Honda staranowała ogrodzenie i dachowała. Kierowca uciekł, zostawiając ranną pasażerkę
14:08 02-01-2017 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w niedzielę około godziny 14:40 na ulicy Kombatantów w Nałęczowie. Dachował tam samochód osobowy. Świadkowie natychmiast powiadomili służby ratunkowe, a następnie ruszyli na pomoc osobom uwięzionym w środku rozbitego auta. Niebawem na miejsce dojechała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalili puławscy policjanci, kierujący hondą mężczyzna, z powodu niedostosowania prędkości do warunków na drodze, stracił panowanie nad pojazdem. W wyniku tego auto wypadło z drogi, staranowało ogrodzenie pobliskiej posesji a następnie dachowało. Zanim dotarli ratownicy, świadkowie wybili szybę i wydostali kierowcę na zewnątrz. Ten wykorzystując zamieszanie, oddalił się z miejsca zdarzenia.
Podróżująca z nim pasażerka została przetransportowana do szpitala. Na szczęście okazało się, że 22-latka nie doznała poważniejszych obrażeń ciała. Jak wyjaśniał mam Marcin Koper z Komendy Powiatowej Policji w Puławach, funkcjonariusze już ustalili tożsamość kierowcy. Jest nim młody mieszkaniec Nałęczowa, trwają jego poszukiwania.
2017-01-02 14:02:27
(fot. OSP Nałęczów)
pewnie miał ze 2,5 promila dlatego uciekł s[]l, szczęśliwego nowego…
Zbyt trzeźwy, dlatego zwiał. O pasażerkę się nie zatroszczył, bo jakby co, to zacznie podwozić jakąś inną – tego kwiatu pół światu.
Głupek uciekł nie pomagając pasażerce. Na jedno to dobrze, przynajmniej teraz pokryje koszt leczenia i ogrodzenia – bo ubezpieczyciel wypłaci odszkodowania i pociągnie z dojnej krowy regresem – a tak poszło by z OC. Prawko powinni zabrać dodatkowo dożywotnio.
widzę że o wypłacaniu odszkodowania to ty nie masz bladego pojęcia….
Pomyliłem się, przepraszam. Chce cofnąć swój komentarz
Podobno był tak zjarany że gdy wyszedł z auta krzyczał: ” Jeszcze kawałek, jeszcze kawałek i będę w chałupie” Kawałek czasu później czmychną borami, lasami i kniejami w nieznane, w oddali bladł jego chiński tatuaż i nadzieja na happy end…
Nie wplatujmy juz w to maryski , to zwyczajna ludzka glupota POKOJ 🙂
zjarany to ty komentarz pisałeś….. zmniej dawkę bo po IP cie znajda i bedziesz mial wjazd na chate po takich komentach
pewnie będzie tłumaczył że był w szoku …….
Pewnie trzeźwieje a znajomy adwokat tłumaczy mu co ma mówić. Sądząc po aucie do biednych nie należy.
Nachlany na bank !!!
no bo to od kiedy niby ameba potrafi kierować?
Znowu wypadek i znowu Honda.