Hulajnogista ratował się przed zderzeniem z autem. Trafił do szpitala
14:23 06-05-2026 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w środę, 6 maja, na ul. Fabrycznej w Lublinie. W południe, na odcinku między ul. Bronowicką a rondem Lubelskiego Lipca’80 przewrócił się hulajnogista. Na miejscu interweniował zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Ze wstępnych ustaleń wynika, iż poruszający się hulajnogą mężczyzna jechał w stronę al. Unii Lubelskiej. W pewnym momencie dostrzegł, że kierowca dostawczego auta skręcając na parking centrum handlowego Gala zajeżdża mu drogę.
Mężczyzna chcąc uniknąć zderzenia z pojazdem stracił panowanie nad jednośladem i przewrócił się upadając na ciąg pieszo-rowerowy. 31-latek trafił pod opiekę ratowników medycznych.
Kierujący pojazdem dostawczym odjechał z miejsca zdarzenia. Wiadomo już jednak że policjanci ustalili jego personalia. Obecnie trwają czynności wyjaśniające.

fot. Janusz Żychowicz

fot. Janusz Żychowicz

fot. Janusz Żychowicz
ja bym jeszcze sprawdził ile ta hulajnoga może jechać bo myślę że 25km/h to na pewno nie jest max
Jak to możliwe, że jadąc max 25 km/h nie zdążył wyhamować i bezpiecznie zatrzymać się?
Czy te pojazdy to w ogóle jakieś wymagania spełniają czy nie ma żadnych? Przecież te 25 km/h to zdecydowanie za dużo dla takiego czegoś jak hulajnoga.
To niegy nie powinno być dopuszczone do użytku na drogach i chodnikach publicznych!
Kukirin G2.
Na oficjalnej stronie producent chwali się silnikiem 800W i prędkością maksymalną 45 km/h…
Jak „nie powinno być dopuszczone”, jak po prostu nie jest – ma parametry motoroweru, a nie ma homologacji na pojazd kategorii L2e.
Teoretycznie więc możesz tym jeździć jedynie po prywatnym terenie, a nie po drogach publicznych.
A w praktyce jest tak, że w podstawówce moich dzieci to najbardziej pożądany model „hulajki” jest, bo po pierwsze nie jest droga, a po drugie nikt tego nie sprawdza.
Co ciekawe zapieprzają tymi hulajnogami i wjeżdżają przed maskę myślą ze samochód który waży 5 ton wyhamuje na odcinku jednego metra? Powinni zakazc hulajnog elektrycznych bo to jest porazka
Co ciekawe zapieprzają tymi samochodami i wjeżdżają przed kierownice z myślą ze hulajnoga, która waży 0,020 tony wyhamuje na odcinku jednego metra? Powinni zakazać samochodów spalinowych, bo to jest porażka.
ty to jednak masz zryty beret… sam sobie zaprzeczasz pod tym samym artykułem…
Kierowca dostawczaka nie jest tutaj niczego winien. Ameba na hulajnodze zapitala kilkadziesiąt km/h po chodniku a potem zdziwienie i płacz, że zaliczył glebę. Może to będzie skuteczna lekcja dla „hulajnogista” jak nie jeździć takim pojazdem w mieście.
Na Słowacji od 1go stycznia 6 km max dla hulajnóg i rowerów na chodniku.
Vmax tego pojazdu wynosi 45 km/h. Czas zacząć stawiac fotoradary na chodnikach i DDRach.
Od kiedy to motorowerami można jeździć po chodnikach czy DdR?
Nie można , ale hulajnogi z Vmax 90km/h faktycznie po chodnikach jeżdżą. Gwarantuję, że gdyby zacząć to sprawdzać 95% ma większą prędkość niż 25km/h. Nie ma dnia aby mnie na chodniku ni mijał rower lub hulajnoga- na części dla pieszych. Może Franiu, faktycznie – aby było bezpieczniej zakazać aut a wszelkie towar, do sklepów etc.. dostarczą „Franiowie” na rowerach i hulajnogach? Idźmy dalej- wojsko na rowery i hulajnogi! A już na pewno- Franio z urzędu do wojska! Będziesz miał mniej czasu na portale a kasa też budżetowa 😉
Ale nazwy jak nie ministra to teraz to a jak sie nazywa żonę posła, poślica???
A żona kreta to kretynka.
Hulajnogiści za nic mają przestrzeganie prędkości jeżdżą bardzo szybko i niebezpiecznie a są to młode osoby.
Sprawdzić ten sprzęt powinna policja odrazu! A gląby jadąc na tym dziadostwo po chodniku macie się poruszać z prędkością pieszych! Nawet wam nie myślę schodzić!
Pewnie przed samochodem jadącym po chodniku to zejdziesz z drogi i się jeszcze pokłonisz.
powinno sie przepisami ograniczyć moc silnika do takiej wartości żeby hulanoga nie mogła poruszać się szybciej od pieszego
no i tak jest – wg przepisów hulajnoga technicznie nie może mieć możliwości przekraczania 20 km\h. Jak jest w praktyce – wiadomo. Ale sam używam podobnego wynalazku i powiem jedno – trochę to niesprawiedliwe, powinno się liczyć ile jedziesz a nie ile potencjalnie możesz, ale patrząc na małolatów co odwalają to sorry…
Tyle kamer w mieście – jaki sens uciekać.