IMGW wydało ostrzeżenie o gęstych mgłach. Na drogach już wysyp „miłośników przeciwmgłowych”
19:53 28-01-2026 | Autor: redakcja
Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydało ostrzeżenie dla części województwa lubelskiego. Na terenie kilku powiatów robi się coraz bardziej mgliście. Lokalnie mgła jest bardzo gęsta i ogranicza widzialność poniżej 200 metrów.
Wieczorem i w pierwszej połowie nocy mgła utrzyma się, jednak widzialność w jej zasięgu będzie zmienna – okresami wyraźnie się poprawiając. Temperatura wynosi około 0°C i w ciągu kolejnych godzin obniży się do około -1°C. Lokalnie mgła może osadzać szadź i powodować śliskość nawierzchni.
W drugiej połowie nocy, wraz ze wzrostem prędkości wiatru oraz napływem coraz chłodniejszej i suchszej masy powietrza arktycznego, dalsze występowanie gęstej mgły zostanie skutecznie ograniczone. Ostrzeżenie dotyczy powiatów: janowskiego, kraśnickiego, lubelskiego, opolskiego, puławskiego, świdnickiego oraz miasta Lublin.
Z kolei kierowcy alarmują, że na ulicach Lublina rozpoczął się wysyp – jak to określono – „miłośników świateł przeciwmgłowych”. Otrzymujemy liczne sygnały od osób, które skarżą się nie na warunki drogowe, lecz na… innych kierujących. Mowa o tych, którzy widząc mgłę, od razu uruchamiają wszelkie możliwe światła, w jakie wyposażone jest auto.
Szczególnym problemem w takich sytuacjach są tylne światła przeciwmgłowe. O ile przednie halogeny oślepiają tylko na chwilę, tak jazda za autem z uruchomionymi tylnymi światłami stanowi sporą mękę dla oczu kierowcy. Jak nam podkreślono, nie pomaga nawet trąbienie czy zwracanie uwagi.
Tymczasem przepisy wskazują jednoznacznie, iż tylne światła przeciwmgłowe można uruchomić jedynie wówczas, gdy przejrzystość powietrza spada poniżej 50 metrów. Co bardzo ważne, w momencie poprawy warunków kierowcy mają obowiązek niezwłocznego ich wyłączenia. Wszystko dlatego, że w sytuacji, gdy widoczność jest większa, światła te w żaden sposób nie pomagają, a jedynie oślepiają kierowców jadących z tyłu. Zgodnie z kodeksem drogowym i aktualnym taryfikatorem, za nadużywanie świateł przeciwmgłowych grozi mandat w wysokości 100 zł oraz dwa punkty karne.
Ludzie to są, kiedy trzeba włączyć swiatła mijania, to jeżdżą na dziennych. A jak tylko mgle zobacza to od razu włączają wszystko, co mają.
Nie dyskutuję z „aparaturą pomiarową”. Jeśli mam rodzaje świateł automatycznie włączane (dzienne, mijania, drogowe) zależnie od standaryzowanego czujnika… Sorry, oko ludzkie jest subiektywne. Mgielnych (dla starszego pokolenia tzw. „światła autostradowe”), raczej nie włączam. Albo włączam, kiedy mgła jest bardzo gęsta. Rocznik uprawnień do jazdyy 1982. Wtedy nie było świateł przeciwmgielnych. Czytam, uczę się dokształcam. 800 kkm bez zdarzenia z mojej strony. Byłoby więcej, ale komuniści benzynę na kartki wprowadzili.
Dobrze, że czytasz, uczysz się i dokształcasz. Dzięki temu masz szansę dowiedzieć się kiedy zaczęto wyposażać samochody w światła przeciwmgielne.
tylko że „aparatura pomiarowa” skupia się na ilości światła na zewnątrz, wyrażoną w luxach a nie uwzględnia dodatkowych zmiennych. Jak jest dostatecznie widno – włącza dzienne, jak poziom naświetlenia wg homologowanej „aparatury pomiarowej” spadnie poniżej określonego prze przepisy progu, włacza mijania. tylko ta „aparatura pomiarowa” najczęściej nie widzi ulewnego deszczu, o ile nie nadciągnie odpowiednio czarna chmura i nie widzi też mgły za dnia i mimo że widoczność jest do D, to natężenie światła jest wystarczające i jeżdżą na dziennych z przodu i jednocześnie na ciemno z tyłu.
szkoda ze policja olewa takie rzeczy, tak samo jak kierunkowskazy – zaraza z BMW rozchodzi się coraz liczniej na inne marki aut
Trąbienie i zwracanie uwagi nie pomaga, to trzeba jadąc za nim zaświecić drogowe i zapomnieć wyłączyć.
Za bezpodstawne używanie świateł przeciwmgielnych powinien być mandat 500 minimum tak samo jak jeżdżenie na obwodnicy 70km środkowym pasem ale tego policja nie widzi tylko tych co przekroczą o 10km to wtedy jest pirat drogowy masakra i brak słów
A co ze stadami gamoni co jeżdżą na dziennych czy słońce czy deszcz, bo mają „automat”. Przepisy o oświetleniu to u nas fikcja
Bo jako społeczeństwo jesteście kretynami i takie zachowanie to najlepszy dowód. Z wami nie ma co rozmawiać tylko gaz i biała dama w ruch.
Zgadza się, kretyni uważają (miałem napisać myślą, ale coś mi nie pasowało), że jak włączą przeciwmgłowe to rozgonią mgłę. Jednak gorsi są chyba imbecyle z tojot, którzy cały czas jeżdżą na trybie auto bez oświetlonej kloaki, w deszczu, we mgle, itp.
oj dziadku dziadku….
Wczoraj w niektórych częściach miasta i na obwodnicy na pewno widocznie była niższa niż 50m
O MARZNĄCYM DESZCZU OD KILKU DNI BYŁO TRĄBIONE I PO CO / I TAK MIASTO W CENTRUM GDZIE JEŻDŻA AUTOBUSY I JEST MASA LUDZI NIE ZROBIŁO NIC ABY ZLIKWIDOWAĆ LÓD CHODNIKACH I JEZDNI. KRÓLEWSKA TO BYŁO LODOWISKO I CO ? I GOOOFNO. WIECZOREM 27 GO AUTOBUSY WPADAŁY NA BARIERY A RANO LUDZIE
IDĄCY DO PRACY ŁAMALI NOGI. SOLI ZABRAKŁO CZY ROZUMU ?
PO CO O TYM INFORMOWAC SKORO TO KOLEJNA KOMPROMITACJA SŁUŻB I TO POD OKNAMI URZEDU MIASTA ?
Przedwczoraj właśnie trafiłem na taką amebę pod Biłgorajem na obwodnicy, lekka mgła a ten na włączonych przeciwmgielnych z tyłu wali po oczach aż rzepak dojrzewa. Musiałem wyprzedzić tę amebę bo nie dało się jechać.
najlepiej jak debil jechać na DRL-ach