeczce”. Wstydzi się?

  7. Niech ktoś mi wytłumaczy, ponić jesteśmy narodem antysemickim. A jakim narodem jest izrael (specjalnie mała litera), która morduje na potegę sąsiadów, którzy plują na krzyż Chrystusta. Jakim prawem mamy dbac o pamięć kogoś, przez kogo gineli Polacy w czasie wojny? Czy jestem ANTYSEMITĄ , TAK i się tego nie wstydzę.

  8. w imiędokładania się trzeba wspomniećże jakiś obcy element lata SPKMT :]

  9. Osoba komentująca J
    Ocena: 0

    A co ma mówić? Niechby tylko kłapał inaczej,to by nim nasi umiłowani „starsi bracia w wierze” solidnie potelepali.

  10. Jerzy co w DPSie leży
    Ocena: 0

    Nie popieram ale rozumiem.

Dodaj komentarz