I Radzyńska Kwesta „Ratujemy Zabytkowe Nagrobki” zakończona sukcesem
09:49 04-11-2025 | Autor: redakcja
W ciągu trzech dni udało się zebrać imponującą kwotę 32 472,79 zł, która zostanie przeznaczona na renowację pierwszego z wielu zapomnianych pomników – nagrobka Haliny Rudnickiej (1896–1925), kobiety wyjątkowej, która w czasie pierwszej niemieckiej okupacji dała początek radzyńskiej edukacji średniej. Mija właśnie sto lat od jej śmierci – symboliczny moment, by przywrócić pamięć o osobie, której życie i działalność odcisnęły trwały ślad w dziejach lokalnej oświaty.
Halina Rudnicka, wychowana w domu, gdzie ceniło się naukę i dobro wspólne, już jako dziewiętnastoletnia nauczycielka podjęła się odważnego zadania stworzenia w Radzyniu czteroklasowego gimnazjum. Przez cztery lata była jego pierwszą dyrektorką, dając młodzieży możliwość nauki w trudnych czasach wojennych. Choć jej życie przerwała choroba, duch jej pracy przetrwał – kontynuacją założonej przez nią szkoły jest dziś I Liceum Ogólnokształcące w Radzyniu Podlaskim.
Kwesta została zorganizowana przez Komitet Społeczny „Ratujemy Zabytkowe Nagrobki w Radzyniu Podlaskim”, w którego składzie znaleźli się: ks. kan. Krzysztof Pawelec, dziekan Dekanatu Radzyńskiego i proboszcz parafii Trójcy Świętej; Robert Mazurek, nauczyciel, regionalista i samorządowiec; Ewa Grodzka, dyrektor I LO; dr Grażyna Dzida, dyrektor ZSP im. Jana Pawła II; Wojciech Kwiatek i Karol Niewęgłowski.
Ogromne podziękowania należą się pięćdziesięciu wolontariuszom, którzy z uśmiechem i otwartym sercem kwestowali przy cmentarnych bramach, tworząc atmosferę wspólnoty i zadumy. Nie zabrakło harcerzy, przedstawicieli instytucji i organizacji, a przede wszystkim ludzi dobrej woli, którzy wrzucając datki do puszek, pokazali, że pamięć i wdzięczność mogą łączyć ponad pokoleniami.
I Radzyńska Kwesta „Ratujemy Zabytkowe Nagrobki” była czymś więcej niż zbiórką pieniędzy. Stała się lekcją historii i patriotyzmu, przypomnieniem, że troska o dawne nagrobki to nie tylko ratowanie kamienia i rzeźby, lecz także wyraz szacunku dla przodków i dojrzałości wspólnoty. Jak podkreślają organizatorzy, „troszcząc się o przeszłość, budujemy więź z naszą małą ojczyzną i przypominamy, że pamięć o zmarłych jest miarą naszego człowieczeństwa”.
Dzięki wspólnemu wysiłkowi radzynian udało się nie tylko zebrać środki na renowację pierwszego zabytkowego nagrobka, ale też rozbudzić w mieszkańcach poczucie dumy z lokalnej historii. To początek pięknej tradycji, która – jak wierzą inicjatorzy – będzie kontynuowana w kolejnych latach. Bo tam, gdzie dba się o pamięć, żywa pozostaje historia.
Galeria zdjęć
Poczynając od prezydenta wschodniego sasiada po inicjatywy lokalnych kacyków oraz tak zwanych działaczy wszędzie słychać tylko: dej,dej no dej. A sam zarób i ze swojego dej.
Groby, to raczej przeszłość. Wokół kultu ciał jak zwykle króluje ciemnota.
zostań nawozem, rozrzucimy cię pod uprawę ziemniaka. Chociaż przydasz się na tyle
Jeszcze trochę poczekasz. Pokrywka, byłą otwarta? Wszyscy już w niebie, czy wybrali piekło?