06/06/2026
690 680 960

Honda staranowała ogrodzenie i dachowała. Kierowca uciekł, zostawiając ranną pasażerkę  

Trwają poszukiwania mieszkańca Nałęczowa, który wczoraj doprowadził do groźnego zdarzenia drogowego. Gdy świadkowie wydostali go z rozbitego auta, wykorzystując zamieszanie uciekł w nieznanym kierunku.

Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 14:40 na ulicy Kombatantów w Nałęczowie. Dachował tam samochód osobowy. Świadkowie natychmiast powiadomili służby ratunkowe, a następnie ruszyli na pomoc osobom uwięzionym w środku rozbitego auta. Niebawem na miejsce dojechała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalili puławscy policjanci, kierujący hondą mężczyzna, z powodu  niedostosowania prędkości do warunków na drodze, stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wypadło z drogi, staranowało ogrodzenie pobliskiej posesji a następnie dachowało. Zanim dotarli ratownicy, świadkowie wybili szybę i wydostali kierowcę na zewnątrz. Ten wykorzystując zamieszanie, oddalił się z miejsca zdarzenia.

Podróżująca z nim pasażerka została przetransportowana do szpitala. Na szczęście okazało się, że 22-latka nie doznała poważniejszych obrażeń ciała. Jak wyjaśniał mam Marcin Koper z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, funkcjonariusze już ustalili tożsamość kierowcy. Jest nim młody mieszkaniec Nałęczowa, trwają jego poszukiwania.

2017-01-02 14:02:27
(fot. OSP Nałęczów)

37 komentarzy

  1. pewnie miał ze 2,5 promila dlatego uciekł s[]l, szczęśliwego nowego…

  2. Ocena: 0

    Zbyt trzeźwy, dlatego zwiał. O pasażerkę się nie zatroszczył, bo jakby co, to zacznie podwozić jakąś inną – tego kwiatu pół światu.

  3. Ocena: 0

    Głupek uciekł nie pomagając pasażerce. Na jedno to dobrze, przynajmniej teraz pokryje koszt leczenia i ogrodzenia – bo ubezpieczyciel wypłaci odszkodowania i pociągnie z dojnej krowy regresem – a tak poszło by z OC. Prawko powinni zabrać dodatkowo dożywotnio.

  4. Pomyliłem się, przepraszam. Chce cofnąć swój komentarz

  5. Podobno był tak zjarany że gdy wyszedł z auta krzyczał: ” Jeszcze kawałek, jeszcze kawałek i będę w chałupie” Kawałek czasu później czmychną borami, lasami i kniejami w nieznane, w oddali bladł jego chiński tatuaż i nadzieja na happy end…

    • Nie wplatujmy juz w to maryski , to zwyczajna ludzka glupota POKOJ 🙂

    • zjarany to ty komentarz pisałeś….. zmniej dawkę bo po IP cie znajda i bedziesz mial wjazd na chate po takich komentach

  6. sędzia (nie) sprawiedliwy
    Ocena: 0

    pewnie będzie tłumaczył że był w szoku …….

  7. Ocena: 0

    Pewnie trzeźwieje a znajomy adwokat tłumaczy mu co ma mówić. Sądząc po aucie do biednych nie należy.

  8. Nachlany na bank !!!

  9. Ocena: 0

    no bo to od kiedy niby ameba potrafi kierować?

  10. Ocena: 0

    Znowu wypadek i znowu Honda.